-Ej byłem człowiekiem nie stworkiem - warknął Nevill.
-Oj to przepraszam - zaśmiał się Kano.
-Mam cię w nosie - syknął.-Ej...Kido....-uśmiechnął się po chwili spoglądając na mnie.
-Hm....-zapytałam nie odrywając wzroku od ciekawego plakatu przede mną.
-Pouczysz mnie potem nurkować ? bo wiesz....jutro idziemy wszyscy nurkować - zapytał szybko.
-Niech Kano cię pouczy to spec od czołgania się na dnie - wzruszyłam ramionami.
-Jakoś mi się odechciało..myślę że sobie poradzę - westchnął.
-Spoko - pokiwałam głową.
{...}
Kiedy zjedliśmy było już późno więc ruszyliśmy do hotelu dali nam apartament z dwoma pokojami na przeciwko siebie.W każdym były jedynie trzy łóżka.Dziewczyny dały sobie radę,ale co z tymi debilami ?.....już się boję....
^Kano?^
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Od Kano CD Kido
Szliśmy targiem. Wszędzie było pełno owoców morza.
-I-ile ryybeek-usłyszałem głos z mojej kieszeni.
Wyjąłem z niej Harakiriego, który rzucał się na wszystkie strony i zgarniał łapkami jedzenie.
-O-on, mówi?!-rzuciłem zwierze na ziemię.
-Czy to coś dziwnego?-burknął kot.
-Jakoś wcześniej się nie odzywałeś-zmrużyłem oczy.
-Nie miałem po co-burknął kot i wskoczył mi na ramię-POO RYBKII~
Cała nasza grupa usiadła przy stoliku i zamówiliśmy jedzenie.
Harakiri rzucił się na grillowane rybki:
-Zwierzę z laboratorium, które zmienia się w chłopaka i gadający kot... Nic mnie już nie zdziwi-mruknąłem.
>?<
-I-ile ryybeek-usłyszałem głos z mojej kieszeni.
Wyjąłem z niej Harakiriego, który rzucał się na wszystkie strony i zgarniał łapkami jedzenie.
-O-on, mówi?!-rzuciłem zwierze na ziemię.
-Czy to coś dziwnego?-burknął kot.
-Jakoś wcześniej się nie odzywałeś-zmrużyłem oczy.
-Nie miałem po co-burknął kot i wskoczył mi na ramię-POO RYBKII~
Cała nasza grupa usiadła przy stoliku i zamówiliśmy jedzenie.
Harakiri rzucił się na grillowane rybki:
-Zwierzę z laboratorium, które zmienia się w chłopaka i gadający kot... Nic mnie już nie zdziwi-mruknąłem.
>?<
Od Kido CD Kano
-Jedzenie...-nagle za nami pojawił się Konoha.
-Idź zawołaj innych - machnęłam do niego ręką kiwając głową ruszył po grupkę.Kiedy wszyscy już byli ubrałam na siebie bluzkę Kano którą znalazłam gdzieś na kocu i ruszyłam za nimi.
^Kano?^
-Idź zawołaj innych - machnęłam do niego ręką kiwając głową ruszył po grupkę.Kiedy wszyscy już byli ubrałam na siebie bluzkę Kano którą znalazłam gdzieś na kocu i ruszyłam za nimi.
^Kano?^
Od Kano CD Kido
-Pfft~-zadrżałem-Wszędzie pełno wody i rekinów...-mruknąłem
-Nie będzie tak źle-zaśmiała się.
[...]
Weszliśmy do wody. Tym razem Kido nie musiała mnie trzymać, bo unosiłem się na wodzie.
Tsumobi pokazywała mi różne style i uczyła mnie ich.
-Zawodowo pływasz...-powiedziałem w trakcie.
-Lubię wodę...-mruknęła.
-Zgłodniałem, idziemy do jakiejś knajpy?-zaproponowałem.
>Kido?<
-Nie będzie tak źle-zaśmiała się.
[...]
Weszliśmy do wody. Tym razem Kido nie musiała mnie trzymać, bo unosiłem się na wodzie.
Tsumobi pokazywała mi różne style i uczyła mnie ich.
-Zawodowo pływasz...-powiedziałem w trakcie.
-Lubię wodę...-mruknęła.
-Zgłodniałem, idziemy do jakiejś knajpy?-zaproponowałem.
>Kido?<
Od Kido CD Kano
-Nevill posmarował mi je chyba dwie minuty temu - wzruszyłam ramionami zgarniając zimne picie z mini zamrażarki.
-CO ! - wrzasnął.Podszedł do nas Nev.
-Moja pani musi chronić wszystkie części swo-zanim dokończył podcięłam mu nogi przez co upadł na ziemię.
-Zboczeniec - burknęłam otwierając wodę.
-Dziękuję - uśmiechnął się.Przewróciłam oczami a następnie zaczęłam pić.
{...}
Seto zawołał Nevilla a ten od razu pobiegł uczyć się dalej.Posmarowałam plecy Kano.Chociaż się nie opierał....
-Dobra teraz uczymy się jak normalnie pływać..nie mam zamiaru uczyć cię jutro.Momo powiedziała że jutro idziemy nurkować w oceanie - uśmiechnęłam się na samą myśl.-Będą butle tlenowe,delfiny,rybki,koralowce,roślinki,rekiny,wieloryby....-zaczęłam wymieniać kiedy Kano mi przerwał.
-REKINY ?!
-No tak.Ale co się przejmować pewnie one też mnie oleją - burknęłam pod nosem.
^Kano?^
-CO ! - wrzasnął.Podszedł do nas Nev.
-Moja pani musi chronić wszystkie części swo-zanim dokończył podcięłam mu nogi przez co upadł na ziemię.
-Zboczeniec - burknęłam otwierając wodę.
-Dziękuję - uśmiechnął się.Przewróciłam oczami a następnie zaczęłam pić.
{...}
Seto zawołał Nevilla a ten od razu pobiegł uczyć się dalej.Posmarowałam plecy Kano.Chociaż się nie opierał....
-Dobra teraz uczymy się jak normalnie pływać..nie mam zamiaru uczyć cię jutro.Momo powiedziała że jutro idziemy nurkować w oceanie - uśmiechnęłam się na samą myśl.-Będą butle tlenowe,delfiny,rybki,koralowce,roślinki,rekiny,wieloryby....-zaczęłam wymieniać kiedy Kano mi przerwał.
-REKINY ?!
-No tak.Ale co się przejmować pewnie one też mnie oleją - burknęłam pod nosem.
^Kano?^
Od Kano CD Kido
Zarumieniłem się i zacząłem wykonywać polecenia.
Po chwili nauczyłem się pływać najprostszym stylem.
[...]
W trakcie "przerwy"
-Haha! A mnie uczy Kido!-zaśmiałem się w stronę Nevilla.
-Pff-mruknął siadając w cieniu.
Nagle z wody wyszła Kido.
-Kido, Kido! Pogłaszcz mnie po głowie i powiedz; szybko się uczysz!-zaśmiałem się, podbiegając do niej.
W odpowiedzi dostałem pięścią po głowie.
-Baaka-mruknęła, siadając pod parasolem.
-Widzisz? Ona jest ze mnie dumna!-uśmiechnąłem się do Nevilla.
[...]
-Kidoo-zrobiłem niewinną minę.
-Czego chcesz?-burknęła.
-Mogę posmarować twoje plecy kremem?-uśmiechnąłem się.
>?<
Po chwili nauczyłem się pływać najprostszym stylem.
[...]
W trakcie "przerwy"
-Haha! A mnie uczy Kido!-zaśmiałem się w stronę Nevilla.
-Pff-mruknął siadając w cieniu.
Nagle z wody wyszła Kido.
-Kido, Kido! Pogłaszcz mnie po głowie i powiedz; szybko się uczysz!-zaśmiałem się, podbiegając do niej.
W odpowiedzi dostałem pięścią po głowie.
-Baaka-mruknęła, siadając pod parasolem.
-Widzisz? Ona jest ze mnie dumna!-uśmiechnąłem się do Nevilla.
[...]
-Kidoo-zrobiłem niewinną minę.
-Czego chcesz?-burknęła.
-Mogę posmarować twoje plecy kremem?-uśmiechnąłem się.
>?<
Od Kido CD Kano
Z dużymi oczami wskazałam na siebie.
-Tak ty - pokiwał głową.
-Dobra chodź żółwiu - machnęłam ręką.
-CO ? - wrzasnął.
-Żółwie pełzają po dnie -wzruszyłam ramionami.-Nie ważne chodź - westchnęłam.Złapałam Kano za talię (:#) i kazałam mu machać rękami i nogami.
^Kano>^
-Tak ty - pokiwał głową.
-Dobra chodź żółwiu - machnęłam ręką.
-CO ? - wrzasnął.
-Żółwie pełzają po dnie -wzruszyłam ramionami.-Nie ważne chodź - westchnęłam.Złapałam Kano za talię (:#) i kazałam mu machać rękami i nogami.
^Kano>^
Od Angel CD Luka
Luk poprosił mnie żebym zrobiła moją słyną zieloną herbatę którą nauczyłam się od niego w sierocińcu wtedy westchnęłam i zabrałam się do pracy. Po godzinie kuleczki ryżowe były gotowe wiec wtedy mogłam wlać ciepłą wodę do garnuszków żeby zaparzyć herbatę .Nie chcący poparzyłam się w rękę i Luk to widział i zabrał mnie szybko i obaczył mnie. Wtedy to było bardzo miłe jego strony że tak troszczy się o mnie. Wszystko było gotowe wiec położyliśmy wszystko na stół i zaczęliśmy jeść. Było wszystko takie pyszne że zarumieniłam się wtedy Luk zapytał czy mi smakuję wtedy uśmiechnęła się i pocałowałam go w Po liczko.
-Tak bardzo! dziękuje- uśmiechnęłam się
-Proszę -kletko zarumienił się Luk
-Muszę już wracać do pokoju bo robi się bardzo puzino a jutro do szkoły-powiedziałam
-Dobrze ale zabierz to-powiedział luk i dał mi karteczkę
-A co to ?-zapytałam
-To mój numer jak będziesz coś chciała dzwoń-uśmiechną się Luk
-Dobrze !Wiec do jutra pa-zarumieniłam się
Już miałam wychodzić to Luk mnie złapał i przykulił mnie.
(Luka?)
-Tak bardzo! dziękuje- uśmiechnęłam się
-Proszę -kletko zarumienił się Luk
-Muszę już wracać do pokoju bo robi się bardzo puzino a jutro do szkoły-powiedziałam
-Dobrze ale zabierz to-powiedział luk i dał mi karteczkę
-A co to ?-zapytałam
-To mój numer jak będziesz coś chciała dzwoń-uśmiechną się Luk
-Dobrze !Wiec do jutra pa-zarumieniłam się
Już miałam wychodzić to Luk mnie złapał i przykulił mnie.
(Luka?)
Od Luka CD Angel
Jak wróciliśmy do pokoju to Angel była bardzo zmęczona a ja stałem się głodny wiec poszedłem do kuchni żeby zrobić coś do jedzenia .Miałem ochotę na suszi wiec wyjąłem z lodówki poczesne składniki i zabrałem się na przygotowanie .Pewnej chwili przyszła do kuchni Angel i zapytała się czy może mi jakoś pomóc wtedy poprosiłem ją żeby zrobiła nam zieloną herbatę którą nauczyła się robić w sierocińcu. On tylko westchnęła i zaczęła ją przygotować .Po godzinie było wszystko gotowe wiec położyliśmy jedzenie na stole i zaczęliśmy jeść.
-I jak ?-zapytałem
-Ale co? - uśmiechnęła się Angel
- Smakuje?- zapytałem znowu
(Angel?)
-I jak ?-zapytałem
-Ale co? - uśmiechnęła się Angel
- Smakuje?- zapytałem znowu
(Angel?)
Subskrybuj:
Posty (Atom)