Prychnęłam pod nosem niosąc zamówienie dla klienta.-A numer gdzie - uśmiechnął się.Wylałam mu szklankę coli na głowę.-Co ty kurwa robisz - wrzasnął łapiąc mnie za kołnierz bluzy.Odruchowo powaliłam go na ziemię.
-Co się dzieje ! - wrzasnął Gruby.
-Ona jest jakimś potworem ! - wrzasnął gościu.Moje oczy szeroko się otworzyły a ja zesztywniałam.
-Ej Kido....to nie prawda - podbiegł do mnie Seto.
-Wynocha ! - dodał Gruby wyciągając gościa z lokalu.
Cały czas stałam patrząc w ziemię.
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz