-Nev pozmywasz ? -przekręciłam głowę na bok.
-Tak jest - zgarnął talerze i jednym susem wrzucił je do umywalki następnie wziął się za zmywanie.Reszta przeciągając się ruszyła do salonu gdzie siedział już zadowolony Konoha.
-A ty co taki hop ? - zdziwiłam się siadając obok.
-Znalazłem jedzenie w szafce - pokazał mi cukierki.
-To moje -burknęłam zgarniając cukierki.Spojrzał na mnie oczami szczeniaka.-Ok masz -westchnęłam.-Ej....Kano ! - przeniosłam się na miejsce obok niego.
-Hmmm ? - odwróciła się w moją stronę.
-Jutro ten cały karnawał nie....? - zarumieniłam się.
-Tak...-przeciągnął.
-Wiesz co ubierasz bo ja nie ? a dobra pewnie Momo ma coś jak nie to Marry najwyżej coś kupię-machnęłam rękę.Wstałam i ruszyłam do dziewczyn.
^Kano?^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz