Zadowolona podreptałam po zakupach do domu i na szybko coś ugotowałam.Po paru minutach do pokoju wlazł Shintaro.
-Widzisz zjadłem- powiedział zadowolony z siebie.
-W labiryncie znalazłam mięso krowy i zrobiłam cheeseburgery.- uśmiechnęłam się.-Może żarcie zawsze będzie lepsze.
<Shintaro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz