-Nie mam zamiaru być mokra -burknęłam.
-No wyluzuj....-Momo lekko walnęła mnie w bok.
-N...nie mam dzisiaj humoru - wybełkotałam.
-Czemu nie ? - przekrzywiła na bok głowę.Seto i Kano spojrzeli po sobie a następnie spojrzeli na Nev'a.
-No dobra....-warknął cicho.-Nikt tego nie chce powiedzieć wiem....-dodał szybko.
-O co chodzi ? - zapytała szybko Marry.Seto zaczął mnie zagadywać i razem z Kano zaciągnęli mnie gdzieś.Następnie Seto zostawił mnie z nawijającym Kano obok.
*Nevill*
-Ile razy mam mówić kiedy jest smutna zostawić ją w spokoju - burknął Seto.
-Ale o co wam do cholery chodzi ? - warknęła w końcu zirytowana Momo.
-Nie musicie się kłócić - wtrąciła nieśmiało Ayano.
-Słuchaj mnie uważnie.Dzisiaj mija rocznica śmierci całej rodziny Kido nie dziw się że jest smutna.Dzisiaj nie mam zamiaru w nic grać - syknąłem popychając Seto na bok następnie ruszyłem w stronę Kido i Kano.
*Kido*
-Wracamy do domu ? - uśmiechnął się w moją stronę Nevill.Kiwnęłam lekko głową.Razem z nim oraz Kano wróciliśmy.
^Ayano?^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz