Przechodząc się nocą po mrocznych korytarzach akademika rozglądałam się na wszystkie strony.Natrafiam tu na mnóstwo dziwnych rzeczy.Jak każda akademia mamy nasze "10 strasznych historii szkoły".Było ich dziewięć,teraz jest dziesięć wraz z moim pojawieniem się w szkole.Jestem tu krótko,ale znam jej każdy zakamarek i każdą tajemnicę lepiej niż inni.A ta nowa ? jak jej tam ?.Pomagasz a ona wyżywa się na biednej babie...kara jej nie ominę.....
Po drodze zauważyłam ją myszkującą przy książkach.
-Mówiłam już żebyś się tu nie kręciła - syknęłam wyrywając jej książkę z ręki.
-Oddawaj - wrzasnęła.
-Nie....nikt mi nie będzie rozkazywał.
-Zabiję cię ! - wrzasnęła ponownie.
-Zabijesz zmorę z koszmarów ? Ja żyję nie tylko tutaj.....
-Chcesz się przekonać - zagroziła mi.Zaśmiałam się bez humoru.
-W takim razie zaczynamy twoją karę - pstrykając palcami powiedziałam ciche "Zaśnij".-Twój koszmar właśnie się rozpoczyna - uśmiechnęłam się kiedy usypiała.Położyłam ją na kanapie i przeniosłam się do jej snu.Zniszczę to co cenne,to co dobre,nikt nie morze mnie powstrzymać...nawet jej pluszowy przyjaciel.
<Angel?>
poniedziałek, 19 maja 2014
Od Angel Do Kano
Wyciągam mapę i pokazałam ją Kano on wtedy wybuchną śmiechem i powiedział że mapa ją do góry nogami .To by wszystko wyjaśniało dlaczego się gubiłam ! Kano z nowy żartował ! Ponieważ powiedział że moja książka jest kopią. Było mi bardzo smutno ponieważ na Marnę zabrałam ją lecz potem powiedział mi że to żar wiec chciałam go znowu uderzyć lecz tego nie zrobiłam ponieważ wytrzymałam gniew .Kano też powiedział że zajął mi miejsce w klasie lecz nie wiedział że nie będę chodziła na lekcje ponieważ mam złą przeszłość ze szkołą dlatego że w siercince też była szkoła i na lekcjach mnie bito linijką lecz nie chciałam mu o tym mówić wiec wymyśliłam ze to wina mapy .Schowałam mapę i przypomniało mi się coś.
-Kano zapomniałam ci powiedzieć- powiedziałam
-Ale o czy?- zapytał Kano
-Bo widzisz wasza pielęgniarka miała wypadek w prac no i …- uśmiechnęłam się
(Kano)
-Kano zapomniałam ci powiedzieć- powiedziałam
-Ale o czy?- zapytał Kano
-Bo widzisz wasza pielęgniarka miała wypadek w prac no i …- uśmiechnęłam się
(Kano)
Od Kido CD Kano
-No trochę dziwnie - podrapałam się po głowie.
-Bez gadania ruszamy ! -skakał Seto.
-Podekscytowany jak w boże narodzenie....-prychnęłam.
[...]
Wyszłam w czarnym bikini.
-Choć do wody ! - wrzasnął Seto.Powoli podeszłam i weszłam do wody.
<Kano?>
-Bez gadania ruszamy ! -skakał Seto.
-Podekscytowany jak w boże narodzenie....-prychnęłam.
[...]
Wyszłam w czarnym bikini.
-Choć do wody ! - wrzasnął Seto.Powoli podeszłam i weszłam do wody.
<Kano?>
Od Kano CD Kido
Klasnąłem w dlonie.
-Pewnie...-uśmiechnąłem się.
Nagle z sali wyszły dwie dziewczyny.
-Wilku, wilku... Nie zjadaj mnie!-śmiały się.
Podeszłem do nich.
-Zagraj to lepiej-wskazałem na jedną z nich-I ty!
Dziewczyny bez slowa odeszły.
-Ah... Zapomniałem wam coś powiedzieć! Dostałem wczoraj wypłatę i stać mnie na łóżko!-podskoczyłem z entuzjazmu-Jakkolwiek to brzmi-zaśmiałem się.
>?<
-Pewnie...-uśmiechnąłem się.
Nagle z sali wyszły dwie dziewczyny.
-Wilku, wilku... Nie zjadaj mnie!-śmiały się.
Podeszłem do nich.
-Zagraj to lepiej-wskazałem na jedną z nich-I ty!
Dziewczyny bez slowa odeszły.
-Ah... Zapomniałem wam coś powiedzieć! Dostałem wczoraj wypłatę i stać mnie na łóżko!-podskoczyłem z entuzjazmu-Jakkolwiek to brzmi-zaśmiałem się.
>?<
Od Kido CD Kano
-Do domu.....-westchnęłam.
-Ano jutro znowu to coś.....-zaśmiał się.
-Spoko jutro będzie koniec.Ostatnia próba itd.....
*Po przedstawieniu ;p*
-Wszyscy się ze mnie śmiali - burknęłam.
-A ja lepszy ?-zaśmiał się Kano.
-Mam bilety do parku wodnego ! - krzyknął Seto.-Idziecie ? -zapytał.Kiwnęłam głową.
<Kano?>
-Ano jutro znowu to coś.....-zaśmiał się.
-Spoko jutro będzie koniec.Ostatnia próba itd.....
*Po przedstawieniu ;p*
-Wszyscy się ze mnie śmiali - burknęłam.
-A ja lepszy ?-zaśmiał się Kano.
-Mam bilety do parku wodnego ! - krzyknął Seto.-Idziecie ? -zapytał.Kiwnęłam głową.
<Kano?>
Od Kano CD Kido
Złapałem ją za talię, "żeby nie spaść".
Rozglądałem się... Wszędzie ludzie, którzy patrzą na nas jak na idiotów.
-Ej nie zapomniałaś o Seto?-popatrzyłem do tyłu.
-Znajdzie nas...-wzruszyła ramionami.
-No to gdzie jedziemy?-puściłem się jedną ręką.
>Kido?<
Rozglądałem się... Wszędzie ludzie, którzy patrzą na nas jak na idiotów.
-Ej nie zapomniałaś o Seto?-popatrzyłem do tyłu.
-Znajdzie nas...-wzruszyła ramionami.
-No to gdzie jedziemy?-puściłem się jedną ręką.
>Kido?<
Od Kido CD Kano
-Koniec na dziś masz wypłatę -powiedział szef po paru godzinach harówy.
-Mogę kupić ten motor ?
-Będziesz tu dalej pracować ? -zapytał.
-Tylko w soboty i niedzielę - odpowiedziałam.
-Zgoda - uśmiechając się dał mi kluczyki.Dałam mu kasę i zadowolona podeszłam do motoru.
-Kano ruszaj się dzisiaj jedziemy - powiedziałam podekscytowana.
-A kaski ? - zdziwił się kiedy wsiedliśmy.
-Dokupi się potem - machnęłam ręką ruszają z piskiem.
<Kano?>
-Mogę kupić ten motor ?
-Będziesz tu dalej pracować ? -zapytał.
-Tylko w soboty i niedzielę - odpowiedziałam.
-Zgoda - uśmiechając się dał mi kluczyki.Dałam mu kasę i zadowolona podeszłam do motoru.
-Kano ruszaj się dzisiaj jedziemy - powiedziałam podekscytowana.
-A kaski ? - zdziwił się kiedy wsiedliśmy.
-Dokupi się potem - machnęłam ręką ruszają z piskiem.
<Kano?>
Od Kano CD Kido
-Ahh... Jaka monochromatyczna ta robota... Jak dobrze, że chociaż Kido mnie rozbawia-udałem, że mówię do siebie, akurat gdy przechodziła tędy Tsubomi.
-I z czego się śmiejesz?-burknęła-Ty lepiej lej to piwo...
-Aye, Tsubunny!-"ukłoniłem" się i zacząłem przygotowywać trunki.
Kido odeszła bez słowa, a ja oparłem się o barek.
>Kido?<
-I z czego się śmiejesz?-burknęła-Ty lepiej lej to piwo...
-Aye, Tsubunny!-"ukłoniłem" się i zacząłem przygotowywać trunki.
Kido odeszła bez słowa, a ja oparłem się o barek.
>Kido?<
Od Kido CD Kano
-Pf...spóźni się do....PRACA ! -wrzasnęłam biegnąc za nim.
[...]
Zgarnęłam strój i wbiegłam do przebieralni.
-Serio ? -westchnęłam wychodząc.Kano zaczął się śmiać.Podeszłam do niego i zarzucając mu swoje ręce na jego szyję przybliżyłam się.
I szepnęłam.
-Jeśli nie przestaniesz się śmiać będę musiała cię ukarać - powiedziałam poważnie.
-Z twoich ust nie brzmi to tak strasznie - prychnął Seto stojący obok.Przywaliłam mu w brzuch z szpilki.Skulił się.-Przepraszam.....-wybełkotał siadając gdzieś dalej.
-Nie zła broń - powiedziałam do siebie.
-Zbieraj się do roboty - zwróciłam się do Kano biorąc tackę i ruszając w stronę wyjścia gdzie miał/mieli pojawić się moi klienci.Po paru minutach ukłoniłam się z uśmiechem.
-Witamy - powiedziałam prostując się.Bruce i kumple.....-Pokicajmy do stolika - wybełkotałam ruszając powoli.
-Mowa + strój + cia.....-pociągnęłam Matta za ucho i posadziłam na stoliku.
-Zamówienie....
<Kano?>
[...]
Zgarnęłam strój i wbiegłam do przebieralni.
-Serio ? -westchnęłam wychodząc.Kano zaczął się śmiać.Podeszłam do niego i zarzucając mu swoje ręce na jego szyję przybliżyłam się.
I szepnęłam.
-Jeśli nie przestaniesz się śmiać będę musiała cię ukarać - powiedziałam poważnie.
-Z twoich ust nie brzmi to tak strasznie - prychnął Seto stojący obok.Przywaliłam mu w brzuch z szpilki.Skulił się.-Przepraszam.....-wybełkotał siadając gdzieś dalej.
-Nie zła broń - powiedziałam do siebie.
-Zbieraj się do roboty - zwróciłam się do Kano biorąc tackę i ruszając w stronę wyjścia gdzie miał/mieli pojawić się moi klienci.Po paru minutach ukłoniłam się z uśmiechem.
-Witamy - powiedziałam prostując się.Bruce i kumple.....-Pokicajmy do stolika - wybełkotałam ruszając powoli.
-Mowa + strój + cia.....-pociągnęłam Matta za ucho i posadziłam na stoliku.
-Zamówienie....
<Kano?>
Od Kano CD Kido
-Nie możesz mieszkać w tamtym domu? Ewentualnie w domu babci?-powiedziałem śpiewającym tonem.
Kido miała dokończyć rolę, ale nagle zadzwonił mój telefon/budzik.
-Tak późno?!-zbiegłem ze sceny.
-A ty gdzie?-mruknęła nauczycielka.
-Do pracyyy-wybiegłem z sali.
>Kido?<
Kido miała dokończyć rolę, ale nagle zadzwonił mój telefon/budzik.
-Tak późno?!-zbiegłem ze sceny.
-A ty gdzie?-mruknęła nauczycielka.
-Do pracyyy-wybiegłem z sali.
>Kido?<
Od Kido CD Kano
-To głupie - śmieje się kapturek.-Wezmą mnie do głupiego sierocińca myślisz że chcę tam iść ? może być nawet gorzej niż tutaj- wywraca oczami.
-Będzie dobrze...morze....-zaczyna.
-Trzeba poszukać domu ! - postanawia i powoli odchodzi z wisiorkiem zaciśniętym w swojej dłoni.
<Kano??>
-Będzie dobrze...morze....-zaczyna.
-Trzeba poszukać domu ! - postanawia i powoli odchodzi z wisiorkiem zaciśniętym w swojej dłoni.
<Kano??>
Od Kano CD Kido
Nauczycielka otworzyła scenariusz.
-Więc w tej scenie wilk oddaje kapturkowi zgubę, a potem przyjaźnią się-oparła się nauczycielka.
-Takie przewidywalne...-westchnąłem.
-Marudzisz-mruknęła.
*Wilk oddaje naszyjnik*
-Nie martw się, wszystko się ułoży-usiadlem obok Kido.
>Kido?<
-Więc w tej scenie wilk oddaje kapturkowi zgubę, a potem przyjaźnią się-oparła się nauczycielka.
-Takie przewidywalne...-westchnąłem.
-Marudzisz-mruknęła.
*Wilk oddaje naszyjnik*
-Nie martw się, wszystko się ułoży-usiadlem obok Kido.
>Kido?<
Od Kido CD Kano
-Zajmujesz stolik rusz się - powiedziałam wycierając go.
-Czemu poszła ? - jęczał.
-Może dla tego że słonie są grube ? wątpię czy ktoś lubi jak nazywasz go słoniem - wzruszyłam ramionami.-A tera wyny - machnęłam ręka.
-Kido masz przerwę ! - krzyknął szef.
-No najwyższy czas -fuknęłam.
**
Następnego dnia była szkoła i znowu próba -,-.....
-Na czym my to byliśmy ? a tak...-westchnęła nauczycielka siadając na krześle.
<Kano?>
-Czemu poszła ? - jęczał.
-Może dla tego że słonie są grube ? wątpię czy ktoś lubi jak nazywasz go słoniem - wzruszyłam ramionami.-A tera wyny - machnęłam ręka.
-Kido masz przerwę ! - krzyknął szef.
-No najwyższy czas -fuknęłam.
**
Następnego dnia była szkoła i znowu próba -,-.....
-Na czym my to byliśmy ? a tak...-westchnęła nauczycielka siadając na krześle.
<Kano?>
Od Kano CD Kido
Usiadłem obok jakiejś dziewczyny.
Osadziłem twarz na łokciach i wpatrywałem się w nią, raz po raz mrugając do niej oczkiem.
Dziewczyna w odpowiedzi rumieniła się i uśmiechała.
W końcu usiadłem bliżej niej.
-Ślicznie dziś wygladasz... Zupełnie jak słoń-szepnąłem jej na ucho.
Nagle dostałem od niej torebką w twarz, a sama dziewczyna odeszła urażona.
-Jak ladny słoń!-krzyknąlem za nią, ale dziewczyna nie wróciła.
-O co jej chodziło?-podrapałem się po głowie.
[Taki lovelas ze mnie *^*]
>Kido?<
Osadziłem twarz na łokciach i wpatrywałem się w nią, raz po raz mrugając do niej oczkiem.
Dziewczyna w odpowiedzi rumieniła się i uśmiechała.
W końcu usiadłem bliżej niej.
-Ślicznie dziś wygladasz... Zupełnie jak słoń-szepnąłem jej na ucho.
Nagle dostałem od niej torebką w twarz, a sama dziewczyna odeszła urażona.
-Jak ladny słoń!-krzyknąlem za nią, ale dziewczyna nie wróciła.
-O co jej chodziło?-podrapałem się po głowie.
[Taki lovelas ze mnie *^*]
>Kido?<
Od Kido CD Kano
Zmrużyłam na niego oczy.Wstając zgarnęłam zamówienie kiedy skończył i razem z Vinc'em wróciliśmy do stolika.-Jutro wieczorem dzień króliczka - powiedział radośnie szef podchodząc do mnie.
-I co ? - burknęłam.
-To że jeśli jutro nie ubierzesz stroju króliczka nie dostaniesz motoru - uśmiechnął się.
-Szantaż....
-Musisz mieć paliwo żeby jeździć - wzruszył ramionami.Prychnęłam pod nosem.Wróciłam do chłopaków.
-I co będzie motor ?-zapytał Tarrner.
-A ty skąd wiesz ? -zdziwiłam się.
-Seto...-jedno proste słowo a da się zrozumieć....
-Co za baran wszystko wygada.
-Mi pasuję - uśmiechnął się gruby.-Przyjdę na "dzień króliczka" -zaśmiał się.
-Pf....liczę dzisiaj na duży napiwek - syknęłam kierując się do następnego stolika.
<Kano?>
-I co ? - burknęłam.
-To że jeśli jutro nie ubierzesz stroju króliczka nie dostaniesz motoru - uśmiechnął się.
-Szantaż....
-Musisz mieć paliwo żeby jeździć - wzruszył ramionami.Prychnęłam pod nosem.Wróciłam do chłopaków.
-I co będzie motor ?-zapytał Tarrner.
-A ty skąd wiesz ? -zdziwiłam się.
-Seto...-jedno proste słowo a da się zrozumieć....
-Co za baran wszystko wygada.
-Mi pasuję - uśmiechnął się gruby.-Przyjdę na "dzień króliczka" -zaśmiał się.
-Pf....liczę dzisiaj na duży napiwek - syknęłam kierując się do następnego stolika.
<Kano?>
Od Kano CD Kido
-Ne, ne... Ja idę-machnąłem w ich stronę.
-A ty gdzie?-spojrzał na mnie Seto.
-Dzisiaj skończyłem wcześniej...-zaśmiałem się.
-Hala jest pełna klientów-powiedziała Kido, która akurat chciała żebym podał piwo.
-Skoro tak nalegasz...-zasmiałem się.
-Co?! Ja nalegam?! IDŹ SOBIE DO DOMU-burknęła.
-Aye, aye... Wiem jak się o mnie martwisz, ale ja wielki, dobroduszny wilczek postanawia zostać TYLKO DLA CIEBIE-szczególnie zaakcentowałem ostatnie słowa, zacząłem się z nią droczyć.
>Kido?<
-A ty gdzie?-spojrzał na mnie Seto.
-Dzisiaj skończyłem wcześniej...-zaśmiałem się.
-Hala jest pełna klientów-powiedziała Kido, która akurat chciała żebym podał piwo.
-Skoro tak nalegasz...-zasmiałem się.
-Co?! Ja nalegam?! IDŹ SOBIE DO DOMU-burknęła.
-Aye, aye... Wiem jak się o mnie martwisz, ale ja wielki, dobroduszny wilczek postanawia zostać TYLKO DLA CIEBIE-szczególnie zaakcentowałem ostatnie słowa, zacząłem się z nią droczyć.
>Kido?<
Od Kido CD Kano
-Tysiaka - westchnęłam.
-Co ?
-Jutro nastraszę go i pewnie zmniejszy trochę cenę - powiedziałam.
-No nic widzimy się jutro - przeciągnęłam się.
-Dobranoc - machnął w moją stronę uśmiechając się.
-Branoc - odpowiedziałam.
[...]
W pracy byłam tak jak ostatnio.Znowu musiałam ubierać to "coś".Siadając przy barze położyłam na nim głowę.Było nudno i dochodziła 15:45.Nagle wszedł "Gruby" i jego banda.
(Od Lewej Matt[Czyta: Mat],Tarrner[Czyta: Tarner],Vinc[Czyta: Wince] i Gruby inaczej Bruce.
Usiedli przy jakimś stoliku a szef kazał mi do nich podejść.W trakcie kiedy szłam dowlókł się Kano.
-Prawie spóźnienie - powiedziałam omijając go.
-Prawie...-odpowiedział szybko.Wzruszając ramionami ruszyłam do nich.
-Co tu robicie ptasie mózgi ? - zapytałam opierając się o oparcie fotela.
-Przyszliśmy do klubu......no teraz posiedzimy a potem potańczymy - uśmiechnął się Matt.
-Tobie tylko zabawa w głowie co podać ? - westchnęłam.
-Piwo- powiedzieli równo.
-Pomogę ci z tym - uśmiechnął się Vinc ruszając za mną.Kano zaczął przygotowywać picie.
-To po co ty przylazłeś ? - zapytałam.
-Zaciągnęli mnie powiedzieli że będzie fajnie......-jęknął.
-Będzie,będzie - walnął go w plecy Seto.
<Kano?>
-Co ?
-Jutro nastraszę go i pewnie zmniejszy trochę cenę - powiedziałam.
-No nic widzimy się jutro - przeciągnęłam się.
-Dobranoc - machnął w moją stronę uśmiechając się.
-Branoc - odpowiedziałam.
[...]
W pracy byłam tak jak ostatnio.Znowu musiałam ubierać to "coś".Siadając przy barze położyłam na nim głowę.Było nudno i dochodziła 15:45.Nagle wszedł "Gruby" i jego banda.
(Od Lewej Matt[Czyta: Mat],Tarrner[Czyta: Tarner],Vinc[Czyta: Wince] i Gruby inaczej Bruce.
Usiedli przy jakimś stoliku a szef kazał mi do nich podejść.W trakcie kiedy szłam dowlókł się Kano.
-Prawie spóźnienie - powiedziałam omijając go.
-Prawie...-odpowiedział szybko.Wzruszając ramionami ruszyłam do nich.
-Co tu robicie ptasie mózgi ? - zapytałam opierając się o oparcie fotela.
-Przyszliśmy do klubu......no teraz posiedzimy a potem potańczymy - uśmiechnął się Matt.
-Tobie tylko zabawa w głowie co podać ? - westchnęłam.
-Piwo- powiedzieli równo.
-Pomogę ci z tym - uśmiechnął się Vinc ruszając za mną.Kano zaczął przygotowywać picie.
-To po co ty przylazłeś ? - zapytałam.
-Zaciągnęli mnie powiedzieli że będzie fajnie......-jęknął.
-Będzie,będzie - walnął go w plecy Seto.
<Kano?>
Od Kano CD Kido
-Całkiem sporo-spojrzałem przez ramię Kido, która liczyła pieniądze.
-Nie interesuj się!-mruknęła.
-Ja mam całe... 1000 jenów (Około 40 zł)... Musiałem zapłacić odszkodowanie itd...-zacząłem wyliczać-Ale starczy mi na obiad!
-Gratuluję-burknęła.
-Ile jeszcze ci brakuje?-oparłem się o nią.
>Kido?<
-Nie interesuj się!-mruknęła.
-Ja mam całe... 1000 jenów (Około 40 zł)... Musiałem zapłacić odszkodowanie itd...-zacząłem wyliczać-Ale starczy mi na obiad!
-Gratuluję-burknęła.
-Ile jeszcze ci brakuje?-oparłem się o nią.
>Kido?<
Od Kano CD Angel
-Mhm...-podrapałem się po głowie-Pokaż tą mapę...
Dziewczyna wyciągnęła mapę i rozłożyła ją.
-Patrz! To inna mapa!-wskazała.
Wybuchnąłem śmiechem.
-Trzymasz ją do góry nogami!-poprawiłem.
Jeszcze raz spojrzałem na książkę Angel, która mnie zaciekawiła.
Przejechałem ręką po okładce.
-Eh...To kopia, nie oryginał-spuściłem wzrok.
-Jak to?!
-Żarcik, żarcik!-uniosłem ręce do góry i zaśmiałem się.
[...]
-Ah... Właśnie... Nie było cię na lekcjach, a ja zaklepałem miejsce dla ciebie-nadąłem policzki.
-To przez tą mapę-schowała ją do kieszeni.
Wzruszyłem ramionami.
>Angel?<
Dziewczyna wyciągnęła mapę i rozłożyła ją.
-Patrz! To inna mapa!-wskazała.
Wybuchnąłem śmiechem.
-Trzymasz ją do góry nogami!-poprawiłem.
Jeszcze raz spojrzałem na książkę Angel, która mnie zaciekawiła.
Przejechałem ręką po okładce.
-Eh...To kopia, nie oryginał-spuściłem wzrok.
-Jak to?!
-Żarcik, żarcik!-uniosłem ręce do góry i zaśmiałem się.
[...]
-Ah... Właśnie... Nie było cię na lekcjach, a ja zaklepałem miejsce dla ciebie-nadąłem policzki.
-To przez tą mapę-schowała ją do kieszeni.
Wzruszyłem ramionami.
>Angel?<
Od Kido CD Kano
Wkurzony szef przylazł i zaczął krzyczeć i łazić za mną bo Kano cały czas się chował oczywiście za mną -,-.
-DO CHOLERY JASNEJ! -wrzasnęłam odwracając się.-Chcę pracować jasne - warknęłam.Pokiwali głowami odsuwając się.
-Ej wyluzuj - zaśmiał się nerwowo szef.
-To wracaj za biurko - wskazałam na drzwi od jego gabinetu.
-Ju-już - zasalutował odchodząc.Wróciłam do swoich zajęć.
[...]
Pod koniec dnia miałam w kieszeni sporo kasy,ale nie wystarcza na motor.....no nic.
<Kano?>
-DO CHOLERY JASNEJ! -wrzasnęłam odwracając się.-Chcę pracować jasne - warknęłam.Pokiwali głowami odsuwając się.
-Ej wyluzuj - zaśmiał się nerwowo szef.
-To wracaj za biurko - wskazałam na drzwi od jego gabinetu.
-Ju-już - zasalutował odchodząc.Wróciłam do swoich zajęć.
[...]
Pod koniec dnia miałam w kieszeni sporo kasy,ale nie wystarcza na motor.....no nic.
<Kano?>
Od Angel Do Kano
Dziewczyna która pomogła mi wstać bardzo mnie zdenerwował ponieważ powiedziała że to nie mój zamek tylko kogoś innego. Jak by nie był mój to by mnie tu nie było !Lecz to nie było wszystko dziewczyna zabrała mi książkę i otworzyła ją bez pytania a książka potem zniknęła .Byłam tak zdenerwowana że chciałam ja zabić lecz jak chciałam wyciągnąć siekierę to ona zabrała mnie na ręce i zaniosła do pielęgniarki. Dziewczyna pożegnała się i wyszła .Ja nie wyczytałam i musiałam kogoś zabić a pod ręką była Pielęgniarka wiec wyciągam z torby siekierę i ją zabiłam .Moja sukienka była cała czerwona bardzo mnie to ucieszyło ponieważ lubię czerwony kolor. Zawołałam Blac a ona szybciutko wyszła z torby .Rozkazałam jej żeby dała mi książkę zakazaną która była przemieniona w jej obroże ponieważ jak wychodziłam z biblioteki to kazałam jej to zrobić na wielki wypadek . Opłaciło się dlatego że dziewczyna zabrała książkę o duchach a nie zakazaną .Jak wychodziłam z pokoju natknęłam się na Kano .
-Kano dobrze że cię widzę mam coś dla ciebie -powiedziałam
-Cześć Angel! Co masz? –powiedział Kano
-To! -powiedziałam i wal łam go mocno w głowę
-To bolało!- powiedział Kano
-Miało boleć ! Ty wiesz jak w zamku błądziłam ponieważ dałeś mi złą mapę -powiedziałam wkurzona
-Naprawdę- powiedział Kano
-Tak !Ale jak błądziłam znalazłam tanie przejście które prowadził mnie do zakazanej biblioteki i znalazłam tam zakutą książkę wiec ją zabrałam –powiedziałam i pokazałam ją
(Kano)
-Kano dobrze że cię widzę mam coś dla ciebie -powiedziałam
-Cześć Angel! Co masz? –powiedział Kano
-To! -powiedziałam i wal łam go mocno w głowę
-To bolało!- powiedział Kano
-Miało boleć ! Ty wiesz jak w zamku błądziłam ponieważ dałeś mi złą mapę -powiedziałam wkurzona
-Naprawdę- powiedział Kano
-Tak !Ale jak błądziłam znalazłam tanie przejście które prowadził mnie do zakazanej biblioteki i znalazłam tam zakutą książkę wiec ją zabrałam –powiedziałam i pokazałam ją
(Kano)
Od Kano CD Kido
W końcu był czas na moją 15-minutową przerwę.
Zostawiłem drinki, zamknąłem barek i podszedłem do Kido.
Krążyłem nad nią, a ona przyjmowała zamówienia.
-Jest przerwa-uśmiechnąłem się.
-Muszę pracować-burknęła.
Wzruszyłem ramionami i rozmawiałem z jakąś klientką.
Gdy Kido stała przy stoliku, w celu podania MENU, wskoczyłem na strolik, wziąłem mikrofon od karaoke i zacząłem śpiewać;
Wiem, że dostanę za to albo od Kido albo od szefa, ale warto było...
>Kido?<
Zostawiłem drinki, zamknąłem barek i podszedłem do Kido.
Krążyłem nad nią, a ona przyjmowała zamówienia.
-Jest przerwa-uśmiechnąłem się.
-Muszę pracować-burknęła.
Wzruszyłem ramionami i rozmawiałem z jakąś klientką.
Gdy Kido stała przy stoliku, w celu podania MENU, wskoczyłem na strolik, wziąłem mikrofon od karaoke i zacząłem śpiewać;
>Kido?<
Subskrybuj:
Posty (Atom)