Już nie wyczytałam musiałam go przytulić !!Tak bardzo teskiniła za nim wiec i znowu musiała z nim się pożegnać. Mogłam już go nigdy nie widzieć a tego bym nie chciał!!
-Luk ty głupi psie!- powiedziałam
-Angel boli cię coś –powiedział zmartwiony Luk
-Przychodzisz bez zapowiedzi i mieszasz moje uczucia-powiedziała zarumieniona
-Angel-powiedział zdziwiony Luk
-Nie chcę żebyś odchodziła bardzo cię poczesuje ponieważ cię kocham-powiedziałam i odsunęła się od niego
-Angel nigdzie nie idę zostanę tu !I tak obok mam pokój wiec jak cię coś zaboli przyjdź do mnie- uśmiechną się Luk
-Naprawdę… Zaraz…Zaraz jak obok masz pokój !!!-krzyknęłam z zdziwienia
-No bo dzwoniłem do rodziców żeby się nie martwili i że domoczyłem do zamku Darkness jako nowy uczeń-zaśmiał się Luk
-Co!!Dlaczego mi nie powiedziałeś wcześniej- powiedział wkurzona
-No bo martwiłaś się o mnie i tęskniłaś a to było bardzo słodkie twojej strony –delikatnie zarumienił się Luk
-Co-zaczerwieniłam się jak burak wtedy uciekłam do pokoju i zamknęłam dziwi.
(?)