-Czyli nie mogę jutro po ciebie przyjść ? -spanikował.Pokręciłam przecząco głową.-CZEMU ! - wrzasnął.
-Słyszałeś idę na randkę z Kano.Hmm.....możesz iść z Seto,Momo i Marry do parku czy gdzie tam chcesz - westchnęłam.
-Ale ich nie lubię....no może Seto trochę....,ale nie lubię nikogo prócz ciebie..-burknął.Wzruszyłam ramionami.
-Wejść mojego laptopa i posprzątaj jutro w moim pokoju tyle.-wzruszyłam ramionami.
-DZIEKUJĘ !- przytulił mnie.Popychając go spojrzałam na niego wkurzona.
-Zabiję....-syknęłam.
-Jesteś taka zła ! kocham to ! - zaczął piszczeć. (drugi Grell....)
-No popatrz masochista się znalazł - machnęłam ręką w stronę Nevilla.
-Mów jeszcze.....-wypchnęłam go za okno....(tak za okno :3).
-Widzimy się jutro - pocałowałam Kano wypychając go z pokoju.Zapakowałam na jutro książki a następnie,prysznic i łóżko.
^Kano?^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz