Spojrzałem na zawiedzioną Kido.
Podszedłem do stoiska. Wziąłem kuszę i wdrapałem się na blat. Zacząłem strzelać.
Udało mi się zestrzelić wszystkie puszki/kaczki.
-Tego kotka-wskazałem palcem.
[..]
-Proszę bardzo-podałem pluszaka Kido, zadowolony z siebie.
>Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz