Jak wróciliśmy do pokoju to Angel była bardzo zmęczona a ja stałem się głodny wiec poszedłem do kuchni żeby zrobić coś do jedzenia .Miałem ochotę na suszi wiec wyjąłem z lodówki poczesne składniki i zabrałem się na przygotowanie .Pewnej chwili przyszła do kuchni Angel i zapytała się czy może mi jakoś pomóc wtedy poprosiłem ją żeby zrobiła nam zieloną herbatę którą nauczyła się robić w sierocińcu. On tylko westchnęła i zaczęła ją przygotować .Po godzinie było wszystko gotowe wiec położyliśmy jedzenie na stole i zaczęliśmy jeść.
-I jak ?-zapytałem
-Ale co? - uśmiechnęła się Angel
- Smakuje?- zapytałem znowu
(Angel?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz