Blac była tak zabawna że nie mogłam wyczytać śmiechu lecz najbardziej mnie rozbawiło jak Kano obracał się w około i nic nie widział chciałam mu powiedzieć lecz tak siwienie się bawiłam że nie mogłam nagle Kano złapał Blac nie mogłam uwierzyć że tak się dała lecz po paczyłam na nią i na Kana i już wiedziałam że będą problemy.
-Kano masz wielki problem –powiedziałam
-Jaki-powiedział Kano
-Bo widzisz Blac nie jest taki zwykłym zwierzątkiem tylko bóstwem-
powiedziałam
-Bóstwem? –zapytał Kano
- Tak bo widzisz Blac jest starożytnym bóstwem który ma 5 żywiołów na ogonie-powiedziałam
-Na ogonie?- powiedział
-Tak a ty przed chwilą złapałeś jeden z nich –uśmiechnęłam się
Kano po po paczył na Blac która swoim ogonem go poparzyła w rękę i pobiegła do moimi torby. Ja wtedy podeszłam do Kano i o paczyłam go .
-Mówiłam że jest tylko jeden sposób na nią –uśmiechnęłam się
(Kano?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz