Kano dał mi kartkę gdzie było wszystko napisane byłam bardzo zaskoczona że był przygotowany lecz też szczęśliwą że spędziłam z nim miły dzień .Nagle Kano zaczął się tak śmiać że ludzie na nas się gapili byłam wtedy rozbawiona że też zaczęłam się śmiać lecz króliczek Peter przerwał mi i powiedział że musimy już iść bo jest bardzo zmęczony posłuchał go i podziękowałam Kano za wszystko.
-O to śmiech nie kontrolowany co nie –Uśmiechnęłam się
-Oczywiście –Powiedział Kano
-Chciała bym ci podziękować za miły dzisiejszy dzień -Powiedziałam i pocałowałam go w policzko
-Niema za co –powiedział Kano
-Mam jedną prozibę mógłbyś mi jeszcze zaprowadzić do pokoju ponieważ zachwalę na pewno się zgubie –Uśmiechnęłam się
(Kano?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz