Nie mogłam uwierzyć Luk mnie pocałował! To był mój pierwszy pocałunek !Moje serce było jak szalone nie mogłam tego wyczytać wiec wyszłam z budynku i wracałam do domu. Nie dałam rady rozmawiać z Lukiem wiec całą drogę szliśmy w milczeniu. Jak już wróciliśmy Luk chciał zemną o tym rozmawiać ale ja nie chciałam wiec szybko weszłam do pokoju zamykając pokój na klucz.
-Witaj z powrotem Angel coś się stało-zapytał króliczek Peter
-Znowu się zakochałam w tym głupku- powiedziałam i przytuliłam króliczku
-Angel ty go kochasz i nie przestałaś tylko ci się tak wydawało że zapomniałaś-powiedział Królicze
-Ale ja nie mogę ponieważ się boje-powiedziałam
-Czego?- zapytał króliczek
-Ze znowu mnie opuść a tego już bym nie wyczytała- powiedziałam
-Angel-powiedział króliczek
-Będę go unikać i już- powiedziałam
-Angel tak nie możesz-powiedział króliczek
Wtedy zasnęłam i spałam bardzo długo że nie poszłam na lekcje. Cały dzień unikałam Luka ponieważ nie mogłam z nim teraz rozmawiać i paczyć na niego ale nie mogłam unikać go ciągle wiec poszłam do pokoju jego. Drzwi były otwarte ale nikogo nie było wiec usiadłam na kanapie i czekałam na niego. Na stole leżała jego koszula wiec podniosłam ją i mocno przytuliłam. Jego zapach i ciepło na korzyli było że zarumieniłam się i zasnęłam przytulając ją. Po kilku godzinach obudziłam się i zauważyłam Luka który stał i paczył na mnie.
-To nie tak jak myślisz! Ja czekałam na ciebie bardzo długo że byłam zmęczona wiec zasnęłam i zakryłam się twą koszulą-powiedziałam całą zarumieniona
(Luk?)
piątek, 20 czerwca 2014
Od Olivera CD Ayano
-Ojeej! Jeszcze więcej słodyczy!-klasnąłem w dłonie.
-Jest jeden warunek...-uśmiechnęła się.
-Jaki?-spojrzałem na nią.
-Ciastka po czekoladzie-zaśmiała się.
Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy pić gorącą czekoladę.
-Jaka dobra...-uśmiechnąłem się.
-Tak sądzisz?-Ayano zaśmiała się.
Kiwnąłem głową na "tak".
Gdy Ayano otworzyła pudełko, by sięgnąć po ciastka James wzbił się w powietrze i porwał smakołyk.
-Jameees!-zerwałem się od stołu, machając rękami, by sięgnąć ptaka-Oddawaj to!
Nagle ptak zamienił się w kota i wyskoczył przez okno.
-Czy on uciekł?-Ayano wstała.
-Nie martw się Ayano-San, wróci-uśmiechnąłem się pogodnie siadając przy niej.
>Ayano?<
-Jest jeden warunek...-uśmiechnęła się.
-Jaki?-spojrzałem na nią.
-Ciastka po czekoladzie-zaśmiała się.
Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy pić gorącą czekoladę.
-Jaka dobra...-uśmiechnąłem się.
-Tak sądzisz?-Ayano zaśmiała się.
Kiwnąłem głową na "tak".
Gdy Ayano otworzyła pudełko, by sięgnąć po ciastka James wzbił się w powietrze i porwał smakołyk.
-Jameees!-zerwałem się od stołu, machając rękami, by sięgnąć ptaka-Oddawaj to!
Nagle ptak zamienił się w kota i wyskoczył przez okno.
-Czy on uciekł?-Ayano wstała.
-Nie martw się Ayano-San, wróci-uśmiechnąłem się pogodnie siadając przy niej.
>Ayano?<
Od Ayano CD Olivera
Skoczyłam
robić nam ciepłą czekoladę i chciałam dacii na stół ale zaważyłam i
szybko zareagowałam na nie bezpieczeństwo. Szybko złapałam Olivera i
pudełeczko na szczecie chłopcu się nic nie stało ponieważ miał miłe
lodowanie spadł na mnie wtedy ja miałam niestety niemiłe lodowanie .
-Ała !Nic ci się nie stało?- powiedziałam -Nie !Przepraszam-powiedział -To nic! Na szczecie nic ci się nie stało – uśmiechnęłam się -Ale zrobiłem bałagan- powiedział smutnym głosem -Bałagan można posprzątać- zaśmiałam się -Przepraszam-powiedział -Nic się nie stało wiec nie smuci się! Ale na większy wypadek poproś o pomoc jak nie dajesz rady z czymś dobrze-powiedziałam -Dobrze-powiedział -No dobra chodźmy do stół i wypijmy naszą czekoladę-zaśmiałam się -Dobrze! Ayano co jest w tym pudełku?- zapytał cie kawsko -Coś dobrego! - uśmiechnęłam się -Ale co!?-zapytał znowu Wtedy na stole otworzyłam pudełeczko i w środku były ciasteczka w kształcie zwierzątek. (Oliver) |
|
Od Olivera CD Ayano
Zacząłem się rozglądać i w końcu znalazłem tą szafkę. Rzeczywiście była tam naklejka z czyżem złotawym.
-Patrz James, wygląda jak ty-pogłaskałem ptaka, który usiadł mi na ramieniu.
Szafka była dość wysoko. Próbowałem do niej doskoczyć, ale na daremne.
Po chwili zrobiłem wierzę z dwóch krzeseł. Ostrożnie wdrapałem się na chwiejną "budowlę".
Otworzyłem drzwiczki i sięgnąłem po pudełko.
-Znala...-nie dokończyłem, ponieważ wieża runęła na ziemię, a ja razem z nią.
>Ayano?<
-Patrz James, wygląda jak ty-pogłaskałem ptaka, który usiadł mi na ramieniu.
Szafka była dość wysoko. Próbowałem do niej doskoczyć, ale na daremne.
Po chwili zrobiłem wierzę z dwóch krzeseł. Ostrożnie wdrapałem się na chwiejną "budowlę".
Otworzyłem drzwiczki i sięgnąłem po pudełko.
-Znala...-nie dokończyłem, ponieważ wieża runęła na ziemię, a ja razem z nią.
>Ayano?<
Od Kano CD Kido
-Ja w nie sosie?-uśmiechnąłem się szeroko tuląc poduszkę.
-Nie udawaj...-mruknęła.
-Nev-uśmiech zniknął z mojej twarzy.
-Huh?-usiadła obok mnie.
-Ciągle tylko Nevill, Nev to, Nev tamto...-zacząłem kręcić głową.
Przez chwilę siedzieliśmy w ciszy.
W pewnym momencie złapałem ją za rękę, przyciągnąłem do siebie i przewróciłem ją na łóżko chichocząc.
Nachyliłem się nad nią i pocałowałem ją delikatnie. Po chwili odwróciłem wzrok i wstałem z niej.
-Neh... Kido, co by było gdybym umarł?-uśmiechnąłem się i ponownie przytulałem poduszkę.
>Kido?<
-Nie udawaj...-mruknęła.
-Nev-uśmiech zniknął z mojej twarzy.
-Huh?-usiadła obok mnie.
-Ciągle tylko Nevill, Nev to, Nev tamto...-zacząłem kręcić głową.
Przez chwilę siedzieliśmy w ciszy.
W pewnym momencie złapałem ją za rękę, przyciągnąłem do siebie i przewróciłem ją na łóżko chichocząc.
Nachyliłem się nad nią i pocałowałem ją delikatnie. Po chwili odwróciłem wzrok i wstałem z niej.
-Neh... Kido, co by było gdybym umarł?-uśmiechnąłem się i ponownie przytulałem poduszkę.
>Kido?<
Od Ayano CD Olivera
Weszłam do kuchni i robiłam nam pyszną ciepłą czekoladę. Nagle
usłyszałam kroki wtedy obróciłam się i spojrzałam na Olivera a on
schował się za ścianą to było takie słodkie że zaśmiałam się. Oliver był
taki nie śmiały że aż słodki tak sobie myślałam w myślach. Nagle Oliver
wychylił się nieśmiało i zapytał mnie czy może mi jakoś pomoc wtedy
zaśmiałam się.
-Pewnie że tak! Czy mógłbyś wyciągnąć z szafy czerwone pudełeczko- powiedziałam
-Dobrze ale która to szafa?- zapytał Oliver
-To szafa z naklejką kształcie ptaszka czyż złotawy- uśmiechnęłam się.
(Oliver?)
-Pewnie że tak! Czy mógłbyś wyciągnąć z szafy czerwone pudełeczko- powiedziałam
-Dobrze ale która to szafa?- zapytał Oliver
-To szafa z naklejką kształcie ptaszka czyż złotawy- uśmiechnęłam się.
(Oliver?)
Od Ayano CD Kido
Wszyscy byli smutni i to była moja wina ponieważ nie wiedziałam że jest
dziś rocznica zmarcia rodziców Kido. Wszyscy wrócili do zamku a ja
zostałam sama i naddatek zaczął padać deszcz. Wiedziałam jak Kido
teraz się czuje ponieważ też tak się czuje dlatego że mój rodzice też
mają rocznice zmarcia ale ja nie pokazuje swojego smutku. Wiedziała jak
poprawisz humor Kido chyba… Bo jak mi jest smutno i tęsknie za rodzicami
oglądam album. Nagle przypomniało mi się że moja mama dała mi coś
takiego i wtedy już zrozumiałam z kąt Kido wdziałam wcześniej !Na
zdjęcia! . Już zrozumiałam że moja mama znała rodziców Kido. Szybko
pobiegłam do pokoju i wyjęłam z pudełka album mojej mamy i szybko
pobiegłam do pokoju Kido ale zatrzymałam się i położyłam album pod
dziwami.
-Tak będzie dobrze !Nie chcę znowu coś zepsuć-powiedziała bardzo smutno
Jak miałam odchodzić to Kido otworzyła dziw i zaważyła mnie.
(Kido)
-Tak będzie dobrze !Nie chcę znowu coś zepsuć-powiedziała bardzo smutno
Jak miałam odchodzić to Kido otworzyła dziw i zaważyła mnie.
(Kido)
Subskrybuj:
Posty (Atom)