środa, 14 maja 2014

Nowy Darkess

Luka Megurine

Od Pétera CD Shintaro

-Aha, a ja Péter.- dodałem jakby to go obchodziło i uśmiechnąłem się. Chłopak wydał mi się dość dziwny, ale zignorowałem ostrzeżenie w moim umyśle. Chociaż to "Stul dziób" było co najmniej nieuprzejme. Ważne że przeprosił, czy jakoś tak to się mówiło. Przypomniałem sobie że nadal trzymam but w dłoni. Założyłemgo pośpiesznie. W tym czasie chłopak zdążył już odejść kilka kroków dalej. Zmarszczyłem brwi.
-Nie zmuszaj mnie do bycia nachalnym.- powiedziałem i podbiegłem do niego. Szedł niezbyt szybko, więc z łatwością dotrzymywałem mu kroku. Przyśpieszył jednak. Milczał. Chciałem z nim pogadać, zatrzymać go na trochę przy sobie. Nie chciałem szwędać się samotnie po korytarzach baz celu. W krótkich podskokach przybliżyłem się z powrotem do chłopaka. - Czekaj! Nie zostawiaj mnie tu samego!- powiedziałem. Brzmiało trochę jak z melodramatu. Chwyciłem go za rękę. Nie mogłem dostrzec jego twarzy, ale zastygł w bezruchu.

<Shintaro? >

Od Kido CD Kano

Prychnęłam pod nosem niosąc zamówienie dla klienta.-A numer gdzie - uśmiechnął się.Wylałam mu szklankę coli na głowę.-Co ty kurwa robisz - wrzasnął łapiąc mnie za kołnierz bluzy.Odruchowo powaliłam go na ziemię.
-Co się dzieje ! - wrzasnął Gruby.
-Ona jest jakimś potworem ! - wrzasnął gościu.Moje oczy szeroko się otworzyły a ja zesztywniałam.
-Ej Kido....to nie prawda - podbiegł do mnie Seto.
-Wynocha ! - dodał Gruby wyciągając gościa z lokalu.
Cały czas stałam patrząc w ziemię.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

-Ojej jak nudno, jak nudno...-machnąłem ręką w stronę Seto.
Poszedłem na zaplecze by przynieść zamówienie jednego z klientów, ale potknąłem się o leżące na ziemi rolki.
[...]
Założyłem rolki na nogi i wjechałem na salę.
Zacząłem się popisywać przed Kido; robiłem różne akrobacje, okrążałem ją...
Ale  w pewnym momencie *BAM* wylądowałem twarzą na drzwiach.

>Kido?<

Od Shintaro CD Pétera

Od dwóch lat nie wychodziłem z pokoju i nie miałem z kim porozmawiać (z wyjątkiem Ene-małego wrednego wirusa, który wkradł mi się do komputera). Pewnie bym tak jeszcze siedział tak do samego końca, ale niestety musiałem wyjść, bo zepsuła mi się klawiatura. Szedłem korytarzem, zdziwiłem się na sam widok chłopaka.
-No cześć jak masz na imię?-zapytał.
Miałem zignorować pytanie i pójść dalej, ale nagle usłyszałem krzyk w jednej ze słuchawek;
-Mistrzu! Czyżbyś zapomniał o dobrych manierach? Przedstaw mu się!-krzyczała Ene.
-Stul dziób...-warknąłem.
-Huh?-chłopak spojrzał na mnie jak na wroga.
-Gomene (przepraszam)... Umm... Jestem Shintaro-głos mi zadrżał.

>Péter?<



Od Angel CD Kano

Blac była tak zabawna że nie mogłam wyczytać śmiechu lecz najbardziej mnie rozbawiło jak Kano obracał się w około i nic nie widział chciałam mu powiedzieć lecz tak siwienie się bawiłam że nie mogłam nagle Kano złapał Blac nie mogłam uwierzyć że tak się dała lecz po paczyłam na nią i na Kana i już wiedziałam że będą problemy.

-Kano masz wielki problem –powiedziałam
-Jaki-powiedział Kano
-Bo widzisz Blac nie jest taki zwykłym zwierzątkiem tylko bóstwem-
powiedziałam
-Bóstwem? –zapytał Kano
- Tak bo widzisz Blac jest starożytnym bóstwem który ma 5 żywiołów na ogonie-powiedziałam
-Na ogonie?- powiedział
-Tak a ty przed chwilą złapałeś jeden z nich –uśmiechnęłam się

Kano po po paczył na Blac która swoim ogonem go poparzyła w rękę i pobiegła do moimi torby. Ja wtedy podeszłam do Kano i o paczyłam go .
-Mówiłam że jest tylko jeden sposób na nią –uśmiechnęłam się

(Kano?)