-Nevv~-zmrużyłem oczy.
Seto i Kido spojrzeli na mnie.
-Zwierzątko zawsze znajdzie swoją panią...-mruknałem-Aww, idę po coś do picia-machnąłem ręką.
Podszedłem do stołu nagle rzucił się na mnie Nevill.
-Wejście smoka-burknąłem zirytowany wstając.
-Gdzie jest Kido?-syknął.
-O tam...-wskazałem na ławkę.
Nevill chwycił jakieś picie i zaniósł jej.
-Lizus...-warknąłem do siebie.
>?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz