Burza nadal trwałą i nie było prądu wiec prawie wszyscy usiedliśmy na podłodze i zaświecili swoje komórki żeby było jasno . Jedynie Kido z nami nie było ponieważ poszła do pokoju. Troszkę martwiłam się o nią ponieważ wyglądało to że się bardzo boi burzy wiec poszłam ją poszukać po wymyśleniu zabawy dla innych.
-Wiec co robimy teraz-powiedział znudzony Seto
-Możemy opowiadać straszne historie- wymyśliłam
-Dobry pomysł! Ja zacznę dobra!- powiedział Kano
-Dobrze! Ja na chwile was opuszczę ż- wstałam i wyszłam z pokoju
Szukałam w domku Kido ale nie było łatwo ponieważ było na prawdę ciemno a mała latarka mi mało pomagała. Na szczęście po kilku minutach otwierania drzwi do każdych pomieszczeń zostały mi jeszcze jedne drzwi i na pewno tam powinna być Kido. Nagle latarka przestała mi działać wiec powoli podeszłam do drzwi i je otworzyłam.
-Kido jesteś tu?- zapytałam szeptem
(Kido?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz