Nev przyniósł mi picie i usiadł obok.Zaczęłam pić cały czas patrząc na jego uśmiechniętą twarz kątem oka.
-Mam coś na twarzy ? - burknęłam odkładając picie na stolik obok.Pokręcił głowę.
-Po prostu jestem szczęśliwy - wzruszył ramionami.
-Aha.....-westchnęłam cicho.Wtedy zauważyłam jak był ubrany.
-Jeśli tak patrze....zawsze miałeś czerwone oczy ?
-T...tak.....
-Nie zwracałam uwagi -wzruszyłam ramionami.Uśmiechnął się....co za masochista.... -,-.
-Nieważne idź sobie z kimś pogadać czy co tam chcesz - machnęłam reką.-KANO ! - wrzasnęłam dostrzegając go gdzieś w kącie.
^Kano?^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz