-Rozmyślam - westchnęłam wstając.
-A mogę wiedzieć o czym ? - uśmiechnęła się.
-O niczym ważnym - uśmiechnęłam się słabo.
-Na pewno ? - zapytała zmartwiona.
-Po prostu o przeszłości nie każda jest piękna - otrzepałam tyłek z ziemi i wkładając ręce do kieszeni bluzy ruszyłam do domu.-Jeśli chcesz żebym jutro zagrała przynieś coś dobrego - machnęłam do niej z pełnym uśmiechem.Następnie kiedy weszłam do budynku szkoły mina mi zrzedła.Przemierzając sale,ogrody i ulice w końcu trafiłam do naszego domku.
^Ayano?^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz