Zacząłem się śmiać i turlać się po ziemi.
Nagle wstałem, uspokoiłem się i zapytałem;
-No i jak było na polu?
Seto nie odpowiedział.
-Ty też tam możesz trafić-burknęła Kido.
-Nie, nie... Ja spasuję-zaśmiałem się i usiadłem obok niej.
Oparłem się o nią i położyłem jej dłoń na moim czole.
-Pogłaskaj mnie...-próbowałem zrobić minę szczeniaka.
>Kido?<
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz