-No nic widzimy się po lekcjach - machnęłam ręką.Przebrałam się w garderobie a następnie ruszyłam na lekcje.Po lekcjach nie musieliśmy ubierać jak na razie tego czegoś....
Na początku było "przedstawienie" postaci.
Ten kapturek był samotny,niechciany,ale dobry.....
Wchodząc na scenę z jakimś koszykiem zaczęłam śpiewać i tańczyć:
Następnie schowałam się za drzewem bo nadeszła część wilka.
-Uune... Kiedy próba?-poprawiłem swoje "uszy".
-Dziś, po ostatniej lekcji-uśmiechnęła się nauczycielka.
Jeszcze raz przeglądnąłem swój scenariusz.
-Wszystko ok, tylko... NIE POTRAFIĘ ŚPIEWAĆ!-warknąłem.
-Nauczysz się... Mamy 4 dni do przedstawienia-uśmiechnęła się nauczycielka.
-C-cztery?!-złapałem się za serce-To za mało!-oparłem się o szafkę, żeby się nie przewrócić.
-Damy radę-nauczycielka wyszła z garderoby.
-Ale z niej optymistka-mruknęła Kido.
-Uune?-zaśmiałem się.
-Ej uważaj na instrumenty....szkoła musiała nieźle na nie harować w tym ja i Kido - burknąłem.
-Nie przesadzaj wielkoludzie - odezwała się Kido stojąca za mną.
-Więc masz na imię Kido...-powiedziała dziewczyna.
-Ja jestem Seto miło mi cię poznać - uśmiechnąłem się wyciągając dłoń do dziewczyny.
-Angel - odpowiedziała ściskając moją dłoń.-To co wy tu robicie ? - zapytała po chwili ciszy.
-Ja jak zwykle przyszedłem popatrzeć.Kido ma ćwiczyć piosenki...-westchnąłem.
-Nie moja wina...
-Twoja bo nie chciało ci się śpiewać na zajęciach więc teraz musisz wszystko nadrabiać.Wymyślasz piosenkę.Śpiewasz.Dostajesz ocenę proste...
-Dobra,dobra....-burknęła.Puściłem muzykę i zaczęła.
-Jak jutro tak zaśpiewasz będzie wszytko jak po maśle - uśmiechnąłem się.
-Tsaa....-burknęła znikając gdzieś za drzwiami.
-Jest dziwna,ale kiedy lepiej ją poznasz jest fajna....przy okazji masz piękny głos..- machnąłem do niej wychodząc z sali.
Kano zaprowadził mnie do mojego pokoju i powiedział że jak bym coś potrzebowała to znajdę go w pokoju numer 3 .Pożegnałam się i weszłam do mojego pokoju był bardzo ładny że nie mogłam przestać rozglądać się nagle zrobiłam się bardzo śpiąca wiec położyłam się z króliczkiem Peterem na łóżku i zasnęłam .Następnego dnia nie chciało mi się iść na lekcje wiec spałam dale lecz króliczek Peter obudził mnie wiec wstałam i po po paczyłam na zegarek była 12 :00 i uśmiechnęłam się .Ubrałam się i wyszłam z króliczkiem Peterem w stronę kawiarni żeby sobie coś zjeść lecz nie rozumiałam mapki którą dostałam od Kano i zgubiłam się .Trawiłam do Sali muzycznej była pusta wiec weszłam i rozglądałam się. Zobaczyłam dużo instrumentów że odechciało mi się jeść .
-Jak sądzisz mogę coś sobie zagrać na tych instrumentach –powiedziałam
-Tak przeczesz ty jesteś księżniczkom tego zamku-powiedział króliczek Peter
-Masz racie wiec wszystko jest moje –Uśmiechnęłam się
-Tak tak! Zagraj mi coś –powiedział króliczek Peter
-Dobrze –powiedziałam
Podniosłam gitarę i zagrałam na niej :
Jak skoczyłam usłyszałam otwierające dziwi obróciłam się i upuściłam delikatnie gitarę i zobaczyłam jakiegoś chłopaka .
-Oj no przestań marudzić...Nie codziennie masz okazję by występować na scenie...-złapałem ją za rękę.
-Właśnie, że...-nie dokończyła.
-Nie kończ tego zdania-zaśmiałem się.
[...]
Na przerwie poszliśmy z nauczycielką do garderoby.
Podała mi jakiś strój.
[...]
Wyszedłem zza parawanu z wielkimi kłami, szponami, futrzanym sweterkiem i z uszami.
-Jeśli mogę to mi n....-zaczęłam.
-Świetnie wszyscy się zgadzają w takim razie jutro przymierzycie wasze kostiumy !! - powiedziała radośnie.
-Tsaaa.....będzie fajnie - przewróciłam oczami.
-Pewnie-zaśmiałem się i złapałem ją za rękę.
W jednym momencie zbiegłem do schodach i byliśmy piętro niżej.
Podprowadziłem ją pod drzwi.
-O to jest twój pokój, jakby co to mój jest na końcu korytarza. Poznasz go po wielkiej "trójce" na drzwiach-wskazałem w głąb korytarza.
W jednym momencie zerwałem się z mojego miejsca i podbiegłem do Kido.
-No co, nie cieszysz się?-oparłem się o nią.
Kido mruknęła tylko coś pod nosem.
-To są wasze role-nauczycielka podała nam kartki.
-M-musical?-zacząłem się jąkać.
-Tak, coś ci nie pasuje?-spojrzała na mnie.
-Nie, nie! Jest suuuuper-uniosłem ręce do góry zakłopotany.
Kano dał mi kartkę gdzie było wszystko napisane byłam bardzo zaskoczona że był przygotowany lecz też szczęśliwą że spędziłam z nim miły dzień .Nagle Kano zaczął się tak śmiać że ludzie na nas się gapili byłam wtedy rozbawiona że też zaczęłam się śmiać lecz króliczek Peter przerwał mi i powiedział że musimy już iść bo jest bardzo zmęczony posłuchał go i podziękowałam Kano za wszystko.
-O to śmiech nie kontrolowany co nie –Uśmiechnęłam się
-Oczywiście –Powiedział Kano
-Chciała bym ci podziękować za miły dzisiejszy dzień -Powiedziałam i pocałowałam go w policzko
-Niema za co –powiedział Kano
-Mam jedną prozibę mógłbyś mi jeszcze zaprowadzić do pokoju ponieważ zachwalę na pewno się zgubie –Uśmiechnęłam się