-Nikt mnie nie zauważa - odpowiedziałam wstając.Bez zbędnych słów ruszyłam korytarzem.Nikt mnie nie zauważa.Jestem niczym duch,ale cóż jestem pół zjawą....czasem na mnie wpadają a czasem mnie unikają.
Wchodząc do swojej klasy usiadłam w ostatniej ławce od okna jak zawsze.Obok mnie usiadła jakaś dziewczyna.
-Masz po-zatrzymała się kiedy spojrzała mi w oczy-przepraszam nie przeszkadzam...-wymamrotała odwracając się.Położyłam się na ławce i usnęłam.
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz