-Pewnie-uśmiechnąłem się nieśmiało.
Usiedliśmy gdzieś z boku, a Ayano wyciągnęła papier.
-Co mam z tym zrobić?-przyglądałem się kartce.
Dziewczyna zaczęła ją składać, a po chwili był gotowy papierowy kwiatek.
Zacząłem powtarzać ruchy z wielkim skupieniem.
-Udało się!-po chwili pokazałem jej coś podobnego do kwiatka.
>Ayano?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz