Odwróciłam się widząc dziewczynę.Przerywając kłótnię z Nevillem westchnęłam.
-Z której klasy jesteś ?
-Ja ? druga - uśmiechnęła się do mnie.Kiwnęłam głową.Machnęłam ręką żeby ruszyła za mną.Następnie kiedy zadzwonił dzwonek bez czkania.Zniknęłam biegnąc do swojej klasy.Oczywiście najpierw odstawiłam ją pod jej klasę.W ostatniej chwili wbiegłam do środka.
-Przepraszam za spóźnienie - powiedziałam szybko siadając w swojej ławce.Jak zwykle zamarzyłam się siedząc w ławce.
^Ayano?^
czwartek, 12 czerwca 2014
Od Ayano DO Kido
Miałam być nową uczennicą zamku Darkness lecz troszkę się bałam że nie znajdę tam przyjaciół ale musiałam spełnić ostatnich słowa rodziców wiec pojechałam z wujkiem . Jak dotarłam na miejsce rozglądałam się w około oglądając naturę. Wujek mi dała kartkę żebym znalazła swój pokuj i pojechał wtedy poczułam że jestem sama ale nie podałam się i weszłam do zamku. Kierowałam się mapką którą dostałam od wujka i trawiłam do pokoju .Po popaczyłam na zegarek i zaważyłam że pora na lekcje wiec wyszłam z pokuj i szłam korytarzem. Pewnej chwili skapnęłam się że nie wiem gdzie jest sala lekcyjna i że zachwalę się spużnie na lekcje . Naszczecie zaważyłam dziewczynę wiec podeszłam do niej i poprosiłam o pomoc.
-Przepraszam jestem tu nowa i szukam Sali lekcyjnej czy mogła byś mnie zaprowadzić tam?- pozwiedzałam
<?>
-Przepraszam jestem tu nowa i szukam Sali lekcyjnej czy mogła byś mnie zaprowadzić tam?- pozwiedzałam
<?>
Od Luka CD Angel
Chciałem odprowadzić Angel żeby wiedzieć gdzie mam pokój ponieważ mam pokój obok jej ale jeszcze o tym niwie wiec to będzie niespodzianka! Chciałem jej powiedzieć jak szliśmy korytarzem lecz ona nie chciała zemną gadać wiec szturchałem ją żeby się odezwał.
-Przestań !Co chcesz! –krzyknęła
-Nie krzycz i zjedz cukierka- uśmiechnąłem się i włożyłem jej do buź cukierek
-Luk!- powiedziała wkurzona
-Tak!- zaśmiałem się
-Ty!!Nie ważne !To mój pokój- powiedziała
-mmm Pokój numer sześć zawsze puka trzy razy- zaśmiałem się
-Pamiętasz ten wierszyk –uśmiechnęła się
-Tak – uśmiechnąłem się
-Rozumiem …wiec chyba musimy się pożegnać- powiedziała smutnym głosem
-Nie smuć się… Jeszcze się spotkamy-powiedziałem
-Może-powiedziała cichutko
-Coś mówiłaś?-zapytałem
-Nie ważne!- powiedziała i odwróciła wzrok
-Wiec pa- powiedziałem i pocałowałem ją na dobranoc w policzek
Jak chciałem już odejść Angel złapała mnie od tył i bardzo mocno przytuliła.
(?)
-Przestań !Co chcesz! –krzyknęła
-Nie krzycz i zjedz cukierka- uśmiechnąłem się i włożyłem jej do buź cukierek
-Luk!- powiedziała wkurzona
-Tak!- zaśmiałem się
-Ty!!Nie ważne !To mój pokój- powiedziała
-mmm Pokój numer sześć zawsze puka trzy razy- zaśmiałem się
-Pamiętasz ten wierszyk –uśmiechnęła się
-Tak – uśmiechnąłem się
-Rozumiem …wiec chyba musimy się pożegnać- powiedziała smutnym głosem
-Nie smuć się… Jeszcze się spotkamy-powiedziałem
-Może-powiedziała cichutko
-Coś mówiłaś?-zapytałem
-Nie ważne!- powiedziała i odwróciła wzrok
-Wiec pa- powiedziałem i pocałowałem ją na dobranoc w policzek
Jak chciałem już odejść Angel złapała mnie od tył i bardzo mocno przytuliła.
(?)
Od Kido CD Kano
Przeciągnęłam się.-Jutro znowu szkoła - burknęłam.
-Idę z tobą - uśmiechnął się Nevill.
-Nie jesteś starszy o parę lat i nie wpuszczą cię do szkoły.Możesz czekać pod szkołą około 14,wtedy kończymy.-westchnęłam.
^Kano?^
-Idę z tobą - uśmiechnął się Nevill.
-Nie jesteś starszy o parę lat i nie wpuszczą cię do szkoły.Możesz czekać pod szkołą około 14,wtedy kończymy.-westchnęłam.
^Kano?^
Od Kano CD Kido
Spojrzałem na Kido.
-MPP... Hmm.. Ciekawe-zaśmiałem się przyglądając się zakupom.
-Mhm... A ty co kupiłeś?-mruknęła.
-Udoskonalenia do kart...-uśmiechnąłem się.
-Do kart?-spojrzała na mnie jak na debila.
-Ćśś... To tajne-zaśmiałem się.
>?<
-MPP... Hmm.. Ciekawe-zaśmiałem się przyglądając się zakupom.
-Mhm... A ty co kupiłeś?-mruknęła.
-Udoskonalenia do kart...-uśmiechnąłem się.
-Do kart?-spojrzała na mnie jak na debila.
-Ćśś... To tajne-zaśmiałem się.
>?<
Od Angel CD Luka
Luk nie chciał mnie puść i trzymał mnie bardzo mocno że słyszałam jego bicie serca. Znowu troszczył się o mnie tak samo ja w sierocińcu wtedy zrozumiałam że tylko on mnie nie zdradził i bardzo go kocham jak przyjaciela. Obiecałam mu że już będę uważała na siebie a on wtedy powiedziała że jestem jego ukochaną i pocałował mnie w policzek wtedy zawstydziłam się tym faktem że zasłoniłam twarz króliczkiem żeby Luk nie widział.
-Chodźmy jest jeszcze tyle klientów- uśmiechnął się
-Za chwile pójdę –powiedziałam
-Coś się stało?- zapytał Luk
-Nic …po prosty..-powiedziałam
-Tak?- powiedział Luk
-Nie ważne chodźmy- powiedziałam
-Dobrze-uśmiechną się Luk
Po kilku godzinach pracy skoczyliśmy i przybiliśmy sobie piątkę nagle podeszła do nas kelnerka i podziękowała nam.
-Jesteście naprawdę bardzo mili !Dziękuje- powiedziała kelnerka
-To nic- uśmiechnęłam się
-Proszę to wasza nagroda- podała nam pieniądze
-Proszę je zaczynać-powiedział Luk
-Naprawdę dziękuje !-powiedziała szczęśliwie kelnerka
-To nic proszę pani- Powiedziałam
-Oh tak nie przestawiłam się wcześniej mówcie do mnie Lizzi- uśmiechnęła się kelnerka
-Dobrze-powiedzieliśmy razem
-Może chcieliście tu pracować wtedy byście mi pomogli- zaśmiał się Lizzi
-Możemy się troszkę zastanowić i odpowiedzieć jutro- powiedziałam
-Pewnie! To pa- powiedziała Lizzi i odeszła
-Idę do pokoju jestem zmęczona-powiedziałam\
-Od prowadzę cię-powiedział Luk
-Jak chcesz-powiedziałam i ruszyliśmy
(?)
-Chodźmy jest jeszcze tyle klientów- uśmiechnął się
-Za chwile pójdę –powiedziałam
-Coś się stało?- zapytał Luk
-Nic …po prosty..-powiedziałam
-Tak?- powiedział Luk
-Nie ważne chodźmy- powiedziałam
-Dobrze-uśmiechną się Luk
Po kilku godzinach pracy skoczyliśmy i przybiliśmy sobie piątkę nagle podeszła do nas kelnerka i podziękowała nam.
-Jesteście naprawdę bardzo mili !Dziękuje- powiedziała kelnerka
-To nic- uśmiechnęłam się
-Proszę to wasza nagroda- podała nam pieniądze
-Proszę je zaczynać-powiedział Luk
-Naprawdę dziękuje !-powiedziała szczęśliwie kelnerka
-To nic proszę pani- Powiedziałam
-Oh tak nie przestawiłam się wcześniej mówcie do mnie Lizzi- uśmiechnęła się kelnerka
-Dobrze-powiedzieliśmy razem
-Może chcieliście tu pracować wtedy byście mi pomogli- zaśmiał się Lizzi
-Możemy się troszkę zastanowić i odpowiedzieć jutro- powiedziałam
-Pewnie! To pa- powiedziała Lizzi i odeszła
-Idę do pokoju jestem zmęczona-powiedziałam\
-Od prowadzę cię-powiedział Luk
-Jak chcesz-powiedziałam i ruszyliśmy
(?)
Subskrybuj:
Posty (Atom)