-Z moich tajemnych źródeł wiem że moja pani nie lubi mocno przyprawionych potraw - uśmiechnął się Nevill..Bez słowa przyglądałam się tej dwójce.Następnie kiedy oni kłócili się pozmywałam i bez zbędnych słów ruszyłam w stronę wyjścia.-Pani.Mam informacje że dziś w centrum jest mnóstwo wyprzedaży sprzętu elektronicznego - podszedł do mnie Nev.
-SUPER ! - pisnęłam szczęśliwa.-Kano IDZIEMY NA ZAKUPY -skakałam jak Momo w parku wodny.
^Kano?^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz