-No to on go będzie szkolił - powiedział Gruby (tak go nazywamy jego prawdziwe imię to Borys ;p).
-Się robi - zasalutował odchodząc z nim.Ruszyłam do stolika przydzielonego dla mnie.
-Co podać ? - zapytałam jakąś babcię.Jak zwykle u takich owsianka.Podałam ją i zdjęłam górę garniaka.
-Gdzie masz ubranie ? -zapytał Seto który przechodził razem z Kano.
-Znudził mi się -odpowiedziała.No i następny stolik.
-Co podać? - zapytałam dziewczynę i chłopaka którzy byli na randce.....chyba....-Dwie cole i może pizza - uśmiechnął się.
-Coś jeszcze ? zapytałam
-Twój numer słonko...-mrugnął do mnie.
-Czyli dwie cole i pizza...-powiedziałam odchodząc.
<Kano?>
