środa, 21 maja 2014

Od Kido CD Kano

Z przebieralni wyszły też moje dwie przyjaciółki z pracy.Zaprzyjaźniłam się z nimi kiedy pracowałyśmy.
(Od Lewej Marry,Momo i mua :3)

<Nie ma weny ;p Kano ?>


Od Kano CD Kido

-Ładnie wyglądasz...-powiedziałem do Kido, kiedy wyszedłem z przymierzalni;

-Może to nie jest rockowy strój, ale jakiś jest-uśmiechnąłem się i chwyciłem moje karty.

>Kido? Weny brak ;O<

Od Kido CD Kano

Walnęłam Kano w głowę.
-Przywróć go do normalne postaci - burknęłam.
-Dobra - westchnął.
-Dzięk- laluś rzucił się na mnie,ale już po chwili wylądował na ścianie.
-NIE DOTYKAJ MNIE TYMI ŁAPAMI ! -wrzasnęłam.
[...]
Dziś sobota czyli idę do pracy.Jest 19:00 więc otwierają club.Przeciągając się wyszłam z przebieralni w stroju rockowym.
Tsa.....w tym tygodniu "dzień ROCK'A".Czasem myślę że szef robi te dni kiedy ja jestem... =,=.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Jak zwykle się spóźniłem.
Usiadłem w ławce i zacząłem bujać się na krześle.
"Pan przystojny" gadał cały czas do Kido, co mnie okropnie irytowało.
W końcu nie wytrzymałem, moje oczy zabłysły i użyłem iluzji. Chłopak zmienił się w ropuchę.
Większość dziewczyn wskoczyła na ławkę, bo się go bały. Miałem z nich niezłą zabawę.
Zacząłem się śmiać na całą klasę.
-T-takie zabawne!-otarłem łzy, które napłynęły mi do oczu, ze śmiechu.

>?<


Od Kido CD Kano

{...}Ze szpitala wyszłam po dwóch dniach.Przeciągając się ruszyłam do szkoły czwartego dnia.
-O wróciłaś wszyscy się martwili - powiedziała szybko pani.
"Ta jasne.Pewnie nawet nie zauważyłaś że mnie nie ma".
Siadając na stałe miejsce westchnęłam.
-Nic ci nie jest - usłyszałam nad sobą głos....laluś....
-Czego chcesz - burknęłam.
-No wystraszyłem się trochę....-podrapał się po głowie.
-Fajnie teraz spadaj - machnęłam ręką.
-Nie podobam ci się ? - zdziwił się.
-Nie - odpowiedziałam prosto.
-Dobra dzieciaki zaczynamy lekcje siadać ! - krzyknęła nauczycielka.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

-Mhm...-spuściłem głowę.
-No co?-spojrzała na mnie Kido.
-Nic nic...-uśmiechnąłem się-"Może lepiej jeśli to będzie tajemnica"-pomyślałem.
-Cóż... -oparłem się o łóżko-Zgłodniałem... Przyniosę coś do jedzenia-w jednym momencie nie było mnie już w pokoju.

>?<

Od Kido CD Kano

-Naszyjnik ? tak koleś który mi go dał napisał że jestem interesująca jak kot - zaśmiałam się.-Humor trzyma się wszystkich....
-Kot ! - wybuchł śmiechem Seto zwijając się po chwili na podłodze z bólu.Walnęłam go w głowę.Pożałowałam tego.Siadając z powrotem na łóżku chwyciłam się za głowę.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

-Powiedzmy, że to był jeden z koszmarów-zarumieniłem się-Wcześniej zobaczyłem ojczyma...
Spojrzałem na nich smętnie.
-Ale już dobrze? Lepiej się czujesz?-zaśmiałem się.
-Można tak powiedzieć-odpowiedziała Kido.
-N-nosisz go...-spojrzałem na naszyjnik.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

Otwierając oczy wstałam od razu łapiąc się za głowę.
Bolała jak cholera -,-.
Rozglądnęłam się po pokoju.Na kanapie spał Kano.W tym samym momencie po cichu wszedł Seto.
-Kobieto nie strasz nas tak więcej ! - wrzasnął podchodząc do mnie z wodą.Tym samym budząc Kano.Podbiegł do mnie i przytulił.
-Co się stało ? - zapytał szybko.
-Widziałam wspomnienie a potem wszystko stanęło w płomieniach....
-NO LEPSZEGO NIE MOGLI CI WYMYŚLIĆ ! - warknął głośno Seto.
-N-nie ważne - wyjąkałam kładąc się z powrotem.-Nie było tak źle jak kiedyś.
-O co chodzi ? - zapytał ponownie Kano.
-Kiedy byłam mała mój dom spłonął to moje koszmary.Umierający rodzice,płomienie....tak...płomienie....one są straszne - powiedziałam wpatrując się w sufit.-Ale już dobrze nie musicie się martwić - uśmiechnęłam się.
-A ty co miałeś ? - zapytał nagle Seto.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Nagle ściany zniknęły, a ja zobaczyłem Kido.
-Ej, w porządku?-podbiegłem do niej z dziewczyną.
Zebrało się tu sporo ludzi.
-C-co się stało?!-spojrzałem na jej partnera.
-N-nie wiem...-odpowiedział prosto.
-Jak to?! Przecież byłeś tu cały czas!-warknąłem.

>?<

Od Kido CD Kano

Wszystko się ściemniło pojawiło się przed nami lustro.
-Jestem brzydki ! jak to możliwe ! - wrzeszczał laluś patrząc na siebie w lustrze.
-Tsaa.....okropne - wybełkotałam.Po chwili lustro zniknęło.
-Czas na twój koszmar. - zaśmiał się.
Nagle pojawiło się moje wspomnienie z dzieciństwa.
Zaraz potem pojawiliśmy się w moim "domu".Jak kiedy byłam mała cała sala stanęła w płomieniach.Zanim się zorientowałam upadłam na ziemię nieprzytomna.
*Perspektywa lalusia*
Podniosłem ją i ruszyłem szybkim krokiem wołając o pomoc.Przerwali wszystko i podbiegli do nas z jej głowy leciała krew.

<Kano?>

Od Kano (Aka Kot) CD Kido

Pierwszy raz byłem w samą porę.
Machnąłem do Kido. Nagle spotkałem moją dziewczynę z pary.
-No to co... Gotowa?-uśmiechnąłem się i zacząłem się jej przyglądać.
-Pewnie-zaśmiała się.
Nagle przyszła pani dyrektor.
-Cieszymy się, że przyszliście. Teraz załóżcie te przedmioty, zapieczętują wasze moce. W tej konkurencji zmierzycie się z własnym lękiem. Tamte urządzenia wykorzystują magię koszmarów i znają masze słabe strony. Powodzenia-dyrektorka wyszła.
Wszyscy założyli "biżuterię". Nagle pojawiły się ściany i rozdzieliły wszystkich oprócz osoby z pary.
-No to lecimy z tym koksem-uśmiechnąłem się do dziewczyny.
[...]
-P-PAAAAAAAAAAAJĄK!-wrzasnęła i odskoczyła.
-Huh? To tylko mały pajączek-wziąłem zwierzątko na ręke.
-Odejdź ode mnie!-zaczęła biegać dookola, aż łzy napływały jej do oczu.
-Aye, aye...-wyrzuciłem gdzieś pająka, a ona westchnęła.
[W tym samym czasie u Kido i "przystojniaka"]

>Kido?<

Od Kido CD Kano

Przeciągając się wstałam z kanapy i otworzyłam drzwi.Nic...Spojrzałam w dół i zobaczyłam paczkę z karteczką.
-Kot ? - parsknęłam śmiechem.-Ciekawe od kogo - westchnęłam wracając do środka.Położyłam sie na łóżku otwierając pudełko.
Naszyjnik....
{...}
Na następny dzień założyłam naszyjnik do klubu.Odwołali lekcje i kazali przyjść na wyzwanie wieczorem.Kiedy weszłam czułam się tak :
-Skąd to masz ? - zapytał radosny Seto.
-Jakiś kot zostawił mi to pod drzwiami - powiedziałam.

<Kocie ?>

Od Kano CD Kido

-Cześć-przytuliłem ją lekko i pobiegłem do mojego pokoju.
[...]
Położyłem się na podłodze.
-Jakie to życie jest nudne... I ani trochę zabawne-mruknąłem bez emocji.
Nagle zadzwonił budzik, który oznaczał, że mam iść do pracy.
Rzuciłem nim o ścianę.
-Nie dzisiaj...-ziewnąłem-Ta praca też nie jest zabawna...
Wstałem z ziemi. I poczłapałem do parku.
Usiadłem nad jeziorkiem, nagle podszedł do mnie kot.
Zacząłem go głaskać.
-Koty... Koty są ciekawe-szepnąłem do siebie.
Nagle kot wybiegł na drugą stronę ulicy, a ja pobiegłem za nim.
Zwierzak zatrzymał się przed jubilerem.
-Woow...-moje oczy zablysnęly, gdy zobaczyłem jeden z naszyjników.
Nie zastanawiając się, ruszyłem i kupiłem go.
[...]
Wróciłem do domu. Usiadłem na ziemi i zacząłem oglądać wisiorek.
Po chwili spakowałem go do pudełka i ozdobiłem kokardą.
Położyłem pakunek przed drzwiami Kido, zapukałem i uciekłem. Zostawiłem jedynie karteczkę.

"Myślę, że będzie do Ciebie pasować...
~K.
Ps. Jesteś interesująca jak kot..."

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-To tylko wyzwanie - wzruszyłam ramionami.
-Ale chce zobaczyć jak się boisz - wybełkotał.
-No dziękuję...-burknęłam.
-Nie to miałem na myśli -bronił się.Zaczęliśmy jeść.
[...]
-Dzisiaj wcale nie widziałem Seto - powiedział szybko Kano kiedy wracaliśmy.Postanowiliśmy nie brać dzisiaj motoru bo budka z ramen'em była blisko.
-Powiedziała że ostatnio nie ma kasy więc będzie pracował po szkole przez parę tygodni.Zostaliśmy sami - westchnęłam.
-To plus i minus.-uśmiechnął się.
-Najwyraźniej.
-No to do jutra -machnęłam ręką wchodząc do pokoju.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

[Ale ja nie jestem Kido XDD]
Zapłaciłem, kasjerka spakowała stroje i wyszliśmy ze sklepu.
-Masz może ochotę na ramen?-uśmiechnąłem się.
Kido odwzajemniła uśmiech.
[...]
-Jaka szkoda, że nie jesteśmy razem w parze-nadąłem policzki.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-Chcę ten - wyszłam z przebieralni z lizakiem w buzi.
-Skąd masz lizaka ? - zapytał szybko Kano.
-Kupiłam kiedy mierzyłeś strój - odpowiedziałam.Przebierając się zagarnęłam strój i ruszyliśmy do kas.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

-Nie moja wina, że się wepchnął przede mnie... Tak to bym wszystkie losy ustawił na liczbę "1" i na pewno bym trafił...-skrzyżowałem ręce-Tak więc, to jego wina...
[...]
-Budżet mam ograniczony, ale na kostium starczy...-uśmiechnąłem się-Tak więc wybierz sobie jakiś strój, a ja zapłacę...
[...]
Po dłuższej chwil szukania znalazłem strój hrabii-wampira.
-I jak? Znalazłaś coś?-spojrzałem na Kido.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-Jutro ubierzcie fajne stroje haloweenowe - dodała nauczycielka.
-Wiesz zawsze będziesz mogła się do mnie przytulić kiedy coś cię wystraszy - uśmiechnął się.
-Pogada się jutro.Dzisiaj nie ma o czym gadać - powiedziałam.
-To do jutra - z uśmieszkiem wrócił na miejsce.
[...]
-Sto procent ? - prychnęłam ruszając z Kano do klubu.
-Cicho - prychnął.Wzruszyłam ramionami.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

-Pff... Nie zdążyłem...-mruknąłem do siebie.
W końcu niechętnie poszedłem i wylosowałem numerek.
-4-burknąłem.
Nagle dosiadła się do mnie jakaś dziewczyna.
-Ja też...-uśmiechnęła się.
-To co... jesteśmy na siebie skazani-uśmiechnąłem się.
-Ano-spuściła wzrok.
Wzruszyłem ramionami.

>?<

Od Kido CD Kano

-Jak tam chcesz - wybełkotałam siadając na ziemi.
[...]
-Dobra najpierw dziewczyny potem chłopcy.Para opiera się na jednym chłopaku jednej dziewczynie.- powiedziała nauczycielka wyjmując kartki.-Osoba z tym samym numerkiem jest z wami w parze - uśmiechnęła się.
Podeszłam do skrzynki i wyciągnęłam byle jaką kartkę.
Nr. 1
Wróciłam na swoje stałe miejsce w ławce.
-Teraz chłopacy - podskoczyła.Kano ten debil.....nr. 1 miał niby najprzystojniejszy chłopak z naszej klasy.Oczywiście myślały tak dziewczyny z wszystkich pierwszych klas.No prawie np. ja nie.
-Widzę że będziemy razem w parze - uśmiechając się usiadł na mojej ławce.
-Najwyraźniej - powiedziałam nie odrywając oczu od poruszających się liści sakury(drzewo wiśniowe) na polu.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Klasnąłem w dłonie.
-W końcu coś ciekawego-zaśmiałem się.
-Słyszeliście panią dyrektor, zaraz będzie dzwonek, więc wyjdźcie z klasy, a ja przygotuję karteczki na losowanie-nauczycielka wygoniła wszystkich.
[Na korytarzu]
-Jestem na sto procent pewien, że będę z tobą w parze-zaśmiałem się w stronę Kido.
-Aż sto? Szansa wynosi mniej niż dziesięć-mruknęła.
-Nie bój się... Wszystkim się zajmę-wybuchnąłem śmiechem-No chyba, że nie chcesz... Zawsze możesz być z Seto, czy z każdym/każdą innym/inną.

>Kido? Najlepsze eventy, tylko u Kido XDD<

Od Kano CD Angel

Uśmiechnąłem się do niej i lekko się wtuliłem. Po chwili rozłożyłem się na trawie pod drzewem.
-Skoro jak się mówi dobranoc, gdy się idzie spać w nocy... To gdy się idzie spać w dzień mówi się Dobrydzień?-zaśmiałem się.
-Możliwe-uśmiechnęła się Angel.
-Tak więc... Dobrydzień-położyłem się na trawie, zakryłem twarz książką, żeby nie raziło mnie słońce.

>Angel?<

Od Kido CD Kano

-Kano co ty wyrabiasz -wrzasnęła wkurzona nauczycielka.Następnie westchnęła.-Dyrektor ogłosił że po jutrze będzie "Wyzwanie strachu".Polega ono na tym że losujemy pary oczywiście przed a następnie wybrana para wchodzi do ciemnego lasu.Przygotowaliśmy dla was straszne atrakcje - uśmiechnęła się.
Cała klasa zaczęła nagle o tym gadać.
-A co jeśli "przypadkiem" kogoś spalę ?-zapytałam szybko.
-Dla tego każdy dostanie kolczyk, lub naszyjnik,który zapieczętuje wasze moce.Oczywiście nie można będzie im wam zdjąć.Zdejmiecie je dopiero po wydarzeniu....to tyle na dzisiaj miłego - machnęła w naszą stronę.

<Kano ? wczoraj mój mózg nie działał>

Od Angel CD Kano

Kano nie zmartwił się jak powiedziałam że pielęgniarce się coś stało tylko przeciwnie zaśmiałem się trochę mnie to zdziwiło dlatego że pierwszy raz widzę taką osobę. Króliczek Peter chciał mi coś powiedzieć lecz Kano złapał mnie za rękę i wbiegliśmy po schodach. Wdrapaliśmy się na dach i zauważyłam piękny ogrót lecz przypomniałam sobie że króliczek ma alergie na pyłki wiec nie mogłam oglądać ogrodu .Nagle króliczek Peter pozwolił mi oglądać ogrót i kazał mi schować go do torby .Natychmiast to zrobiłam i Faustynowym się kwiatami.
- Czy to francuska orchidea-uśmiechnęłam się
- Chyba tak.-powiedział Kano
- a ty to Kiku i Ran -powiedziałam i pokazałam
-Widzę że znasz się na kwiatach- uśmiechnoł się Kanon
- Tak ponieważ tata mnie uczył jak byłam mała !-powiedziałam
- A jaki jest twój ulubiony kwiat?- zapytał Kano
- Czerwona róża - uśmiechnełam się
-To dobrze się składa - powiedzała i zaprowadził mnie do kszewów różanych
- Są przepiękne !Szkoda że tata tego nie widzi ucieszył by się-uśmiechnełam się
- Miałaś taki ogrut?- zaptał Kano
- Tak zawsze bawiłam się tam z mojm bratem -powiedziałam
-Był ładniejszy od tego-uśmiechnoł się Kano
- Może nie pamietam tego ale i tak ci dziękuje że mnie ty zabrałeś-powiedziałam i przytuliłam go
-
(Kano)