Spojrzałem w stronę dziewczyny, przetarłem oczy.
Wstałem i powiedziałem w stronę nauczycielki.
-Niech mi pani wybaczy, zgłaszam nieprzygotowanie-uśmiechnąłem się.
-Ale nie masz nieprzygotowań!-burknęła.
-Mam! Niech mi pani uwierzy-zaśmiałem się i założyłem maskę.
Nauczycielka wzdrygnęła ręką, a ja usiadłem na swoje miejsce.
>Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz