-Ta uwaga była zbędna...-mruknąłem.
-Mistrz dzidzią!-śmiała się Ene.
-Zapomnij o nowym ekranie-burknąłem kpiąco.
-Mistrzuuu wybacz!-darła się-Będę grzeczna! Obiecuję, mistrzu!
(...)
Angel jadła w ciszy. Przysunąłem się do niej.
-Patrz! Czy to nie wściekła kucharka?-zrobiłem "wystraszoną minę".
Angel natychmiastowo się odwróciła. Gdy nie patrzyła, ugryzłem kawałek jej pizzy.
[Angel?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz