-Ja w nie sosie?-uśmiechnąłem się szeroko tuląc poduszkę.
-Nie udawaj...-mruknęła.
-Nev-uśmiech zniknął z mojej twarzy.
-Huh?-usiadła obok mnie.
-Ciągle tylko Nevill, Nev to, Nev tamto...-zacząłem kręcić głową.
Przez chwilę siedzieliśmy w ciszy.
W pewnym momencie złapałem ją za rękę, przyciągnąłem do siebie i przewróciłem ją na łóżko chichocząc.
Nachyliłem się nad nią i pocałowałem ją delikatnie. Po chwili odwróciłem wzrok i wstałem z niej.
-Neh... Kido, co by było gdybym umarł?-uśmiechnąłem się i ponownie przytulałem poduszkę.
>Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz