-Kidoo...-wołałem-Kidoo...
-No i wiesz gdzie jest?-spytała Momo, Seto.
-Próbuję ją namierzyć...-jego oczy zabłysnęły.
-Kidooo...-nie przestawałem wołać.
Nagle zacząłem rzucać się po ziemi i uderzałem pięściami o asfalt.
-Ja chcę moją Kidooo!
>?<

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz