Jej ochroniarz ciągnął ją za rękę i prowadził do gildii, ocknąłem się.
-Ona nigdzie nie idzie!-wrzasnąłem.
Wtedy puścił Asunę i podszedł do mnie.
-Musisz być bardzo odważny, skoro sprzeciwiasz się najsilniejszej gildii...-uśmiechnął się.
Nagle wyskoczyło mi zaproszenie
1VS1
Kirito VS Heathcliff.
Zaakceptuj Odrzuć.
Kliknąłem zaakceptuj.
Przegrałem. Leżałem na ziemi.
[Luka?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz