Uśmiechnęłam się w pocałunku.
-Ja ciebie też kocham - odpowiedziałam a następnie cmoknęłam go w czoło.Po godzinie wróciliśmy do domu.Zaczęło się ściemniać,ale olać to co nie ? mamy dom :3.Wchodząc do środka zostaliśmy przywitani przez Neva i Seto.
-Kazałaś mi z nim jechać na jednym rowerze ? wiesz to jest gorsze niż tortury ! - wrzasnął Seto.Miał całą poobijaną twarz.
-Co ci ?
-Jak to co ? ten debil kazał mi się wozić.Kiedy odmówiłem zaczął mnie bić.-wrzasnął ponownie.
-I...? - przedłużyłam.
-Nie ważne - machnął ręką.Nev znowu polazł gdzieś za Seto.Weszłam do kuchni.Jak zwykle to ja mam robić żarcie.Jak zwykle ktoś musiał coś popsuć....Kano przylazł i przez przypadek wylał całe mleko,które było potrzebne do dania.Jego mina wyglądała tak.
-Idziesz po mleko do sklepu,albo nie ma kolacji ! - zaprotestowałam siadając na ziemi w kuchni.
^Kano?^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz