Radosna Marry zaczęła głaskać zwierzaka.Prychnęłam pod nosem.
-No co nawet się z nim nie przywitasz przecież po drodze cały czas p...-rzuciłam w niego butem :3.
-No co wstydzisz się że p...-poleciał drugi but.Marry westchnęła i poszła zawołać pielęgniarkę taszcząc ze sobą Momo i Seto.
-Co p ? - zapytał szybko Kano.
-Bo po drodze....p.....p.....p..nieważne - warknęłam siadając na końcu jego łóżka.
<Kano?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz