Zaczęliśmy jeść bez słowa. Była bardzo pyszna !Shintaro niechcący u pieścił kawałek pizzy na ziemię wtedy zrobiło mi się smutno że nasza Ciszka praca poszła połowie na Marnę nagle znowu Ene krzyczała na Shintaro wiec musiałam ich jakoś uspokoić.
-Cisza! Ene ty już dostałaś wirtualny kawałek pizzy!- powiedziałam
-Ale…- powiedziała Ene
-Nie ma żadnego ale !Chcesz żebym wysłała do ciebie mojego przyjaciela Slenderman
-powiedziałam
-[…]
- zrozumiałyśmy się –uśmiechnęłam się
-Tak-powiedziała cichutko Ene i zamilkła
-Cieszę się! A ciebie Shintaro cze ba nakarmić jak dzidzia bo nie umaisz jeść –Zaśmiałam się.
(?)
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Od Kido CD Kano
Ktoś zaczął mnie szturchać.Wnerwiona mamrocząc coś pod nosem przewróciłam się na drugi bok.
-Kido szkoła....-zdołało się usłyszeć głos Kano.Zrywając się na równe nogi wypadłam z jego pokoju a następnie wbiegłam po schodach do swojego.Szybko ubierając to co miałam po ręką na łóżku zbiegłam na dół gdzie wszyscy czekali.
-OMG ! Kido założyła spódnicę - zaczęła śmiać się Momo.
-Co ? -spojrzałam w dół...fakt.-Jak to...
-Przygotowałem ci ubranie - uśmiechnął się Seto.-Idziemy nie ma czasu - zaśmiał się rzucając mi na szyję szalik.
-KANO RUSZ SIĘ WYCHODZIMY !- wrzasnęła Momo ciągnąc mnie za sobą na pole.
-Nienawidzę was - mamrotałam cały czas pod nosem.
<Kano?>
-Kido szkoła....-zdołało się usłyszeć głos Kano.Zrywając się na równe nogi wypadłam z jego pokoju a następnie wbiegłam po schodach do swojego.Szybko ubierając to co miałam po ręką na łóżku zbiegłam na dół gdzie wszyscy czekali.
-OMG ! Kido założyła spódnicę - zaczęła śmiać się Momo.
-Co ? -spojrzałam w dół...fakt.-Jak to...
-Przygotowałem ci ubranie - uśmiechnął się Seto.-Idziemy nie ma czasu - zaśmiał się rzucając mi na szyję szalik.
-KANO RUSZ SIĘ WYCHODZIMY !- wrzasnęła Momo ciągnąc mnie za sobą na pole.
-Nienawidzę was - mamrotałam cały czas pod nosem.
<Kano?>
Od Kano CD Kido
-Aye, aye-uśmiechnąłem się-Muszę przyznać, że to mi się nawet podobało-zaśmiałem się.
Nagle Kido uderzyła mnie w brzuch.
-Ik... Żarcik, żarcik...-zmrużyłem oczy.
-Butem chcesz?-zaśmiała się kpiąco.
-Już będę cicho...-uniosłem ręce do góry.
>Kido?<
Nagle Kido uderzyła mnie w brzuch.
-Ik... Żarcik, żarcik...-zmrużyłem oczy.
-Butem chcesz?-zaśmiała się kpiąco.
-Już będę cicho...-uniosłem ręce do góry.
>Kido?<
Od Kido CD Kano
Bez problemu położyłam mu głowę na kolanach zamykając powoli oczy.
-Śpisz ? - zapytał.
-Nie..-wymamrotałam cicho.Poczułam jak się śmieje.-Jeśli następnym razem Seto karze ci iść do mojego pokoju nie słuchaj go niech sam się tym zajmie - ziewnęłam.
<Kano?>
-Śpisz ? - zapytał.
-Nie..-wymamrotałam cicho.Poczułam jak się śmieje.-Jeśli następnym razem Seto karze ci iść do mojego pokoju nie słuchaj go niech sam się tym zajmie - ziewnęłam.
<Kano?>
Od Shintaro CD Lukii
-Jest jeden problem... N.I.E. U.M.I.E.M. G.O.T.O.W.A.Ć-zacząłem literować.
-To już twój problem... przecież grasza solo, nie?-zaśmiała się.
-Nie wypominaj mi tego w takiej chwili!-zaburczało mi w brzuchu.
(...)
-N-NIE WYTRZYMAM!-zacząłem biegać w koło i w końcu wbiegłem do jakiejś karczmy.
[Luka?]
-To już twój problem... przecież grasza solo, nie?-zaśmiała się.
-Nie wypominaj mi tego w takiej chwili!-zaburczało mi w brzuchu.
(...)
-N-NIE WYTRZYMAM!-zacząłem biegać w koło i w końcu wbiegłem do jakiejś karczmy.
[Luka?]
Od Lukii CD Shintaro
-Z DROGI ! - wrzasnęłam wypadając z portalu prosto na jakiegoś gościa.Podniosłam się i zobaczyłam że to Shintaro.-Siemka podróżniku - uśmiechnęłam się.
-Co wyrabiasz - burknął.
-Byłam w labiryncie i skończymy mi się strzały więc zaczęłam wiać....idę kupić nieskończoną sakiewkę ze strzałami narka.
-Jestem głody - jęknął za mną.
-Jeśli nie chcesz czekać to możesz sam zrobić sobie jedzenie.
<Shintaro?>
-Co wyrabiasz - burknął.
-Byłam w labiryncie i skończymy mi się strzały więc zaczęłam wiać....idę kupić nieskończoną sakiewkę ze strzałami narka.
-Jestem głody - jęknął za mną.
-Jeśli nie chcesz czekać to możesz sam zrobić sobie jedzenie.
<Shintaro?>
Od Kano CD Kido
Spojrzałem na nią poważnie.
-Możesz tutaj zostać-uśmiechnąłem się-Zawsze jesteś mile widziana-usiadłem obok niej.
Kido wychyliła twarz zza kołdry.
-Jesteśmy "pod ziemią", więc tutaj nic nie słychać, ani nie widać...-próbowałem ją uspokoić.
Po chwili podszedłem do niej i nieśmiało ją przytuliłem.
>?<
-Możesz tutaj zostać-uśmiechnąłem się-Zawsze jesteś mile widziana-usiadłem obok niej.
Kido wychyliła twarz zza kołdry.
-Jesteśmy "pod ziemią", więc tutaj nic nie słychać, ani nie widać...-próbowałem ją uspokoić.
Po chwili podszedłem do niej i nieśmiało ją przytuliłem.
>?<
Od Shintaro CD Lukii
Od tego marzenia zgłodniałem. Miałem iść do miasta i zjeść tak w karczmie, ale pomyślałem, że nieładnie tak jeść bez Lukii. Tak więc poszedłem tylko do sklepu po produkty.
(...)
Szedłem przez rynek.
-Patrz... To ten beater-obiło mi się o uszy.
-Słyszałem, że został zjedzony przez wielką rybę...-powiedział ktoś.
Założyłem kaptur na głowę i ruszyłem przed siebie, nie zwracając uwagi na durne zaczepki.
[Luka?]
(...)
Szedłem przez rynek.
-Patrz... To ten beater-obiło mi się o uszy.
-Słyszałem, że został zjedzony przez wielką rybę...-powiedział ktoś.
Założyłem kaptur na głowę i ruszyłem przed siebie, nie zwracając uwagi na durne zaczepki.
[Luka?]
Od Kido CD Kano
-Niczym po prostu przyszłam cię odwiedzić - burknęłam.
-O tak późnej porze..-zaśmiał się.
-DOBRA ! - krzyknęłam.-Tak serio to jest burza.Ja mam pokój na samej górze.Ty masz tutaj nie lubię dźwięku ani światła burzy więc jestem - wyrzuciłam ręce w powietrze chowając głowę pod owinięty w około mojego ciała koc.
<Kano?>
-O tak późnej porze..-zaśmiał się.
-DOBRA ! - krzyknęłam.-Tak serio to jest burza.Ja mam pokój na samej górze.Ty masz tutaj nie lubię dźwięku ani światła burzy więc jestem - wyrzuciłam ręce w powietrze chowając głowę pod owinięty w około mojego ciała koc.
<Kano?>
Od Lukii CD Shintaro
-Ok to ty sobie marz a ja wracam - machnęłam ręką.Przeciągając się wstałam i ruszyłam do domku parę osób mnie powitało,ale jedynie spojrzałam na nich wrogo przez co ucichli i odchodzili.Wchodząc do pokoju ubrałam na siebie zbroję.
-Czas poćwiczyć łuk - machając bronią założyłam maskę a następnie wyszłam.Skierowałam się do portalu a następnie do labiryntu.No i się zaczyna.
[...]
Cała spocona zaczęłam uciekać.
-CHOLERA ! - wrzeszczałam.Zabrakło mi strzał muszę kupić niekończącą się strzałę....a teraz lipa mam jedynie łuk...
<Shintaro?>
-Czas poćwiczyć łuk - machając bronią założyłam maskę a następnie wyszłam.Skierowałam się do portalu a następnie do labiryntu.No i się zaczyna.
[...]
Cała spocona zaczęłam uciekać.
-CHOLERA ! - wrzeszczałam.Zabrakło mi strzał muszę kupić niekończącą się strzałę....a teraz lipa mam jedynie łuk...
<Shintaro?>
Od Kano CD Kido
Czytałem jak zwykle tą samą książkę. Przypadła mi do gustu... Szczególnie już wcześniej przytoczony cytat, który przeczytałem Kido. Ale to nie jest ważne... Lekturę przerwało mi pukanie do drzwi. Westchnąłem i otworzyłem... Zobaczyłem...
-Kido?-uśmiechnąłem się.
-M-mogę wejść?-spojrzała na mnie.
-Pewnie!-zaśmiałem się i wpuściłem ją.-Siadaj, siadaj...-wskazałem na łóżko. Rzuciłem książkę na parapet-Czym zawdzięczam sobie tą wizytę?-uśmiechnąłem się.
>Kido?<
-Kido?-uśmiechnąłem się.
-M-mogę wejść?-spojrzała na mnie.
-Pewnie!-zaśmiałem się i wpuściłem ją.-Siadaj, siadaj...-wskazałem na łóżko. Rzuciłem książkę na parapet-Czym zawdzięczam sobie tą wizytę?-uśmiechnąłem się.
>Kido?<
Od Kido CD Kano
-Czyli sugerujesz że gdyby nie telefon nigdy w życiu nie chciałbyś przyjść do mnie ? - burknęłam.
-Nie o to chodzi - złapał się za głowę.Wzruszyłam ramionami.
-Wiem...wiem - machnęłam ręką.-Żartuję i wybaczam...
*Gdzieś koło północy*
``Błyskawica``
Pisnęłam chowając się pod koc.Dobra obmyślamy plan.Zwijając się na "naleśnika" poczłapałam ze schodów i ruszyłam powoli na dół.Seto....tsa jasne.....nie ma opcji.....Marry....pewnie polazła do Momo.Kano......ruszyłam do jego pokoju i zaczęłam pukać w drzwi.
<Kano?>
-Nie o to chodzi - złapał się za głowę.Wzruszyłam ramionami.
-Wiem...wiem - machnęłam ręką.-Żartuję i wybaczam...
*Gdzieś koło północy*
``Błyskawica``
Pisnęłam chowając się pod koc.Dobra obmyślamy plan.Zwijając się na "naleśnika" poczłapałam ze schodów i ruszyłam powoli na dół.Seto....tsa jasne.....nie ma opcji.....Marry....pewnie polazła do Momo.Kano......ruszyłam do jego pokoju i zaczęłam pukać w drzwi.
<Kano?>
Od Shintaro CD Lukii
-Ciekawe jak by smakował w panierce...-zacząłem marzyć.
-Nie słyszałeś?! Jest trujący!-mruknęła.
-A w przyprawach?-wyobrażałem sobie smak.
-Idiota...
-Może w sosie wiśniowym...-zacząłem obmyślać sposób przyrządzenia.
[Luka?]
-Nie słyszałeś?! Jest trujący!-mruknęła.
-A w przyprawach?-wyobrażałem sobie smak.
-Idiota...
-Może w sosie wiśniowym...-zacząłem obmyślać sposób przyrządzenia.
[Luka?]
Od Lukii CD Shintaro
-Póki oni tu nie przylezą zostawię sobie potwora - uśmiechnęłam się.
-Miło - westchnął.
-Serio to nie mam zamiaru go jeść.Po pierwsze jest trujący i nie da się go zjeść a po drugie nie trzymam go sam tu leży - podniosłam ręce do góry.
<Shintaro?>
-Miło - westchnął.
-Serio to nie mam zamiaru go jeść.Po pierwsze jest trujący i nie da się go zjeść a po drugie nie trzymam go sam tu leży - podniosłam ręce do góry.
<Shintaro?>
Od Shintaro CD Lukii
Spojrzałem z przerażeniem na potwora. Przełknąłem nerwowo ślinę i powoli podszedłem do Luki.
-Uważaj, bo cię zje-prychnęła.
-Haha, bardzo śmieszne-nachyliłem się.
Usiadłem obok niej.
-Nie planujesz tego zjeść?-zaśmiałem się.
[Luka?]
-Uważaj, bo cię zje-prychnęła.
-Haha, bardzo śmieszne-nachyliłem się.
Usiadłem obok niej.
-Nie planujesz tego zjeść?-zaśmiałem się.
[Luka?]
Od Kano CD Kido
-Cieszę się...To...-nie dokończyłem.
-Ale to nie znaczy, że ci wybaczam-burknęła z nad miski.
-Przepraszam...-zacisnąłem pięści-To nie moja wina...
-Nie, nie... To wina Marry, nie?-mruknęła.
-Niekoniecznie... Seto. Zostawił telefon w twoim pokoju i kazał mi po niego iść-zacząłem tłumaczyć-Przysięgam, że gdybym wiedział, to bym tu nie przyszedł...-spuściłem wzrok.
>Kido?<
-Ale to nie znaczy, że ci wybaczam-burknęła z nad miski.
-Przepraszam...-zacisnąłem pięści-To nie moja wina...
-Nie, nie... To wina Marry, nie?-mruknęła.
-Niekoniecznie... Seto. Zostawił telefon w twoim pokoju i kazał mi po niego iść-zacząłem tłumaczyć-Przysięgam, że gdybym wiedział, to bym tu nie przyszedł...-spuściłem wzrok.
>Kido?<
Od Lukii CD Shintaro
Wszyscy zaczęli uciekać stanęłam prosto rozglądając się czemu.
-POTWÓR ! - zaczęli krzyczeć.Odwróciłam się i zobaczyłam jakiegoś wielkiego zwierzaka.
-Ta rybo-świnia ma być potworem? - wskazałam za siebie.
-O....odsuń się bo cię zje - wybełkotał gościu.
-Prędzej ktoś mnie udusi niż on mnie zje - powiedziałam strasznym głosem (czasem mam takie odloty).
-C....C...CO ? - wykrztusił jeden z wędkarzy.
-Hmmm? - przeciągnęłam.
Odwróciłam się do stwora robiąc groźną minę od razu położył się u moich stóp.
-Jeśli ktoś się do mnie zbliży nie będę musiała brudzić sobie rączek - zaśmiałam się cicho.
-Mówiłaś coś.....
-Nie...nic - uśmiechnęłam się siadając na ziemi obok mutanta.
<Shintaro?>
-POTWÓR ! - zaczęli krzyczeć.Odwróciłam się i zobaczyłam jakiegoś wielkiego zwierzaka.
-Ta rybo-świnia ma być potworem? - wskazałam za siebie.
-O....odsuń się bo cię zje - wybełkotał gościu.
-Prędzej ktoś mnie udusi niż on mnie zje - powiedziałam strasznym głosem (czasem mam takie odloty).
-C....C...CO ? - wykrztusił jeden z wędkarzy.
-Hmmm? - przeciągnęłam.
Odwróciłam się do stwora robiąc groźną minę od razu położył się u moich stóp.
-Jeśli ktoś się do mnie zbliży nie będę musiała brudzić sobie rączek - zaśmiałam się cicho.
-Mówiłaś coś.....
-Nie...nic - uśmiechnęłam się siadając na ziemi obok mutanta.
<Shintaro?>
Od Kido CD Kano
-Nie chcę tego - burknęłam odwracając się.
-To czemu nie zamkniesz drzwi ? - uśmiechnął się.
-Wietrze - wzruszyłam ramionami.
-Ta jasne....- prychnął Seto stojący za Kano.Bez słowa z spojrzeniem (wyjdźcie z pokoju proszę) złapałam Kano razem z ramenem i zamknęłam za nami drzwi.Zgarniając jedzenie ruszyłam po schodach prowadzących do mojego pokoju siadając na łóżku i krzyżując nogi zaczęłam jeść.
-Dobre....-wymamrotałam.
<Kano?>
-To czemu nie zamkniesz drzwi ? - uśmiechnął się.
-Wietrze - wzruszyłam ramionami.
-Ta jasne....- prychnął Seto stojący za Kano.Bez słowa z spojrzeniem (wyjdźcie z pokoju proszę) złapałam Kano razem z ramenem i zamknęłam za nami drzwi.Zgarniając jedzenie ruszyłam po schodach prowadzących do mojego pokoju siadając na łóżku i krzyżując nogi zaczęłam jeść.
-Dobre....-wymamrotałam.
<Kano?>
Od Shintaro CD Lukii
Zająłem się łowieniem ryb.
-Ale to jest nudne...-oparłem się o sąsiada, który przyszedł do nas wczoraj.
-Cierpliwości-nawet na mnie nie spojrzał.
-Nic nie łapie...-wpatrywałem się w wędkę.
-Łowisz w złym miejscu... Tam jest potwór-jego wyraz twarzy się nie zmienił.
-Potwór?-spojrzałem na niego.
-Mhm... Nie wiadomo czy to mit czy legenda, nikt go nie widział...-wpatrywał się w wodę.
Już miałem zarzucić gdzie indziej wędkę, ale coś zaczęło ciągnąć.
-Złowiłem! Złowiłem!-próbowałem to wyciągnąć na ląd-S-silne...-zaczęło mnie wciągać w stronę wody. Złapałem wędkę i zacząłem ciągnąć z całej siły... Na lądzie pojawił się...-POTWÓR?!-spojrzałem na bestię, która szła w naszą stronę.
[Luka?]
-Ale to jest nudne...-oparłem się o sąsiada, który przyszedł do nas wczoraj.
-Cierpliwości-nawet na mnie nie spojrzał.
-Nic nie łapie...-wpatrywałem się w wędkę.
-Łowisz w złym miejscu... Tam jest potwór-jego wyraz twarzy się nie zmienił.
-Potwór?-spojrzałem na niego.
-Mhm... Nie wiadomo czy to mit czy legenda, nikt go nie widział...-wpatrywał się w wodę.
Już miałem zarzucić gdzie indziej wędkę, ale coś zaczęło ciągnąć.
-Złowiłem! Złowiłem!-próbowałem to wyciągnąć na ląd-S-silne...-zaczęło mnie wciągać w stronę wody. Złapałem wędkę i zacząłem ciągnąć z całej siły... Na lądzie pojawił się...-POTWÓR?!-spojrzałem na bestię, która szła w naszą stronę.
[Luka?]
Od Kano CD Kido
-Ikee...-wstałem spod kanapy i popatrzyłem kpiąco na śmiejącą się dwójkę.
Wziąłem buta w dłoń i poszedłem w stronę pokoju Kido.
Zapukałem do drzwi.
-Kto znowu?-usłyszałem głos.
-Pedofil...-zaśmiałem się.
-Idź stąd!-otworzyła drzwi i trzasnęła mi nimi w twarz.
Zażenowany usiadłem na ziemi pod jej pokojem.
-A buta nie chcesz?-próbowałem rozluźnić sytuację i zachować resztki żartu.
Otworzyła drzwi, zabrała buta i zamknęła.
Oparłem się o drzwi i zacząłem stukać rytm muzyki.
-Jeszcze tu jesteś?-usłyszałem krzyk zza drzwi.
-Aye, aye...-poszedłem w stronę kuchni.
Ponieważ wszystkie sklepy były zamknięte postanowiłem sam ugotować Ramen.
[...]
Zmęczony gotowaniem podszedłem pod pokój Kido, ponownie zapukałem.
-Idź sobie!-mruknęła.
-Chyba będę to musiał wyrzucić...-wzruszyłem ramionami-Oczywiście mówię o przepysznym Ramenie.
-Próbujesz mnie przekupić?-otworzyła drzwi.
-Tylko chcę wszystko wyjaśnić...-wskazałem na miskę z daniem.
>?<
Wziąłem buta w dłoń i poszedłem w stronę pokoju Kido.
Zapukałem do drzwi.
-Kto znowu?-usłyszałem głos.
-Pedofil...-zaśmiałem się.
-Idź stąd!-otworzyła drzwi i trzasnęła mi nimi w twarz.
Zażenowany usiadłem na ziemi pod jej pokojem.
-A buta nie chcesz?-próbowałem rozluźnić sytuację i zachować resztki żartu.
Otworzyła drzwi, zabrała buta i zamknęła.
Oparłem się o drzwi i zacząłem stukać rytm muzyki.
-Jeszcze tu jesteś?-usłyszałem krzyk zza drzwi.
-Aye, aye...-poszedłem w stronę kuchni.
Ponieważ wszystkie sklepy były zamknięte postanowiłem sam ugotować Ramen.
[...]
Zmęczony gotowaniem podszedłem pod pokój Kido, ponownie zapukałem.
-Idź sobie!-mruknęła.
-Chyba będę to musiał wyrzucić...-wzruszyłem ramionami-Oczywiście mówię o przepysznym Ramenie.
-Próbujesz mnie przekupić?-otworzyła drzwi.
-Tylko chcę wszystko wyjaśnić...-wskazałem na miskę z daniem.
>?<
Od Shintaro CD Angel
-Smacznego...-odpowiedziałem.
Zaczęliśmy jeść bez słowa. Wziąłem pierwszy kęs.
-Pyszne!-z wrażenia upuściłem pizzę na ziemię.
-Mistrzuuu! Mogłeś mi ją dać, a nie zrzucać!-krzyczała Ene.
-T-to było niechcący!-spojrzałem smutno na pizzę, która leżała na ziemi.
[Angel?]
Zaczęliśmy jeść bez słowa. Wziąłem pierwszy kęs.
-Pyszne!-z wrażenia upuściłem pizzę na ziemię.
-Mistrzuuu! Mogłeś mi ją dać, a nie zrzucać!-krzyczała Ene.
-T-to było niechcący!-spojrzałem smutno na pizzę, która leżała na ziemi.
[Angel?]
Od Lukii CD Shintaro
Usiadłam na kamieniu i podpierając głowę na rękach rozglądałam się na wszystkie strony.
-Ej ty jesteś nowa ? jesteś słodka - usłyszałam za sobą.
-Słodka morze być jedynie bolesna śmierć - burknęłam przeszywając ich srogim spojrzeniem.
-I do tego wesoła - zaśmiał się nerwowo jeden z chłopaków.Zmrużyłam na nich oczy.Usiedli na skale obok mnie po moich bokach.
-Nie macie zamiaru iść gdzie indziej ? - zasugerowałam.Pokręcili przecząco głową.Westchnęłam zamykając oczy.Po chwili znalazłam się w wodzie.-ZATŁUKĘ ! - krzyknęłam biegając za nimi po paru minutach biegania zaczęliśmy się śmiać.Tsaa.....woda zmienia ludzi ;p.
<Shintaro?>
-Ej ty jesteś nowa ? jesteś słodka - usłyszałam za sobą.
-Słodka morze być jedynie bolesna śmierć - burknęłam przeszywając ich srogim spojrzeniem.
-I do tego wesoła - zaśmiał się nerwowo jeden z chłopaków.Zmrużyłam na nich oczy.Usiedli na skale obok mnie po moich bokach.
-Nie macie zamiaru iść gdzie indziej ? - zasugerowałam.Pokręcili przecząco głową.Westchnęłam zamykając oczy.Po chwili znalazłam się w wodzie.-ZATŁUKĘ ! - krzyknęłam biegając za nimi po paru minutach biegania zaczęliśmy się śmiać.Tsaa.....woda zmienia ludzi ;p.
<Shintaro?>
Od Kido CD Kano
-KOGO TO BYŁ POMYSŁ ! -wrzasnęłam.
-Kano stwierdził że polezie na górę żeby cię podglądać -wzruszył ramionami Seto.
-NIE PRAWDA TO....
-Nie wolno kłamać Kano -zaśmiała się Momo.-Przecież sam mówiłeś że jesteś ciekaw - uśmiechnęła się.Zrobiłam się cała czerwona i to nie ze wstydu.
-BAAAAAAKKKKKKKKAAAAAA ! - krzyknęłam rzucając w Kano butem którego miałam pod ręką.Wkurzona trzaskając drzwiami zamknęłam się na klucz w pokoju i już w piżamie wczołgałam się na łóżko.
<Kano? UUU.....>
-Kano stwierdził że polezie na górę żeby cię podglądać -wzruszył ramionami Seto.
-NIE PRAWDA TO....
-Nie wolno kłamać Kano -zaśmiała się Momo.-Przecież sam mówiłeś że jesteś ciekaw - uśmiechnęła się.Zrobiłam się cała czerwona i to nie ze wstydu.
-BAAAAAAKKKKKKKKAAAAAA ! - krzyknęłam rzucając w Kano butem którego miałam pod ręką.Wkurzona trzaskając drzwiami zamknęłam się na klucz w pokoju i już w piżamie wczołgałam się na łóżko.
<Kano? UUU.....>
Od Shintaro CD Lukii
-Oj no weź... Będzie fajnie-przybliżyłem się do niej.
-Mhm...-odsunęła się.
-Połowimy rybki, zjemy coś....-zacząłem ja zachęcać.
-NIE ZNACZY NIE!-warknęła.
(Następnego dnia)
Jakoś udało mi się ją wyciągnąć z domu...
[Luka?]
-Mhm...-odsunęła się.
-Połowimy rybki, zjemy coś....-zacząłem ja zachęcać.
-NIE ZNACZY NIE!-warknęła.
(Następnego dnia)
Jakoś udało mi się ją wyciągnąć z domu...
[Luka?]
Od Kano CD Kido
-Ok...-westchnąłem i ruszyłem po schodach.
Zapukałem do drzwi, ale nikt nie odpowiadał.
-"Może wyszła?"-pomyślałem.
Bez zastanowienia otworzyłem drzwi i zacząłem szukać telefonu Seto.
-Znalazłem!-zadowolony z siebie zgarnąłem jego własność.
W tym samym momencie Kido wyszła z łazienki w samym ręczniku.
-Co tu robisz?!-zaczęła się drzeć.
-J-ja... ja... tylko... po...-zacząłem się jąkać.
-Pedofil!-krzyknęła i uderzyła mnie w twarz.
Złapałem telefon Seto i zbiegłem po schodach.
-Ik-ik-ikee!-schowałem się za kanapą, czekając na rozwój wydarzeń.
Nagle usłyszałem śmiech Seto i Momo.
-Z-za co mnie tak karzesz?-wychyliłem głowę zza kanapy i rzuciłem w niego telefonem.
Zacząłem masować swój policzek, na którym był ślad dłoni Kido.
-Ik...-nie dokończyłem, bo po schodach zbiegła ubrana już Tsubomi.
Władowałem się szybko pod kanapę.
>?<
Zapukałem do drzwi, ale nikt nie odpowiadał.
-"Może wyszła?"-pomyślałem.
Bez zastanowienia otworzyłem drzwi i zacząłem szukać telefonu Seto.
-Znalazłem!-zadowolony z siebie zgarnąłem jego własność.
W tym samym momencie Kido wyszła z łazienki w samym ręczniku.
-Co tu robisz?!-zaczęła się drzeć.
-J-ja... ja... tylko... po...-zacząłem się jąkać.
-Pedofil!-krzyknęła i uderzyła mnie w twarz.
Złapałem telefon Seto i zbiegłem po schodach.
-Ik-ik-ikee!-schowałem się za kanapą, czekając na rozwój wydarzeń.
Nagle usłyszałem śmiech Seto i Momo.
-Z-za co mnie tak karzesz?-wychyliłem głowę zza kanapy i rzuciłem w niego telefonem.
Zacząłem masować swój policzek, na którym był ślad dłoni Kido.
-Ik...-nie dokończyłem, bo po schodach zbiegła ubrana już Tsubomi.
Władowałem się szybko pod kanapę.
>?<
Od Angel CD Shintaro
Mieliśmy już prawie wszystkie produkty żeby zacząć robić pizze lecz brakowało nam tylko drożdży wiec zaczęliśmy szukać ich. Naszczecie Shintaro je znalazł lecz poślizgnął się i upadł na podłogę ja wtedy zaśmiałam się i pomogłam mu wstać. Mieliśmy już wszystkie produkty wiec mogliśmy zacząć robić tą pizze wiec wyjęłam dużą miskę i czytałam co najpierw się daje a Shintaro dawał to do miski.
-Dobrze wiec teraz daj do miski drożdże i mąkę -powiedziałam- potem pomieszaj bardzo dobrze-uważnie czytam przepis
-Tak jest-powiedział i posusznie wykonał polecenie Shintaro
-Teraz trzeba dodać olej, cukier, sól i wodę-powiedziałam- pomieszać znowu
-Dobrze-wykonał to Shintaro
-Teraz trzeba ciasto wałkowa-powiedział i zabrałam wałek-Ja to zrobię- uśmiechnęłam się .
-Po co wałkować znam lepszy sposób –powiedział Shintaro
-Jaki?- zapytałam
-Po pacz-powiedział i rzucał do góry ciasto
Po trzech rzutach było dobrze lecz po czwartym Shintaro rzucił bardzo mocno i ciasto przykleiło się do sufitu wtedy buchnęliśmy śmiechem nie kontrolowany. Po kilku minutach przestaliśmy i zaczęliśmy robić ciasto od nowa .Na szczecie udało nam się ciasto zrobić i dać nasze ulubione produkty i dać do piekarnika bez problemów takich jak wcześniej. Wyjęliśmy pizze z piekarnika usiedliśmy i zaczęliśmy ją jeść.
-Smacznego- uśmiechnęłam się
(?)
-Dobrze wiec teraz daj do miski drożdże i mąkę -powiedziałam- potem pomieszaj bardzo dobrze-uważnie czytam przepis
-Tak jest-powiedział i posusznie wykonał polecenie Shintaro
-Teraz trzeba dodać olej, cukier, sól i wodę-powiedziałam- pomieszać znowu
-Dobrze-wykonał to Shintaro
-Teraz trzeba ciasto wałkowa-powiedział i zabrałam wałek-Ja to zrobię- uśmiechnęłam się .
-Po co wałkować znam lepszy sposób –powiedział Shintaro
-Jaki?- zapytałam
-Po pacz-powiedział i rzucał do góry ciasto
Po trzech rzutach było dobrze lecz po czwartym Shintaro rzucił bardzo mocno i ciasto przykleiło się do sufitu wtedy buchnęliśmy śmiechem nie kontrolowany. Po kilku minutach przestaliśmy i zaczęliśmy robić ciasto od nowa .Na szczecie udało nam się ciasto zrobić i dać nasze ulubione produkty i dać do piekarnika bez problemów takich jak wcześniej. Wyjęliśmy pizze z piekarnika usiedliśmy i zaczęliśmy ją jeść.
-Smacznego- uśmiechnęłam się
(?)
Subskrybuj:
Posty (Atom)