niedziela, 18 maja 2014

Od Lukii CD Angel

-Widzę że trafiłaś to złego miejsca - burknęłam pomagając jej wstać.
-Jestem w dobrym miejscu w końcu to mój zamek - powiedziała zadowolona.
-Ten zamek jest tej osoby która go wybudowała od podstaw.Jesteś nowa...tak samo ja,ale wiem dobrze że dziecko jak ty nie morze od tak mieć zamku - pstryknęłam palcami.
-Jestem księżniczką - odpowiedziała szybko.
-Jesteś idealna,piękna.....co za próżność.-zaśmiałam się.Podeszłam do zwierzaka i sięgnęłam po książkę zrzucając go z niej.Kiedy chciał na mnie skoczyć zmieniłam swoją twarz na "ranną,straszną dziewczynkę" i od razu zwiał.Normalnie zakułam książkę nowym kluczem.Zjawił się jakiś duszek który szybko zabrał księgę znikając wraz z nią.
-No i tyle z niej było - westchnęłam.Wzięłam dziewczynę na ręce i wyszłam z pomieszczenia.Zostawiłam ją u pielęgniarki - powodzenia mikrusie - mrugając do niej odeszłam.
Jak zwykle zaszyłam się w swoim pokoju.Nienawidzę słońca.....

<Angel?>

Od Angel Do Lukii

Naroście trafiłam do kawiarni nie było łatwo lecz udało mi się .Byłam bardzo głodna i zmęczoną wiec zamówiłam nam dużo kanapek. Jak jadłam z króliczkiem Peterem kanapki obiecałam sobie że jak spotkam Kono to go mocno walne w łep ponieważ dał mi złom mapę zamku. Jak zieliśmy kanap poszliśmy poszukać Kano lecz znowu się gubiliśmy i trafiliśmy na ukryty tunel i bibliotekę. Troszeczkę się rozglądałam i zaważyłam że od wieków nikt tu nie był i nie sprzątał .W Bibliotece było bardzo dużo książek nie zniszczonych troszkę mnie to dziwiło wiec chciałam to zbadać lecz bardziej minie zaciekawiła jedna książka która była zakuta łańcuchami .Podeszłam do niej i chciałam otworzyć lecz nie dało się. Zapytam króliczka Petera co mam zrobić on wtedy dał mi klucz który znalazł w tunelu jak spadliśmy .Byłam bardzo szczęśliwą że mam takiego mądrego króliczka że przytuliłam go bardzo mocno. Zabrałam od niego klucz i uwolniłam książkę z łańcuchami .Chciałam ją otworzyć lecz troszkę się wahałam ponieważ nie wiadomo co się stanie lecz króliczek zemną był wiec nie bałam się i otworzyłam ją .W książce pisało historia tego zamku i zakazane zaklęcia. Chciałam wypowiedzieć jedno ale króliczek chciał już wracać wiec go słuchałam. Zabrałam książkę do torby i kazałam Blac jej pilnować .Ona posuszne posucha mnie i położyła się na niej .Ja ruszyłam w stronę dziw lecz znowu znalazłam tajemne miejsce i trafiłam do Sali sztuk. Wszystko mnie wtedy bolało i nie mogłam wstać lecz nagle ktoś mi podał rękę .
(Luka)

Od Kido CD Kano

-To nic mała rana - wzruszyłam ramionami.
-No chodź -nalegał.Westchnęłam i ruszyłam za nim.Opatrzył mi rękę.
-Jesteś miły jak na takiego barana - wybełkotałam.
-Zawsze - uśmiechnął się.
-Dzięki - powiedziałam szybko wstając.Zgarnęłam po drodze sprzęt do sprzątania i wyszłam.Posprzątałam i zaniosłam debilce jej wodę.-Proszę uważać z wodą -powiedziałam odchodząc.
Usiadłam obok Seto kładąc głowę na ladzie.
-Nienawidzę dziewczyn - warknęłam.
-Co zrobisz podrywałaś jej chłopaka.-prychnął.
-Zapytałam czy nie ma czegoś w oku.To jest podrywanie ? - zdziwiłam się.
-Nie....-westchnął.-Nie wiesz co to nawet jest ? - zapytał.
-Nie znam się na takich sprawach - powiedziałam.
-Widać trzeba cię dużo nauczyć - zaśmiał się.
-Mam klienta - machnęłam ręką i wstając.
-Co podać.....

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Przyglądałem się tej całej sytuacji.
-W porządku?-zapytałem Kido, która przechodziła obok mnie.
-Tak, tak...-spojrzała na mnie.
-Chodź opatrzymy to-złapałem ją za rękę.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-Zamówienie - powiedziałam dając im piwa.
-Dziękuję- mrugnął do mnie jeden.
-Wpadło ci coś do oka ? - przekrzywiłam głowę.
-Nie....-zarumienił się odwracając głowę.Siedział z dziewczyną.
-Przyniesiesz wodę - zapytała dziewczyna.Kiwnęłam głową.Kiedy wróciłam podłożyła mi nogę i wszystko na siebie wylałam lekko kalecząc rękę.
-Nic ci nie jest to było niechcący - "spanikowała".
-Nic mi nie jest dziękuję za troskę...-uśmiechnęłam się.-Zaraz przyniosę drugą wodę i posprzątam.-Dodałam wstając.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Oparłem się o barek, podawałem drinki, trunki itd...
Zacząłem bajerować jakieś trzy dziewczyny, które się tylko uśmiechały.
Nagle przyszedł jakiś wysoki, napakowany facet.
-Wara od moich dziewczynek-oparl się o nie i odszedli.
Wzruszyłem tylko ramionami.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-Ej Kido idź się przebrać w to co ci dałem - nakazał szef.Ruszyłam do garderoby.
-Chyba sobie kpisz -burknęłam pod nosem.Ale cóż założyłam to i uczesałam włosy.
-Tylko parę dni - powtarzałam.
-No i jest pięknie - uśmiechnął się szef kiedy wyszłam.
-Za ten strój dostaję kolejne dziesięć -warknęłam przyciągając bliżej siebie.
-T..T...TAK- powiedział z uśmieszkiem.
Podeszłam do stolika ze zwyczajną miną.
-Co podać ? - zapytałam grzecznie.
-Dwa piwa - uśmiechnął się gościu.Drugi siedział z uśmieszkiem.
-Już się robi - odpowiedziałam podchodząc do Kano.
-Dwa piwa - złożyłam zamówienie.Kiedy czekałam zaczęłam rozmawiać z Seto.
Odebrałam zamówienie i ruszyłam do stolika.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Zaśmiałem sie.
-Aż tak się zawzięła?-zakryłem twarz.
-Mhm-uśmiechnął się.
-Znowu się spóźniłeś-szef położył dloń na moim ramieniu.
-Proszę o wybaczenie, ale coś mnie zatrzymało-poszedłem w stronę barku, gdzie czekało parę klientów.
-Żeby mi się to nie powtórzyło!-pogroził w moją stronę palcem.
-Aye, aye...-zabrałem się za drinki.

>?<

Od Seto CD Kano

-Ona ?....lata ze szmatką i sprząta podłogi.- zaśmiałem się.
-Co ? - zdziwił się.
-O właśnie biegnie - pokazałem na prawo.Było za późno wpadła na Kano.
-Nie mam czasu muszę biec - Zbierając się znowu ruszyła.
-Co jej ?
-Wczoraj wypatrzyła nowy motor i tak jak by nastraszyła twojego szefa daje jej dwadzieścia na godzinę.Jesteśmy tu od 7:00.- westchnąłem.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

[Rano...]
Obudziłem się po 10, na szczęście była sobota, ale do pracy musiałem iść-dopiero o 16.
Zjadłem coś na szybko-w tym wypadku zupka chińska, poszedłem do klubu.
-Ohayo-machnąłem w stronę Seto-A gdzie Kido?

>Seto, Kido?<

Od Kido CD Kano

Wychodząc zerknęłam na bok.Moim oczom ukazał się motor.
-Ja muszę mieć podobny - powiedziałam szybko do siebie.
-Ej już zamknięte idź do domu - powiedział szybko gościu za mną pewnie ten szef.
-Masz jakąś pracę nie ile chcesz za niego -łapiąc go za kołnierz pokazałam na motor.
-Sprzedaję go za cztery tysiące.A praca....kelnerka ? - przełknął ślinę.
-Ile kasy ? - zapytałam.
-Dziesięć za godzinę.- wybełkotał.
-CO ! - wrzasnęłam.
-Dobra to będzie dwadzieścia - uśmiechnął się zdenerwowany.
-Ok widzimy się jutro w pracy - powiedziałam puszczając go.
-Znowu zastraszasz innych ? - zapytał Seto.
-Widziałeś motor ? muszę go mieć....-zacisnęłam pięści.
[...]
W pokoju położyłam się od razu spać.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Spojrzałem na Kido i zacząłem się strasznie rumienić.
-Ty tego... nie bierzesz na poważnie?-Kido rzuciła mi stanowcze spojrzenie.
-Nie, nie, nie...-uniosłem ręce do góry.
Nagle wszyscy zaczęli wychodzić.
-Zamykamy, zamykamy-powtarzał szef.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-Dałabym ci kasę,ale pożyczyłam jemy a ten kupił mi tą sukienkę - burknęłam.
-Zostało mi trochę ! - zaprzeczył.
-No na jedzenie-prychnęłam.
-No.....-przedłużył.-Idę po picie -wymamrotał.
Znowu ta banda debili.
-Wróciłaś ?
-To chcesz ciasto ?
Zaczęli wypytywać.
-Sorki mam chłopaka - powiedziałam szybko łapiąc się ręki Kano.Kiedy odeszli puściłam go.-Jak ćmy - syknęłam.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Klasnąłem kilka razy w ręce, ale za ramię zlapal mnie wściekły szef.
-No to ja... Wiecie... Za chwilkę wracam-uśmiechnąłem się zakłopotany.
[...]
-I co zrobił szef?-zaśmiał się Seto.
-Kazał mi zapłacić za trunki i za drzwi, na szczęście jeszcze mnie nie wyrzucił z pracy-zaśmiałem się.
-Ale z łóżka jeszcze nici...-szepnąłem do siebie na poboczu.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-Większość mnie nie widzi - zmrużyłam oczy.Zaśmiał się ponownie.-Spalę je - podniosłam się.
-Ej,ej,ej ie trzeba nikogo palić - powiedział szybko.
-Po co mi ta moc skoro używam ją tylko żeby ugotować herbatę - westchnęłam.
Seto bez zakłopotania wpadł do łazienki.
-Załatwiłem ci występ Kido - wrzasnął.
-Nie drzyj mordy - syknęłam.
-Ok,ale za minutę wchodzisz - uśmiechnięty złapał mnie za rękę i pociągnął.
Na scenie wszyscy się na mnie gapili.Oni na mnie ja na nich.W końcu puścili muzykę.
Przybiłam piątkę z Seto kiedy zeszłam na dół.
-I humor poprawiony....dobie wystarczy muzyka- zaśmiał się.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

-No i portfel lżejszy o kilka tysięcy... Nie ważne, teraz liczysz się ty-zaśmiałem się.
-W przeciwieństwie do ciebie mi nie jest do śmiechu-burknęła.
-Huh? Co się stało?-spojrzałem na nią.
-No...Nazwały mnie duchem-załamała ręce.
Położyłem dłoń na jej ramieniu.
-Nie przejmuj się nimi... Gdybyś była duchem, nikt nie widziałby cię...-uśmiechnąłem się i poprawiłem jej wlosy, które wchodziły jej do oczu.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-Nie ja będę płacić za naprawę - prychnęłam.
-Jak chcesz - westchnął.Po chwili drzwi leżały.
-Czego chcesz ?

<Kano -,-?>

Od Kano CD Kido

Spojrzałem na nich i klasnąłem dwa razy w dlonie.
-Gratulacje...-mruknąłem i poszedłem w stronę toalet.
Musiałem niestety wejść do damskiej, więc wszyscy patrzyli na mnie jak na debila.
Stuknąłem dwa razy.
-Zajęte!-usłyszałem głos Kido.
-Tutaj Kano, otwórz mi-pukałem.
-Idź sobie-mruknęła.
-Mam wyważyć drzwi jak wilczek?-oparłem się o nie.

>Kido?<

Od Angel CD Seto do Péter

Obróciłam się i ujrzałam chłopaka który był na mnie zły że upuściłam gitarę .Byłam wtedy bardzo smutna że znowu jestem tak traktowana jak w sierocińcu lecz nagle weszła ta dziewczyna którą wcześniej poznałam i już mi humor powrócił .Dowiedziałam się że ta dziewczyna ma na imię Kim a chłopak Seto wiec chciałam zaproponować im zabawę lecz jeszcze nie byli gotowi na nią wiec nic nie mówiłam. Zapytam z ciekawość dlaczego tu przyszli. Seto powiedział mi że Kim ma ćwiczyć piosenkę ponieważ na zajęciach nie ćwiczyła .Byłam bardzo ciekawa jak Kim śpiewa wiec zostałam i słuchałam ją. Śpiewała bardzo ładnie wiec byłam bardzo za zdrożna że ma piękny głos o demonie .Jak Kim skoczyła śpiewać szybko wyszła z Sali muzycznie to bardzo śmiesznie wyglądało nagle Seto wychodził pożegnał się i powiedział mi że mam bardzo ładny głos ja wtedy zarumieniłam się ponieważ nikt mi taki słów nie mówił .Jak Kim i Sato wyszli to ja podniosłam Króliczka Petera i bardzo mocno go przytuliłam .
-Byli bardzo mili nie tak jak dzieci z sierocińcu prawda- powiedziałam
-Dlatego że jesteś dla nich księżniczką wiec muszą cię traktować dobrze -powiedział Króliczek Peter
-Masz racie ale mogli by być moimi przyjaciółmi –powiedziałam
-Nie!!-powiedział Króliczek Peter
-Dlaczego? -zapytałam
-Pamiętasz twoje przyjaciółki z sierocińcu zdradziły cię –powiedział króliczek Peter
-Tak pamiętam –powiedziałam
-Nic niewiadoma czy oni cię nie zdradzą –powiedział króliczek Peter
-Tak nie mam pewności –powiedziałam
-Angel…- powiedział króliczek Peter
-Tak- powiedziałam
-Jestem głodny-powiedział króliczek Peter
-Ja też …No tak mieliśmy iść do kawiarni a zgubiliśmy się ponieważ nie rozumiem mapki Kano-powiedziałam

-Może jakoś trawimy-powiedział króliczek Peter
-Może..-uśmiechnęłam się
Wyszłam z Sali muzycznie i szłam korytarzem nagle zaważyłam chłopaka wiec podeszłam do niego i chciałam zapytać o drogę.
-Przepraszam czy mógł byś mi pomóc -powiedziałam

(Péter)

Ogłoszenie !

Péter będzie nieobecny aż do odwołania !

Od Kido CD Kano

Wybuchłam śmiechem.-Czego się tak śmiejesz debilko - burknęła jedna z dziewczyn.
-Wiesz że to twoja wina - dodała druga.
-Do mnie mówisz - warknęłam.
-A co przeszkadzam ? - uśmiechnęła się.
-Ochronimy naszą panią - nagle przede mną pojawiła się banda kretynów.Znikając złapałam Kano i Seto i wyszłam z nimi na zaplecze czy co tam było.
-Przebieraj się i wracaj - powiedziałam szybko.Machnęłam ręką i wyszłam.Dziewczyny dalej kłóciły się z tymi chłopakami.
-Dobra załatwmy sprawy do końca - podwinęłam rękawy.
-C-co masz n-na myśli - przełknęła ślinę jedna z nich.
-Jesteś jakimś duchem czy co ? jesteś pieprzonym duchem ! - krzyknęła jedna.
-Duchem ? - wybełkotałam.Nazbierały mi się łzy do oczu.
-Wszystko gra ? - zapytał jeden z kolesi.
-Odpieprzcie się wszyscy ! - krzyknęłam wbiegając do damskiej toalety.Zamknęłam się w jednej z toalet i skuliłam.-Jak Duch ?....-powiedziałam cicho.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Oparłem się o barek i zacząłem się śmiać na cały głos.
Wszyscy klienci spojrzeli na mnie, a ja schowałem się za trunkami.
-Widzę, że znalazłaś adoratorów-zaśmiałem się cicho.
-Mhm...-Kido nie wyglądała na zadowoloną.
Nagle do barku podeszły dwie dziewczyny.
-Czego się napijecie?-uśmiechnąłem się.
-Mojito-odpowiedziały równocześnie.
Zacząłem zgrabnie podrzucać butelkę, mieszać itd.
-A mnie się nie zapytasz?-Kido złapala mnie za ramię.
Nie zdążyłem złapać i wszystko wylało się na moją głowę.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-IDZIEMY ! - wrzasnął Seto ciągnąc mnie do łazienki.
-Co ty robisz ! - burknęłam.
-Przebrał mnie w jakąś sukienkę....-nienawidzę cię - burknęłam.
-Inaczej nie wejdziesz - prychnął.-Nie wpuszczają tam lasek ze spodniami...
-Miły jesteś - burknęłam.
[...]
W klubie było tłoczno.Jakaś trójka zaciągnęła mnie na krzesło jeden macał mi włosy,drugi dał mi ciasto a trzeci założył mi kokardę na głowę.
-Po gówno mi to coś na głowę - warknęłam rzucając kokardę na ziemię.
-Jesteś taka słodka i piękna - powiedział gościu w niebieskim.
-SETO DO CHOLERY ! - wrzasnęłam.
Na co mi sługa i przyjaciel taki jak on..... -,-
Ruszyłam przed siebie a dwa osły lazły za mną.
-No nareszcie cię znalazłem - uśmiechnął się Seto kiedy dotarłam do baru.Rozmawiał z Kano.
-No jasne....za mną łazi banda idiotów a ty na luzie sobie gadasz - prychnęłam.
-Chcesz jeszcze ciasta ? - zapytał szybko drugi.
-Masz cudne włosy - dodał pierwszy znowu biorąc w garść moje włosy.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Zaśmiałem się. Spojrzałem na zegar, który wskazywał 17:43.
-T-tak późno?-zerwałem się z miejsca-Jestem spóźniony!
-Gdzie idziesz?-mruknęła Kido.
-Do pracy!-pobiegłem w stronę drzwi-Zbieram na półki i łóżko.
-Łóżko do klubu?-spojrzała na mnie.
-Mhm. Jakby co, pracuję jako barman w pubie; "Guns n' Roses"-wybiegłem, ale po chwili wróciłem-Jesteście zaproszeni.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-Serio...-burknęłam.
-No graj ostatnia scena tego aktu....dopiero jutro akt drugi "Wilczy sojusznik"-machała rękami.
-Pani jest dziwna....
**
Kapturek patrzy w górę i przestaje płakać.
-Zabiłeś ją ? - pyta.
-Tą dziwną dziewczynę ? tak - odpowiada.
-Ona zabiła moją babcię,ona była moją siostrą.Nie mam nikogo,niczym mi już nie zależy....tak samo możesz zabić mnie....-wstaje i otwiera dłonie ze łzami w oczach.-Proszę zabij mnie...
**
-To było chore - przyznałam.
-Tak,tak....możecie się zbierać - uśmiechnęła się.
{W klubie}
-Ta sztuka jest dziwna tak samo jak baba - powiedziałam.
-Nic dziwnego ona ją napisała - zaśmiał się Kano.
-Dobra odpowiedź wilczku - uśmiechnęłam się.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

*Wilk wychodzi z chatki, ociera się ze "krwi" i chwyta zgubiony przedmiot*
-To jest podejrzane... Skąd wilk wie, że na łące jest kapturek?-podrapałem się po głowie.
-Hmm... Używa instynktu zwanego węchem? Udawaj, że węszysz...-wzruszyła ramionami nauczycielka.
*Wilk węszy, idzie w stronę łąki, znajduje kapturka*
-Nie zgubiłaś czegoś?-macham wisiorkiem, zauważam, że "płaczesz"-Coś się stało?

>Kido?<

Od Kido CD Kano

[Cicho ;p]
Kapturek lekko wystawia głowę z zza drzew.Przypomina sobie o czymś co było w koszyku.Pamiątka po jej mamie.Biorąc głęboki oddech bierze jakiś gruby patyk i biegnie z powrotem.Wpadając momentalnie się zatrzymuje patrząc przed siebie.Krzycząc zgarnia koszyk (pamiątka wypada) i wybiega.Biegnie co sił w nogach...
**
-Psze pani..-zaczęłam stając.
-No proszę was zagrajcie do końca ten akt a jutro poćwiczymy dalszą część - błagała.
-Niech będzie - powiedzieliśmy zgodnie.
**
Kapturek trafił na jakąś łąkę.Płacząc upadł na kolana.
-Babciu.....przepraszam.....-płacze.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

[To był kapturek, nie kopciuszek XD]
*Urażony wilk chodzi po lesie, nagle słyszy krzyki z domu babci*
-To serio jest jak horror...-mruknąłem do nauczycielki.
-Marudzisz-uśmiechnęła się.
*Wilk uderza w drzwi, ale nikt nie odpowiada, po chwili wywarza je i rzuca się na siostrę kapturka*

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-Dobra teraz dalej - krzyknęła nauczycielka.
**
Kopciuszek omijając wilka pobiegł w stronę domu babci.Zamykając za sobą drzwi krzyknął głośno
-BABCIU !
Brak odpowiedzi.Ruszyła powoli w stronę jej łóżka....
**
-Co to jest jakiś horror czy co - burknęłam.
-Nie....to tylko dramatyczno-romantyczna historia - uśmiechnęła się nauczycielka.Prychnęłam pod nosem.
**
Nad ciałem babci stała siostra kapturka z nożem w ręce.
-CO TY ROBISZ ! - wrzasnął kapturek biegnąc w ich stronę.
-Nie twoja sprawa.Mogłam cię tu nie wysyłać......-mówi jej siostra.-Ale skoro już jesteś to najpierw rozprawię się z tobą a następnie zjem jedzenie - uśmiecha się zmierzając w jej stronę.
-O czym ty mówisz - mówi przerażony kapturek rzucając koszyk na ziemię.
-Nie bój się....po prostu poczujesz ogromny ból i znikniesz mi z oczu raz na zawsze - śmieje się.
Kapturek wybiega z domu prosto w las.Znikając za drzewami chowa się w jakiejś jaskini zamykając oczy.

<Sczere ;p>

Od Kano CD Kido

-Nikt tu nikogo nie będzie zjadać-zaśmiałem się- Ah no tak... zapomniałem-na poboczu.
-Więc czego chcesz?-mruknęła.
-Chcę ci pomóc-zmrużyłem, by powstrzymać się od śmiechu.

>Brak weny..<

Od Kido CD Kano

-O nie ! to wilk! -powiedziałam sztucznie.
-WIĘCEJ EMOCJI KOBIETO ! -wrzasnęła nauczycielka.
-Muszę to robić ? -burknęłam.
-Nie musisz - prychnęła - znajdę kogoś innego- dodała.
-Narka - rzuciłam płaszcz na ziemię i ruszyłam w stronę wyjścia.
-NIE BŁAGAM ZOSTAŃ JEDYNIE TY POTRAFISZ ŚPIEWAĆ Z DZIEWCZYN ! - piszczała biegnąc za mną.
-Niech się pani zdecyduje - burknęłam wracając.Zarzuciłam na plecy to coś....
-O nie ! to wilk ! - pisnęłam -proszę nie zjadaj mnie - błagałam "przestraszona".

<Kano>

Od Kano CD Kido

Wychodzę zza krzaków i czytam scenariusz.
-Co to ma być?!-mruknąłem-Ja tego nie zaśpiewam!
-Jeśli ty nie zaśpiewasz, nie martw się... Znajdę innych, którzy chcą to zagrać-szantażowała mnie nauczycielka.
-Jestem wilkiem, nie ważne ile razy się modlę, te kły i pazury nie znikną-mówiłem śpiewającym tonem-O cóż to? Ta z oddali, oddali biegnąca czerwona plamka-zacząłem się "rozglądać".

>Kido?<

Od Kido CD Kano

*Przenosimy scenerię*Kapturek siedzi w domu przy stole.A raczej na nim leży.
-Masz zanieść to do babci - siostra kapturka rzuca mu koszyk na stół przed jej twarz.
-To że rodziców nie ma nie znaczy że możesz się na mnie tak wyżywać - mówi smutno kapturek wstając.
-Zamknij się nie masz tu nic do gadania ! idź - odpowiada wrogim tonem.
Kapturek zakłada czerwoną pelerynkę i wychodzi z koszykiem.Po drodze otoczenie zmienia się z każdym krokiem a ona skacząc śpiewa smutnie o przysmakach które ma w koszyku.
*Znowu las*
Kapturek znika gdzieś za drzewem.(Raczej chowa się przed pedofilem ;0).

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Wyskoczyłem zza krzaków-jak było w scenariuszu. (Jestę Pedofilałkę XD).
-I pamiętaj Kano, wilk jest poważny, więc nie możesz się śmiać-nauczycielka machnęła w moją stronę.
-Postaram się-uśmiechnąłem się i zacząłem śpiewać;
Ponownie schowałem się gdzieś w "krzakach".

>Kido?<