wtorek, 3 czerwca 2014

Od Kido CD Kano

-N.I.E !! - wrzasnęłam rzucając się na niego.Syknął z bólu.-Przepraszam - wymamrotałam ukrywając w rękach zaszklone oczy.Do pokoju wpadł Seto z zabandażowanym nosem
-PŁAKAŁA ! -dokończył zamykając drzwi zanim dosięgnął go but.
-BAKA ! - krzyknęłam za nim.Zza drzwi wychyliła się Momo następnie otwierając drzwi.
-Choć skończyły jej się buty - uśmiechnęła się.Razem z Seto i Marry weszli do środka.

<Kano?>

Od Lukii CD Shintaro

-Dla mnie tak,ale wiesz jacy są ludzie - westchnęłam.-Mogą gnębić cię do samego końca.W połowie roku sama czasem myślałam nad zniknięciem z tego świata.Ale postanowiłam że będę bronić słabszych i postaram się przetrwać do samego końca.Jeśli mam zginąć to od potwora nie z ręki innego człowieka.

<Shintaro?>

Od Angel CD Shintaro

Jak to powiedziałam to zrobiła się cisza i mogłam spokojnie jeść pizze lecz znowu Ene i Shintaro się kucili wtedy nie miałam ochoty ich uspakajać wiec dalej jadłam pizze. Na szczecie pogodzili się lecz Shintaro przysuną się do mnie i obraził mnie wtedy nie chciałam robić koleinie kutni wiec odwróciłam się ale Shintaro pewne chwili przegiął!
- Shintaro wiesz o tym że to widziałam prawda!- powiedziałam
-Ale co ?-zapytał Shintaro
-Za karę że ugryzłeś mój kawałek pizzy pomaluje twoją twarz keczupem! -powiedziałam i podniosłam z stolika keczup i ubrudziłam jego

(?)

Od Kano CD Kido

-Pisałaś?-spojrzałem na nią pytająco.
-Nie ważne!-powtórzyła.
-Prałaś?
-Nie!
-Pracowałaś?-przybliżyłem się do niej.
-Nie, przestań!-burknęła.
-Piłaś?-zaśmiałem się.
-Co?! Mówiłam, że nie ważne!-mruknęła.
Stanąłem na łóżku i chwyciłem kroplówkę, która miała udawać butelkę.
-Już to sobie wyobrażam... Kido się schlała!-zacząłem się śmiać i "pić kroplówkę".

>?<

Od Kido CD Kano

Radosna Marry zaczęła głaskać zwierzaka.Prychnęłam pod nosem.
-No co nawet się z nim nie przywitasz przecież po drodze cały czas p...-rzuciłam w niego butem :3.
-No co wstydzisz się że p...-poleciał drugi but.Marry westchnęła i poszła zawołać pielęgniarkę taszcząc ze sobą Momo i Seto.
-Co p ? - zapytał szybko Kano.
-Bo po drodze....p.....p.....p..nieważne - warknęłam siadając na końcu jego łóżka.

<Kano?>

Od Shintaro CD Lukii

-Jeśli ktoś chce umrzeć... Niech umiera-spuściłem wzrok.
-Jaka nagła zmiana...-mruknęła.
-Na samobójstwa nie mam wpływu, ale postaram się uratować tych, którzy potrzebują mojej pomocy-zacisnąłem pięści.
-Kirito Shintaro, Beater zbawca SAO-zaśmiała się.
-To brzmi komicznie, nie?-uśmiechnąłem się.

[Luka?]

Od Lukii CD Shintaro

-Nie możesz obiecać niemożliwego -burknęłam.-Nie wiadomo czy ktoś zginie.Może stać się to w ułamek jednej sekundy...
-Nie wiesz jak to jest....-wybełkotał.
-Możesz sobie myśleć i myśleć.Widziałam wiele rzeczy przez rok nawet samobójstwa.

<Shintaro?>

Od Kano CD Kido

Nagle zobaczyłem Kido, Marry, Momo i Seto. Pomachałem do nich i uśmiechnąłem się.
Nagle podszedł do nich doktor i zaczął im opowiadać.
-Podobno sam z siebie wskoczył do samochód...-wzruszył ramionami i poszedł gdzie indziej.
-Chciałeś się zabić?! Gadaj!-mruknęła Momo.
-Nic z tych rzeczy! Przynajmniej nie ja-zaśmiałem się i pokazałem im kota-Mały samobójca...-pogłaskałem zwierzątko.

>?<

Od Shintaro CD Lukii

-Ja tam się cieszę, że jeszcze żyjemy... Podobno zginęło już 3000 graczy...-szepnąłem smętnie-Zawsze mogliśmy być jednym z nich...
-Nie mów, że chcesz tu zostać!-uniosła się.
-Oczywiście, że chcę wracać! Do rodziny, do domu... Do prawdziwego życia-spuściłem głowę.
-Damy radę...-mruknęła Luka.
Wstałem i podszedłem do niej.
-Obiecuję, że uratuję nas wszystkich...-próbowałem rozluźnić sytuację.

[Luka?]

Od Kido CD Kano

-Co się dzieje - zaczął nawijać z tyłu Seto.
-Kano jest w szpitalu - zapłakałam.
-Nie płacz mała - zaśmiał się lekko klepiąc mnie po głowie.Walnęłam go w twarz więc zabrał rękę..
[...]
Weszliśmy do pomieszczenia w którym leżał Kano.Oczywiście teraz moja twarz była jak z kamienia.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Nie wiem nawet kiedy znalazłem się w szpitalu. Wiem tylko tyle, że lekarze krążyli nade mną i robili mi coś bolesnego z ręką. Gdy było po wszystkim założyli mi gips.Zawieźli mnie gdzieś na salę. Usiadłem na łożu. Zacząłem wpatrywać się w szybę. Nagle spod łóżka wyskoczył ten sam kotek.
-No farciarzu, jesteś cały?-zaśmiałem się w stronę zwierzątka. Wskoczył mi na kolana i zaczął się łasić.

>?<

Od Lukii CD Shintaro

-Pocałuj mnie - przybrałam poważną minę.
-CO ! - wrzasnął.Wybuchnęłam śmiechem.
-Naiwniak - parsknęłam.-Zryj i tak już jestem pełna - machnęłam ręką dalej śmiejąc się pod nosem.Dosłownie wskoczyłam na kanapę włączając jakąś komedię romantyczną.
-Ciekawe czy nasze moce sprawdzając się w tym świecie....moim marzeniem jest wrócić - westchnęłam do siebie padając na plecy i zaczynając gapić się na sufit.

<Shintaro?>

Od Kido CD Kano

-Prosiłbym żeby ktoś tutaj przyjechał - rozłączył się.Walnęłam w ławkę rękami wstając.Nauczycielka i reszta klasy popatrzyli na mnie z szerokimi oczami.Ominęłam nauczycielkę i ruszyłam do wyjścia.
-KIDO ! - wrzasnęła.Zgarnęłam Momo ze sobą.
-Momo boli głowa pójdę z nią do domu się nią opiekować. - powiedziałam ze straszną miną zatrzaskując za sobą drzwi.Z piskiem otworzyłam drzwi prowadzące do klasy Seto I Marry.
-Co się stało Kido ? - zapytał nauczyciel.
-Nasza pani powiedziała że chce żeby Marry i Seto pomogli nam w lekcjach przez resztę dnia - uśmiechnęłam się.
-Dobrze....idźcie - machnął do nich.Wszyscy nerwowi zaczęli wypytywać mnie co się stało kiedy kazałam im włazić do taxi.

<Kano?>

Od Shintaro CD Lukii

Mruknąłem coś do siebie.
-Podziel się!-podszedłem do niej.
-Nie.
-Proszę!-podszedłem bliżej.
-Nie!
-Błagaaaaaaaaaaam!-kucnąłem na kolanach.

[Luka?]

Od Shintaro CD Angel

-Ta uwaga była zbędna...-mruknąłem.
-Mistrz dzidzią!-śmiała się Ene.
-Zapomnij o nowym ekranie-burknąłem kpiąco.
-Mistrzuuu wybacz!-darła się-Będę grzeczna! Obiecuję, mistrzu!
(...)
Angel jadła w ciszy. Przysunąłem się do niej.
-Patrz! Czy to nie wściekła kucharka?-zrobiłem "wystraszoną minę".
Angel natychmiastowo się odwróciła. Gdy nie patrzyła, ugryzłem kawałek jej pizzy.

[Angel?]

Od Kano CD Kido

Mimo iż wstałem najwcześniej musiałem się jeszcze zebrać. Wszyscy byli gotowi do wyjścia, tylko ja musiałem się spakować.
-Pośpiesz się!-wrzeszczała Momo.
-Dogonię was! Idźcie beze mnie...-mruknąłem.
[...]
W końcu byłem gotowy.
-J-już 9?!-spojrzałem na zegar. Zgarnąłem książki i wybiegłem z domu.
Szedłem chodnikiem wzdłuż ulicy. Nagle zobaczyłem kotka, a prosto w jego stronę jechało auto.
Bez zastanowienia wskoczyłem na ulicę i złapałem zwierzątko. Nie było już czasu, więc stworzyłem hologram bariery. Samochód zaczął hamować. Niestety był tak rozpędzony, że potrącił mnie.
Siłą uderzenia padłem na ziemię, a kotek obok mnie. Nie miałem siły wstać. Nagle zwierzę zaczęło miałczeć.
Westchnąłem... Zanim zdążyłem cokolwiek zrobić przyjechała karetka.
[Perspektywa w klasie]
Nagle zadzwonił telefon Kido.
Odebrała;
-Dzień dobry, tutaj doktor [...]. Nasz pacjent... Jak mu... Kano, chciał żeby powiadomić jakieś Mekakushi Dan... Powiedział, że pani wie co to jest...Ale przejdźmy do rzeczy; pacjent został potrącony przez samochód. Doszło do niewielkich zadrapań oraz do złamania ręki-tłumaczył doktor.

>?<

Od Lukii CD Shintaro

Zadowolona podreptałam po zakupach do domu i na szybko coś ugotowałam.Po paru minutach do pokoju wlazł Shintaro.
-Widzisz zjadłem- powiedział zadowolony z siebie.
-W labiryncie znalazłam mięso krowy i zrobiłam cheeseburgery.- uśmiechnęłam się.-Może żarcie zawsze będzie lepsze.

<Shintaro?>