-Aye, aye...-uśmiechnąłem się do Kido, a na poboczu rzuciłem gniewne spojrzenie w stronę Nevilla-Tylko się przebiorę...-ruszyłem do mojego pokoju.
[...]
Po chwili już byłem gotowy i dosłownie zeskoczyłem ze schodów.
-Kido, Kido... Cip! Cip!-zacząłem wołać.
>?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz