-C-cuda się zdarzają...-zaśmiałem się nieśmiało.
Zarumieniony odwróciłem wzrok.
Po chwili podszedłem do neij bliżej i pocałowałem ją z języczkiem. [:___;]
Niektórzy zaczęli już wychodzić, a dyrektorka weszła na scenę.
-Dziękujemy za przybycie, teraz wracajcie do pokoi-oznajmiła.
>?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz