Weszłam do kuchni i robiłam nam pyszną ciepłą czekoladę. Nagle
usłyszałam kroki wtedy obróciłam się i spojrzałam na Olivera a on
schował się za ścianą to było takie słodkie że zaśmiałam się. Oliver był
taki nie śmiały że aż słodki tak sobie myślałam w myślach. Nagle Oliver
wychylił się nieśmiało i zapytał mnie czy może mi jakoś pomoc wtedy
zaśmiałam się.
-Pewnie że tak! Czy mógłbyś wyciągnąć z szafy czerwone pudełeczko- powiedziałam
-Dobrze ale która to szafa?- zapytał Oliver
-To szafa z naklejką kształcie ptaszka czyż złotawy- uśmiechnęłam się.
(Oliver?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz