wtorek, 20 maja 2014

Od Kano CD Kido

Położyłem się na ławce. Nagle dostałem kamieniem w głowę, który wleciał przez otwarte okno. W jednym momencie zerwałem się z ławki i wyskoczyłem przez okno, a klasa patrzyła na mnie zdumiona.
Chwyciłem chłopca za kaptur i uniosłem go nad ziemię.
-Nie rzucaj we mnie, mały kangurze-mruknąłem do niego i wróciłem do klasy.

>?<

Od Kido CD Kano

-Kido od jutra masz chodzić do szkoły w mundurku ty tak samo Kano ! -wrzasnęła.-Tylko wy w nich nie chodzicie kiedy nie będziecie ich mieć będzie uwaga.-dodała.
*Lekcje mijają*

<Kano? wymyśl coś nie mam pomysłów.>

Od Kano CD Kido

Wzruszyłem ramionami.
-T-to... Było dziwne-mruknąłem i założyłem kaptur.
[...]
-Ojej, ojej... Znowu jestem spóźniony...-wszedłem do klasy przed końcem lekcji-Dzień dobry Sensei (nauczyciel). Wygląda pani dzisiaj znakomicie... Zupełnie jak kura-usiadłem w ławce.
-Kano, masz uwagę, za wyzywanie mnie od kury-trzasnęła dziennikiem nauczycielka.
-O co jej chodzi?-szepnąłem do siebie.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

Przecierając oczy popatrzyłam do góry a następnie w dół.
-Gdzie jestem ? - zapytałam.
-Czemu spałaś ze mną w łóżku ? - zapytał szybko Kano.W tym samym czasie wszedł Seto.Zaczął się cofać żeby wyjść,ale byłam szybsza łapiąc go za kaptur.
-Coś wykombinował.
-DOBRA TO JA POŁOŻYŁEM CIĘ OBOK KANO KIEDY SPAŁAŚ,POTEM POSZEDŁEM PO PICE I JAKOŚ O WAS ZAPOMNIAŁEM,ALE NIE JESTEŚ ZŁA CO NIE ! - wrzeszczał.Walnęłam go tak mocno że poleciał na ścianę.
-Idę do szkoły - warknęłam trzaskając drzwiami kiedy wyszłam.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

[...]
Nad ranem zbudził mnie nagły dopływ ciepła. Otworzyłem oczy, przetarlem i nagle zobaczyłem...
-KIDO!-wrzasnąłem piskliwym głosem.
Odskoczyłem z łóżka prosto na ziemię, jeszcze przeczołgałem się do ściany.
Rzuciłem w nią pufą.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-Całkiem dobry pomysł z tym łóżkiem - zaśmiał się Seto.
-Wolę swoją pufę - prychnęłam siadając na niej.
[...]
Zanim się obejrzałam zasnęłam.
*Seto*
Obydwoje śpią....czemu by nie zrobić im psikusa.Zgarnąłem Kido i przeniosłem ją na łóżko Kano.Od razu wtuliła się w niego myśląc że to kawałek wystającej pufy.
Usiadłem wygodnie na kanapie.W końcu znudziło mi się i poszedłem po coś do picia.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

-To nie fair-mruknąłem.
Nagle ktoś zapukał do drzwi. To był listonosz z...
-ŁÓÓÓÓÓÓŻKOOO!-wyrwałem z jego rąk i postawiłem w klubie.
Gdy listonosz odszedł, rzuciłem się na mebel i zacząłem się wtulać w poduszkę.

>?<

Od Kido CD Kano

-Nie mam zamiaru robić za króliczka - burknęłam.
-No co ty wyglądałaś słodko - zaśmiał się Kano.
-Pf.....rób sobie te sztuczki i tak na pewno szef da mi coś do roboty....-wzruszyłam ramionami.
-No co ty nie powiesz cały czas tylko "latasz" - odezwał się Seto.Znowu jedynie wzruszyłam ramionami.
-Tylko w sobotę i niedzielę jestem w pracy więc i tak mnie jutro nie ma.Jutro środa - uśmiechnęłam się.

<Kano?>

Od Kano CD Seto

-Oo! Widzisz? To znaczy, słyszysz?-zaśmiałem się.
[...]
Wróciliśmy do klubu (Mekakushi Dan).
Usiadłem na kanapie obok Kido.
-Ej! Mam pomysł! Możemy jutro dać w pracy pokaz sztuczek magicznych-wyciągnąłem z kieszeni karty i zwinnie je potasowałem.
[Takie fotogeniczy *^* XDD]

>?<

Od Seto CD Kano

-To prawda - powiedziała Kido.
-Co ? - popatrzyłem na nią.
-Przed sierocińcem opętał mnie wąż dzięki niemu potrafię znikać...-powiedziałam szybko.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

-Słyszałem, że ten świat to tylko makieta, a my jesteśmy kukiełkami w rękach Tej, która stworzyła ten świat...-podrapałem się po głowie.
Kido i Seto spojrzeli na mnie jak na idiotę.
-Podobno Ona posiada węże,  każdy jej wąż posiada specjalną zdolność. To właśnie one dały na moce-zaśmiałem się.
-Oj, Kano bredzisz od rzeczy-uśmiechnął się Seto.
-Ja tylko stwierdzam fakty-wzruszyłem ramionami.

>Kido, Seto?<

Od Kido CD Kano

-Było tam fajnie i będę musiała mieć kasę na benzynę więc pewnie tak - powiedziałam nabierając makaron na pałeczki.
-Jecie ramen ? Kido to kocha ! - zaśmiał się Seto zamawiając jeden dla siebie.
-Serio ?
-W sierocińcu dawali to raz na trzy tygodnie a to było takie dobre - jęknęłam.
-Pamiętasz jak cały czas jęczała "kiedy ramen?" ? - parsknął Seto.
-Trochę -wzruszył ramionami Kano.
-Jutro trzeba iść do szkoły - powiedziałam patrząc na jedzenie.
-Pewnie znowu zrobi kartkówkę - odpowiedział Kano.
-Kto wymyślił to badziewie.....tylko wstajesz,idziesz,wracasz,umierasz z nudów i dzień od nowa - wymamrotałam pod nosem.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Złapałem się za policzek i zarumieniłem się. Naciągnąłem na głowę kaptur i poczłapałem za Kido.
-Dwa razy-uśmiechnąłem się do sprzedawcy-Ja stawiam-spojrzałem na Tsubomi.
Sprzedawca podał jedzenie, zapłaciłem i usiadłem na ławce.
-To co... Bedziesz jeszcze pracować w tamtym klubie, czy rzucasz to?-zaśmiałem się w stronę Kido.

>Kido?<

Od Kido CD Kano

Otwierając oczy zaczęłam wypluwać wodę.
-Wszystko dobrze ? - spanikował Seto.Usiadłam trzymając się za głowę.
-Chyba....
-Kano panikował i w końcu sam skoczył cię ratować.Potem pobiegł pobić tego gościa.-zaśmiał się.
-Będę musiała mu podziękować....-wymamrotałam.
-No raczej -powiedział szybko.Okazało się że za bójkę kazali mu wyjść więc my także wyszliśmy.Po przebraniu ruszyliśmy na zewnątrz gdzie siedział Kano.Podeszłam do niego i pocałowałam go w policzek.
-Dziękuję - powiedziałam szybko.Usłyszałam jak ktoś woła że sprzedają ramen (ulubione danie Kido).Ruszyłam w tamtą stronę i kiedy stałam przed budką poprosiłam o jeden.

<Kano?>

Od Kano CD Kido

Obserwowałem z dystansu tą sytuację, nagle chłopak wrzucił Kido do wody, a ona nie wypływała.
Zacząłem szukać ratownika, ale nigdzie go nie było. W końcu wskoczyłem do wody i wyciągnąłem Kido. Położyłem ją gdzieś na leżaku. Seto zajął się pierwszą pomocą, a ja rzuciłem się na chłopaka. Rozwaliłem mu wargę, podbiłem oko, a ten podrapał mnie...
[Taki super-kano XDD]

>Kido?<

Od Kido CD Kano

-CO ROBISZ ! - wrzasnęłam wiercąc się w końcu wpadłam do wody.
-No następna....-wybełkotał.
-Na przyszłość nie porównuj dziewczyn do zwierząt - westchnęłam.-Seto przynieś mi coś do picia - rozkazałam.Uśmiechając się skinął głową.Wyszłam z wody i położyłam się na jakimś leżaku zakładając słuchawki.
[...]
-Spadaj to nasze miejsce ! - warknął jakiś chłopak kopiąc w leżak.Otworzyłam oczy ściągając słuchawki.
-Ale pierwsza zajęłam - wybełkotałam siadając.
-Mam to gdzieś - prychnęła dziewczyna obok.-Chcę usiąść na tym - wskazała na moje miejsce.
-Czemu to ?
-Bo jest krok od basenu - warknęła.
-Nie mam czasu na pogaduszki - westchnął chłopak podniósł mnie i wrzucił do wody.Zachłysnęłam się wodą.Chciałam złapać powietrze,ale nie dałam rady.Po prostu opadłam na dno zamykając oczy.

<Kano? Kido debil -,->

Od Kano CD Angel

-Huh? Wypadek?-przerwałem jej-Ironia losu...Osoba, która powinna nam pomagać, sama teraz potrzebuje pomocy...
-I złamała nogę-dokończyła.
-Ojej, jak mi przykro... Myślałem, że jeszcze poplotkuję z nią dzisiaj-uśmiechnąłem się.
-Bezduszny-mruknęła Angel.
-Nie każdemu dam radę się przypodobać...-zaśmiałem się.
Dziewczyna wzruszyła ramionami.
-Skoro już cię spotkałem, to chcę Ci coś pokazać...-złapałem dziewczynę za rękę i wbiegłem po schodach.
[...]
Wdrapaliśmy się na dach, gdzie znajdował się ogród pełen kwiatów z najdalszych zakątków świata i innych roślin.

>Angel?<

Od Kano CD Kido

Wdrapałem się na zjeżdżalnię, ale kiedy miałem usiąść i zjechać spokojnie...
Przewróciłem się i zjechałem na brzuchu, a za mną dwie dziewczyny.
Zaczęły się śmiać, a ja w panice próbowałem zahamować.
W końcu wylądowałem bezpiecznie w wodzie, do czasu gdy dziewczyny wjechały na mnie.
Odwróciłem się do nich.
-Ślicznie wyglądacie! Te kostiumy pasują do was... Wyglądacie zupełnie jak meduzy-uśmiechnąłem się.
Jedna z dziewczyn przyłożyła mi w brzuch i odeszły.
W jednym momencie znalazłem się pod wodą.
-Nie rozumiem, o co im chodzi?-wynurzyłem się.
Nagle zobaczyłem Kido i Seto.
Podpłynąłem do nich. Zanim Kido zdążyła cokolwiek powiedzieć, zanurzyłem się i wziąłem ją na barana.

>?<

Od Angel CD Lukii

Szłam do pokoju korytarzem lecz znowu trafiłam na tajemne przesilcie i trawiłam do biblioteki .Jak już byłam tam wiec chciałam sobie coś przeczytać lecz znowu spotkałam dziewczynę która znowu zabrała mi książkę wiec już tego nie wytrzymałam i chciałam ją zabić tak samo jak pielęgniarkę. Wciągnęłam z torby siekierę i chciałam ją uderzyć lecz dziewczyna pstrykając palcami powiedziałam ciche "Zaśnij. Wtedy jak to powiedziałam zrobiłam się senna i chyba zasnęłam. Obudziłam się w czarnym pomieszczeniu nie bałam się ponieważ w sierocińcu zawsze w piwnicy byłam zamykana a tam było bardzo ciemno .Troszeczkę się rozglądałam i zaważyłam że nie ma króliczka Petera byłam wtedy bardzo smutna że nie mogłam się ruszyć. Znowu poczułam się samotna wiec rozpłakałam się lecz nagle z czarnego pokoju pokazały się moje wspomnienia które miałam z sierocińca wtedy bardzo się rozpłakałam. Jak płakałam usłyszałam śmiech to była ta dziewczyna podeszła do mnie i pokazała że ma króliczka Petera i powiedziała że to moja kara lecz ona nie wiedział że ja to planowałam i ona wpadła na mojego psikusa.
-To twoja kara ! Zniszczyłam to co cenne,to co dobre dla ciebie-powiedziała dziewczyna
-Zniszczyłaś to co cenne i dobre? Powiem ci coś panno ja nic nie mam cennego wszystko straciłam i dobrze mi z tym- Uśmiechnęłam się i w stałam
-Jak to przeciecz cierpiałaś-powiedziała zaskoczona dziewczyna
- Moje nauka aktorstwa naprawdę działają !Cierpieć to bardzo lubię!- uśmiechnąłem się
- Jak to możliwe-powiedział dziewczyna
-Nie zrozumiesz tego maleńką! Daj mi mojego króliczka –powiedziałam
-Nie !Zniszczę go !-powiedziała dziewczyna
-Jak to zrobisz to będzie dla ciebie źle !-powiedziałam
-Nie boje się ciebie- powiedziała dziewczyna
-Mnie ? chyba mnie nie zrozumiałaś króliczek się tobą za imię- uśmiechnęłam się
-Co taki mały pluszowy królik –powiedziała dziewczyna
-Może w realnym świecie tak ale w moim śnie może pokazać prawdziwą formę –powiedziałam
-Już się boje!- powiedziała dziewczyna
-Ostrzegłam !Króliczku możesz się nią zabawić –powiedziałam
Króliczek zamienił się http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20130722143657/avatar/images/archive/2/2c/20130722145141!Slenderman.jpg
A potem torturował dziewczynę tak długo jak sen trwał. Jak się obudziłam przytuliłam mocno króliczka Petera i troszeczkę się rozglądałam lecz dziewczyny nie było wiec wyszłam z biblioteki.