-Psychopata - prychnęłam.Wszyscy zaczęli krzyczeć i próbowali jakoś się do niego dostać. "debile...".
-No to co teraz ? - zapytał szybko chłopak.Wzruszyłam ramionami.
-Staramy się przetrwać ?
-Zabrzmiało to bardziej jak pytanie..
-Nie czas na gadanie - westchnęłam.
[...]
Położyliśmy się pod drzewem.Zanim się zorientowałam zasnęłam..
<Shintaro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz