Uciekłam do kuchni i miałam wtedy bardzo dobry plan na wygranie wojny !!!Po kilku minutach przygotowania pułapkę schowałam się w szafie .Jak się chowałam słyszałam Shintaro miał psychiczny głos i dlatego wystraszyłam się a on to słyszała! Shintaro ubrudził moją ulubioną sukienkę sosem wtedy zrobiło mi się bardzo smutno,
-Jak mogłeś Shintaro !-rozpłakałam się
-Angel nie płacz przepraszam-powiedział i pode szedł do mnie Shintaro
-Mam cię- uśmiechnęłam się i pociągnęłam sznurek
Wtedy wszystkie górne szafki otworzyły się i wylały na Shintaro substancje np. sosy.
-Wygrałam! A za nagrodę czy mam twój telefon –uśmiechnęłam się i pokazałam mu jego telefon
(?)
czwartek, 5 czerwca 2014
Od Angel CD Luka
Szłam do kawiarni żeby coś sobie zjeść lecz na korytarzu ktoś mnie zatrzymał. Jakiś chłopak który mnie znał !!Nie znałam go wiec byłam przygotowana na atak!
-Nie znam cię !Wiec dowidzenia- powiedziałam odchodziłam od niego
-Mmm króliczek Peter się nie zmienił - uśmiechnął się chłopak czy mając króliczka
-Jak ty go zabrałeś z torby –zatrzymałam się i powiedziałam wkurzona
-To moja słodka tajemnica Angel- uśmiechnął się chłopak
-O daj mi go natychmiast!- powiedziałam i wyciągnęłam siekier
-Oh wiec tak się uwolniłaś z sierocińca bardzo mądre!- uśmiechnął się chłopak i dał króliczka
-Skąd ty wiesz że byłam w sierocińcu-powiedziałam i przytuliłam króliczka Petera
-No nie bój się i zjedz cukierka –powiedział chłopak i dał mi cukierka
-Dziękuje ale ja cie nie znam –powiedziałam
-Nie pamiętasz swojego najlepszego przyjaciela Luka w tym momencie mnie zasmuciłaś-powiedział chłopak
-Luk! To ty! –powiedziałam i popaczyłam na niego uważnie
(?)
-Nie znam cię !Wiec dowidzenia- powiedziałam odchodziłam od niego
-Mmm króliczek Peter się nie zmienił - uśmiechnął się chłopak czy mając króliczka
-Jak ty go zabrałeś z torby –zatrzymałam się i powiedziałam wkurzona
-To moja słodka tajemnica Angel- uśmiechnął się chłopak
-O daj mi go natychmiast!- powiedziałam i wyciągnęłam siekier
-Oh wiec tak się uwolniłaś z sierocińca bardzo mądre!- uśmiechnął się chłopak i dał króliczka
-Skąd ty wiesz że byłam w sierocińcu-powiedziałam i przytuliłam króliczka Petera
-No nie bój się i zjedz cukierka –powiedział chłopak i dał mi cukierka
-Dziękuje ale ja cie nie znam –powiedziałam
-Nie pamiętasz swojego najlepszego przyjaciela Luka w tym momencie mnie zasmuciłaś-powiedział chłopak
-Luk! To ty! –powiedziałam i popaczyłam na niego uważnie
(?)
Od Angel Cd Pètera
Podeszłam do chłopaka żeby zapytać o drogę ale wystraszyłam się jego ponieważ błyskawicznie się obrócił do mnie i powiedział bardzo podobnie jak nauczyciel w sierocińcu wiec odsunęłam się od niego i uspokoiłam się .Znowu go spytałam o to samo!!On najpierw zapytał mnie o imię wtedy zachowałam się kulturalnie i odpowiedziałam mu . Chłopak podał mi rękę wtedy nie wiedziałam co w tym momencie zrobić wiec podałam mu rękę on wtedy zachował się szarmancką wtedy robiło mi się nie dobrze na widok ale nie pokazywałam tego. Jak dowiedziałam się jak ma najmie chciałam buchnąć si miechem ponieważ miał tak samo najmie jak króliczek ale Pèter złapał mnie za rękę i zaprowadził mnie do kawiarni.
-Króliczku mógłbyś go zabić- powiedziałam cicho
-Nie sety nie mogę ale chciał bym!- powiedział obrażony króliczek
-Wiem- uśmiechnęłam się
-Coś mówiłaś?- zapytał Pèter
-Nic ..Ale chciałabym podziękować ci za pomoc wiec stawiam ci koktajl- uśmiechnęłam się
(?)
-Króliczku mógłbyś go zabić- powiedziałam cicho
-Nie sety nie mogę ale chciał bym!- powiedział obrażony króliczek
-Wiem- uśmiechnęłam się
-Coś mówiłaś?- zapytał Pèter
-Nic ..Ale chciałabym podziękować ci za pomoc wiec stawiam ci koktajl- uśmiechnęłam się
(?)
Od Kido CD Kano
-Nie rób sobie nadziei - burknęłam.
-Spoko zadbamy o to.-uśmiechnęła się chytrze Momo.Marry przełknęła głośno ślinę.
-M...my.?-wyjąkała.
-Tak my - odpowiedziała szybko Momo wchodząc już do Taxi.Westchnęłam pod nosem wchodząc za Seto.Na końcu obok mnie usiadł Kano.Cały czas się na mnie gapił.
-Połamać ci drugą rękę ?
<Kano?>
-Spoko zadbamy o to.-uśmiechnęła się chytrze Momo.Marry przełknęła głośno ślinę.
-M...my.?-wyjąkała.
-Tak my - odpowiedziała szybko Momo wchodząc już do Taxi.Westchnęłam pod nosem wchodząc za Seto.Na końcu obok mnie usiadł Kano.Cały czas się na mnie gapił.
-Połamać ci drugą rękę ?
<Kano?>
Od Kano CD Kido
-Bikini?-podrapałem się-Ah, sou! B-bikini!-zerwałem się z łoża.
Zbiegłem do portierni.
-Proszę mnie wypisać...-uśmiechnąłem się.
-Nie możemy, jest pan...-recepcjonistka nie dokończyła.
-Zapewniam panią, że wyzdrowiałem... Lekarz kazał mi się zwolnić-moje oczy zabłysnęły.
-Eh... Proszę to podpisać-podała mi papiery.
Po podpisaniu kilku stron wyszedłem ze szpitala.
Na szczęście jeszcze nie przyjechała taksówka, więc wszyscy tam czekali.
-Kano?-spojrzała na mnie Momo-Nie powinieneś być w szpitalu?
-Nie mogłem przegapić okazji zobaczenia Kido w bikini!-zaśmiałem się.
>?<
Zbiegłem do portierni.
-Proszę mnie wypisać...-uśmiechnąłem się.
-Nie możemy, jest pan...-recepcjonistka nie dokończyła.
-Zapewniam panią, że wyzdrowiałem... Lekarz kazał mi się zwolnić-moje oczy zabłysnęły.
-Eh... Proszę to podpisać-podała mi papiery.
Po podpisaniu kilku stron wyszedłem ze szpitala.
Na szczęście jeszcze nie przyjechała taksówka, więc wszyscy tam czekali.
-Kano?-spojrzała na mnie Momo-Nie powinieneś być w szpitalu?
-Nie mogłem przegapić okazji zobaczenia Kido w bikini!-zaśmiałem się.
>?<
Od Shintaro CD Pètera
Wzruszyłem ramionami i niechętnie otworzyłem drzwi.
Zacząłem oglądać klawiatury, raz po raz spoglądając na Pètera.
-Co myślisz o tym, Ene?-szepnąłem cichutko.
-Umm... Mitrszu, widziałam lepsze-mruknąłem.
Zacząłem krążyć po sklepie.
-Ehh.. Pèter?-westchnąłem.
Spojrzał na mnie pytająco.
-Wiesz może jaki model jest najlepszy?-uśmiechnąłem się.
[ Pèter?]
Zacząłem oglądać klawiatury, raz po raz spoglądając na Pètera.
-Co myślisz o tym, Ene?-szepnąłem cichutko.
-Umm... Mitrszu, widziałam lepsze-mruknąłem.
Zacząłem krążyć po sklepie.
-Ehh.. Pèter?-westchnąłem.
Spojrzał na mnie pytająco.
-Wiesz może jaki model jest najlepszy?-uśmiechnąłem się.
[ Pèter?]
Od Shintaro CD Angel
Starłem ze swojej twarzy kechup i ruszyłem wolnym krokiem w stronę kuchni.
-Aaa~ngeeel...-zaśmiałem się psychicznie-Gdzieee jeee~steeś?
Nagle usłyszałem trzask szafki, odruchowo zacząłem tam strzelać z sosów.
Zobaczyłem Angel, chyba nie była zadowolona.
-Mistrzuuu! Nic nie widzę!-mruknęła Ene.
[Angel?]
-Aaa~ngeeel...-zaśmiałem się psychicznie-Gdzieee jeee~steeś?
Nagle usłyszałem trzask szafki, odruchowo zacząłem tam strzelać z sosów.
Zobaczyłem Angel, chyba nie była zadowolona.
-Mistrzuuu! Nic nie widzę!-mruknęła Ene.
[Angel?]
Od Lukii CD Shintaro
-Tak czy siak nie przejmuję się tym za bardzo - machnęłam ręką.-Przetrwaj i idź na przód - stwierdziłam krótko.-Spojrzałam na zegarek znajdujący się po mojej lewej stronie.Było dosyć późno.-Idę spać debilu tobie też radzę - uśmiechnęłam się.-Jutro ruszam z samego rana do labiryntu nie dziw się kiedy nie będzie żarcia na stole - dodałam kiedy zamknęłam za sobą drzwi.
<Shintaro?>
<Shintaro?>
Od Kido CD Kano
-No wiem przecie mówiłeś że się schlałam- warknęłam waląc go po głowie i odpychając go.
-Kłótnia kochanków - zaśmiała się Momo.
-A zrobić ci coś z twarzą ?
-Nie dziękuję bardzo ją lubię - uśmiechając się kucnęła za krzesłem chowając głowę.
Seto wstał z ziemi na której siedział i przeciągając się ziewnął.
-Dobra ludzie.Kido czas się zbierać do domu przesiedzieliśmy tu prawie cały dzień.Jaka szkoda Kano nie zobaczysz jutro Kido w bikini kiedy będziemy pływać na basenie z szefem -zaśmiał się łapiąc mnie pod rękę i wyprowadzając z pokoju.
-Idiota - westchnęłam cicho kiedy prowadził mnie w stronę wyjścia.Momo zadzwoniła po taxi a w tym czasie Marry pałaszowała przy automacie co chwila go tłukąc.Tak.Wrzuciła do niego kasę i do tej pory nie dostała napoju.
<Kano?>
-Kłótnia kochanków - zaśmiała się Momo.
-A zrobić ci coś z twarzą ?
-Nie dziękuję bardzo ją lubię - uśmiechając się kucnęła za krzesłem chowając głowę.
Seto wstał z ziemi na której siedział i przeciągając się ziewnął.
-Dobra ludzie.Kido czas się zbierać do domu przesiedzieliśmy tu prawie cały dzień.Jaka szkoda Kano nie zobaczysz jutro Kido w bikini kiedy będziemy pływać na basenie z szefem -zaśmiał się łapiąc mnie pod rękę i wyprowadzając z pokoju.
-Idiota - westchnęłam cicho kiedy prowadził mnie w stronę wyjścia.Momo zadzwoniła po taxi a w tym czasie Marry pałaszowała przy automacie co chwila go tłukąc.Tak.Wrzuciła do niego kasę i do tej pory nie dostała napoju.
<Kano?>
Od Pètera Cd. Shintaro
-Nie- uśmiechnąłem sie- Ale wiem gdzie może być. Choć!-mruknął coś w odpowiedzi. Domyśliłem się że nie był zadowolony. Wyprowadziłem go z zamku i podążyłem do najbliższego sklepu. Całą drogę mamrotał coś, a ja miałem wrażenie że mówił do słuchawek.
-Daleko jeszcze?- powiedział nieco głośniej.
-Nie, już jesteśmy- zaśmiałem się.
<Shintaro???>
-Daleko jeszcze?- powiedział nieco głośniej.
-Nie, już jesteśmy- zaśmiałem się.
<Shintaro???>
Od Pètera Cd Angel
Obróciłem się błyskawicznie na pięcie i odpowiedziałem bardzo szybko;
-Oczywiście!, a o co chodzi?- zapytałem, głośniej wymawiając pierwsze 'o'. Zaskoczona podskoczyła i odsunęła się o krok.
-Szukam kawiarni- odpowiedziała już pewniej.
-Imię drogiej pani?-zapytałem głosem z którego sączyła się słodycz. Jak to mówią "Uroczo aż do pożygu'.
-Angel-powiedziała cicho. Podałem jej rękę, a ona położyła na niej swoją dłoń. Pochyliłem się, udając szarmancję.
-Pèter. Choćmy już do kawiarni. -poprowadziłem ją szybko.
<Angel?>
Od Angel CD Shintaro
Jak wdziałam Shintaro całego w keczupie chciałam buchnąć śmiechem lecz wtedy on też ubrudził mnie keczupem i Ene .Wtedy już wiedziałam co się zacznie!
-Wiesz o tym że zacząłeś wojna na jedzenie -uśmiechnęłam się
-Hę?- powiedział Shintaro
-Przegiąłeś! Niech zacznie się bitwa!- ubrudziłam go keczupem i musztardą
Pewnej chwili amunicja mi się skoczyła wiec szybko pobiegłam do kuchni żeby zabrać amunicje i schować się.
(?)
-Wiesz o tym że zacząłeś wojna na jedzenie -uśmiechnęłam się
-Hę?- powiedział Shintaro
-Przegiąłeś! Niech zacznie się bitwa!- ubrudziłam go keczupem i musztardą
Pewnej chwili amunicja mi się skoczyła wiec szybko pobiegłam do kuchni żeby zabrać amunicje i schować się.
(?)
Od Luka CD Angel
Jak byłam jeszcze małym bobasem mój rodzice porzucili mnie i wychowałem się w sierocińcu. Sierocińcu nie miałem żadnych przyjaciół ponieważ bali się mnie dlatego że wyglądałem jak demon ale pewnego dnia dołączyła do nas dziewczynka i ona zaprzyjaźniła się ze mną . Dziewczynka miała najmie Angel i zaprzyjaźniła się zemną lecz zauważyłem że opiekuni jej nienawidzili !Chroniłem ją jak mogłem bo ona zmieniła moje życie na zabawne lecz pewnego dnia zostałem zaadoptowany przez jakąś rodzinę i musiałem pożegnać się z Angel .Tak szybko miały dni bez mojej przyjaciółeczki Angel że pewnego dnia znudziła mi się ta rodzina i uciekłem. Dotarłem tam gdzie był sierociniec lecz był cały zniszczony przez pożar który był wygaszony przez strażaków. Już wiedziałem kogo to sprawka !Szłem dalej przez las pewnej chwili spiąłem się na drzewo i paczyłem co jest w okolicy wtedy ujrzałem bardzo ciekawy zamek. Zeszyłem z drzewa i pobiegłem w stronę tego zamku. Jak dotarłem na miejsce weszłam do zamku żeby spytać czy ktoś widział moją przyjaciółeczkę Angel. Szłem długim korytarzem i ujrzałem Angel i moje poszukiwania zaskoczyły się!
-Nie mogę uwierzyć własnym oczom to ty Angel –uśmiechnąłem się
(?)
-Nie mogę uwierzyć własnym oczom to ty Angel –uśmiechnąłem się
(?)
Subskrybuj:
Posty (Atom)