-Zaczekajcie na mnie!-zawołałem, wbiegając po schodach nieuczesany i z worami pod oczami.
-Ktoś tu się nie wyspał-uśmiechnął się szeroko Nev.
-Ktoś mi wyłączył światło..-ziewnąłem opierając się o ścianę.
Wyszliśmy i wsiedliśmy do pojazdu. Wepchnąłem się przed Nevilla, żeby usiąść obok Kido.
Jak zwykle miała słuchawki i słuchała muzyki.
W pewnym momencie położyłem się na jej brzuchu, wziąłem od niej słuchawkę i tak siedzieliśmy.
>?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz