Kiwnęłam głową a następnie ruszyłam w stronę koralowców.Nie wiem czemu,ale ten idiota wziął zwykłą maskę...reszta wzięła specjalne kombinezony w których możemy normalnie rozmawiać.Mamy w nich wmontowane mikrofony i odbiorniki.-Szkoda że nie było kostiumów syrenek - usłyszałam głos Marry.
-Nie ubrałabym - burknęłam.
-Syrenki ? dziś wieczorem urządzamy pokaz w aquarium szukamy dziewczyn które wejdą do rekinów i delfinów....mogłybyście się bawić z rybkami za kasę - zaproponował gościu.
-Jak mówiłam j-przerwała nam Momo oczywiście przypłynęła do nas z resztą.
-MARRY IDZIE JA -tym razem przerwał instruktor.
-Najbardziej chciałbym zieloną - wskazał na mnie.
-MAM NA-znowu to samo....
-Spoko koleś wciśniemy ją w to - mrugnęła do niego.Kano zaczął coś wyczyniać.
-Błagam was ludzie ! dajcie mu jakiś specjalny kostium - wrzasnęłam.
^Kano?^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz