-Pocałuj mnie - przybrałam poważną minę.
-CO ! - wrzasnął.Wybuchnęłam śmiechem.
-Naiwniak - parsknęłam.-Zryj i tak już jestem pełna - machnęłam ręką dalej śmiejąc się pod nosem.Dosłownie wskoczyłam na kanapę włączając jakąś komedię romantyczną.
-Ciekawe czy nasze moce sprawdzając się w tym świecie....moim marzeniem jest wrócić - westchnęłam do siebie padając na plecy i zaczynając gapić się na sufit.
<Shintaro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz