Skoczyłam
robić nam ciepłą czekoladę i chciałam dacii na stół ale zaważyłam i
szybko zareagowałam na nie bezpieczeństwo. Szybko złapałam Olivera i
pudełeczko na szczecie chłopcu się nic nie stało ponieważ miał miłe
lodowanie spadł na mnie wtedy ja miałam niestety niemiłe lodowanie .
-Ała !Nic ci się nie stało?- powiedziałam -Nie !Przepraszam-powiedział -To nic! Na szczecie nic ci się nie stało – uśmiechnęłam się -Ale zrobiłem bałagan- powiedział smutnym głosem -Bałagan można posprzątać- zaśmiałam się -Przepraszam-powiedział -Nic się nie stało wiec nie smuci się! Ale na większy wypadek poproś o pomoc jak nie dajesz rady z czymś dobrze-powiedziałam -Dobrze-powiedział -No dobra chodźmy do stół i wypijmy naszą czekoladę-zaśmiałam się -Dobrze! Ayano co jest w tym pudełku?- zapytał cie kawsko -Coś dobrego! - uśmiechnęłam się -Ale co!?-zapytał znowu Wtedy na stole otworzyłam pudełeczko i w środku były ciasteczka w kształcie zwierzątek. (Oliver) |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz