-Nie zaczynaj z lepszymi od siebie - uśmiechając się złapał mnie za rękę i znowu zaczął ciągnąc.Wyrwałam mu się i stanęłam prosto.
-Po pierwsze zwalniam cię z obowiązku bycia moim ochroniarzem a po drugie możesz przekazać reszcie że odchodzę z gildii - krzyknęłam usuwając się z niej.
-C...co ?-wybełkotał.
-Słyszałeś - uśmiechnęłam się.
-Pożałujesz tego - wrzasnął wchodząc do portalu.Prychnęłam.Podeszłam do Kirito i podniosłam go z ziemi.
-Pozbieraj tyłek jeśli chcesz nadarzyć - zaśmiałam się.
<Shintaro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz