-Uspokój się, nic nie rozumiem...-mruknąłem.
-No ten... PORWALI KIDO!-biegał wokoło mnie.
Upuściłem na ziemię szklankę, którą przed chwilą pucowałem.
-J-jak to porwali?-spojrzałem na niego.
-No porwali!-jęknął.
-Ten nowy...Jak mu tam-wskazałem na chłopaka, które we mnie wpadł.
-Konoha?-spytał Seto.
-Tak, tak... Konoha. On może nam pomóc-odszedłem od barku.
>Seto, Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz