-"Ona jest jakaś dziwna"-pomyślałem-"No cóż".
Chwyciłem książkę i poszedłem dalej. Nagle zadzwonił dzwonek na lekcję.
-"Ojej, ojej? Tak późno?"-pomyślałem i pobiegłem do klasy.
Nagle zobaczyłem tą samą dziewczynę, pomachałem do niej, ale ona wydawała się jakaś nieobecna.
Wtedy rzuciłem do niej karteczkę;
"Cześć, pamiętasz mnie jeszcze? Może dasz się zaprosić na ciastko? ;))"
>Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz