"Niech ci będzie,ale odczep się do końca zajęć"- odrzuciłam karteczkę.
Odwracając się uśmiechnął się do mnie.Odwróciłam głowę w stronę szyby.
-Kido do tablicy ! - wrzasnęła nauczycielka.Zniknęłam niezauważona.-Znowu jej nie ma ? - westchnęła zrezygnowana.-Kano do tablicy!.
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz